Nie dawno zaczal mi furczec Dayton, w zasadzie nie dawno je kupilem i nie zwrocilem na poczatku czy furczal czy nie w kazdym razie nie dawno sie skapnalem,
wyglada to tak ze slychac jak by takie przedmuchy z glosnika myslalem na poczatku ze to nieszczelnosc gdzies obok jednak okazlo sie ze nie ze to sam on, nie wyglada na to zeby byl on spalony no bo wiadomo gra ani jakis przydymiony bo wytrzymuje takie same obciazenia mocowe co sprawny i przy tym dobrze gra, teraz nie wiem czy tak sie cos gdzies rozkleilo czy moze przy lutowaniu wpadla mi jakas drobinka cyny sam nie wiem,
wiadomo denerwuje to ale tez jest tak ze nie przy kazdym kawalku tak jest czasami bardziej intensywnie czasami mniej zalezy jakie czestotliwosci przewazaja,
poradzicie cos? :)
wyglada to tak ze slychac jak by takie przedmuchy z glosnika myslalem na poczatku ze to nieszczelnosc gdzies obok jednak okazlo sie ze nie ze to sam on, nie wyglada na to zeby byl on spalony no bo wiadomo gra ani jakis przydymiony bo wytrzymuje takie same obciazenia mocowe co sprawny i przy tym dobrze gra, teraz nie wiem czy tak sie cos gdzies rozkleilo czy moze przy lutowaniu wpadla mi jakas drobinka cyny sam nie wiem,
wiadomo denerwuje to ale tez jest tak ze nie przy kazdym kawalku tak jest czasami bardziej intensywnie czasami mniej zalezy jakie czestotliwosci przewazaja,
poradzicie cos? :)
Skomentuj