Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Zabranie dowodu rejestracyjnego za przepaloną lapmkę prawą postojową

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #41
    Pojazd skierowany na badanie -a za brak żarówki nie ma skierowania na badanie techniczne reszta wpisu który cytujesz nie ma zastosowania .

    Pewnie w rożnych miastach zatrudnili debili w urzędach skoro nie wymagają papierów z badania technicznego ..
    Dziwne że w Poznaniu nie wymagali w Łodzi od znajomego też nie też nie . Dwukrotnie nadgorliwi policjanci zabierali mi dowód mimo że stacja benzynowa na której mogłem kupić żarówkę była 50 m dalej . W pierwszym przypadku wystarczyło że pokazałem paragon za zakup żarówki w drugim urzędnik wyszedł popatrzeć na auto i oddał dowód rejestracyjny .
    Pomimo odebrania dowodu można jechać dalej a gdyby policjant zabronił zawsze można interweniować u jego przełożonych a Ci bardzo nie lubią gdy ktoś zawraca im ....

    Nie ma co panikować Panowie .Wszystko idzie załatwić i to bez stresu

    Skomentuj


      #42
      Zamieszczone przez utopia Zobacz posta
      Pojazd skierowany na badanie -a za brak żarówki nie ma skierowania na badanie techniczne reszta wpisu który cytujesz nie ma zastosowania .
      Zatrzymanie dowodu jest równoznaczne ze skierowaniem. Dziwne praktyki tych urzędników naprawdę. A jak pożyczyłeś paragon od kumpla? Urzędnik wk nie jest od sprawdzania stanu technicznego pojazdu.
      Pozdrawiam.

      Skomentuj


        #43
        Zamieszczone przez Rhainkraft Zobacz posta
        Oba samochody przeszły normalny przegląd techniczny ze sprawdzeniem świateł i drobną regulacją wysokości świecenia, w escorcie na pewno nie świecą za wysoko, może to różne oprawki coś zmieniają H4 vs H7? Chociaz w 406 też były H7 i świeciło to doskonale... A może klosze? Miałem też okazję pojeździć na takich wypalonych światłach jak mówisz, tam był ksenon, szybka już matowa, wieczorem to się bałem wyjechać bo była tragedia z widocznością...
        jak sam napisałeś powodem była matowa szybka
        Miałem to i siebie
        Polerka kompletu lamp 120zl w norauto 2,5h roboty
        Lampy jak nowe

        A na zniszczonych tez bez problemy udało sie ustawić światła na przeglądzie

        - - - - - aktualizacja - - - - -

        U nas urzedas ma wywalone na to co dzieje sie z samochodem
        Jak ma byc przegląd to ma byc i czy prawdziwy czy nie to go nie obchodzi
        Juz mi sie nie chce...

        Skomentuj


          #44
          Się Panowie napinacie....jak by to było warte jakiejś większej wagi problemu

          Skomentuj


            #45
            Zamieszczone przez utopia Zobacz posta
            Pojazd skierowany na badanie -a za brak żarówki nie ma skierowania na badanie techniczne reszta wpisu który cytujesz nie ma zastosowania .
            Mam zdjęcie świstka zrobić? Mam skierowanie na badanie techniczne z zakazem dalszej jazdy z ww. powodu. Nie mogę się doczekać listu z sądu...

            Skomentuj


              #46
              List z sadu dostaniesz z wyrokiem

              Ale spoko... ja tez bym takiego mandatu nie przyjął


              Ja kiedys dobrze załatwiłem temat
              Stałem przed przejazdem kolejowym na ul. Chelmzynskiej
              Miałem skręcić w lewo w uliczkę przed samym przejazdem
              Miałem do niego ze 200m
              Oczywiście co? Przeciez nie bede stał
              Na lewy pas i poszedł :)
              200m korka do przejazdu, pasy dla pieszych, podwójna ciągła, skręt nie z tego pasa i niezapiete pasy bezpieczeństwa :)
              Oczywiście jak tylko skrecilem w lewo przywitał mnie pan w niebieskim z uśmiechem na ustach i lizakiem w ręku
              Otworzyłem okno i myślałem ze padnę ze śmiechu
              A rozmowę zacząłem od "ale dałem sie złapać..." A gosc z jeszcze większym uśmiechem "nie da sie ukryć..." i zaczął wymieniać a na końcu podsumował punkty i kwotę :)
              Po ok 1min jechałem dalej bez mandatu z upomnieniem
              Juz mi sie nie chce...

              Skomentuj


                #47
                Ja kiedyś z przymusu pożyczyłem malucha. Wieczór się zrobił, coś tam kręciłem gałkami, ale nie wiedziałem jak się w maluchu te ściatła włącza, więc mnie w końcu patrol zatrzymał, bo jechałem na pozycyjnych. Grzeczny byłem więc dostałem pouczenie pt "jak się w maluchu światła włącza" :) Za pouczenie nadal grzecznie podziękowałem i pojechałem dalej.

                Skomentuj


                  #48
                  Wg mnie najlepsza metoda. Grzecznie z uśmiechem lekko z humorem i szyderstwem z własnego błędu. To zawsze działa. Jak nie działa to trudno. Z "pyskowaniem" i tak nic nie załatwisz. No chyba, że masz 100 % pewność że masz racę. Tylko po co sobie nerwy szargać.
                  Pozdrawiam.

                  Skomentuj


                    #49
                    No, tak jest. Nawet jeśli wtedy mandat dostaniesz to i tak mniejszy. Żona kiedyś z góry wyprzedzała na podwójnej ciągłej i przejeżdżając dwa skrzyżowania (chyba coś ok. 12 punktów ją podliczyli za to). Stali chłopcy na następnej górce z lornetką i polowali na takich. Pogadała, pogadała i dostała 1pkt i 50zł za najechanie na linię ciągłą.
                    Ja zawracałem na podwójnej ciągłej (i to na 2 razy, bo droga była wąska a ja mam długie kombi), w nieoznakowanym mnie zatrzymali, też pogadałem i w efekcie po dłuższej debacie pomiędzy policjantami (kombinowali za co by mi tu mandat dać, bo za to co zrobiłem to im też min. 200zł i 5pkt wychodziło, a coś dać musieli bo się nagrało) i dali 2pkt 100zł (już nie pamiętam za co). Także wcale nierzadko, chociaż nie zawsze się da dogadać. Aby tylko na odcisk nie nadepnąć.

                    Skomentuj


                      #50

                      Skomentuj


                        #51
                        Przez przypadek znalazłem filmik z podobnym typem człowieka udającym karykaturę hucka z kapeluszem z owalnym rondem, którym była ruda pi**** która mnie kontrolowała, samotna frustratka z permanentną dyzenterią i dziewictwem

                        Skomentuj


                          #52
                          Miałem już w temacie nie pisać, ale coś muszę powiedzieć. Na wstępie: rozumiem, że jesteś wkurzony na "firmę" bo masz przez nią problemy i przez to, moim zdaniem jesteś stronniczy.

                          Otóż policjant na filmie nie zrobił nic złego. Nie wiem o co chodziło w tej sytuacji, ale wnioskuje że goście grillowali w lesie (to jest chyba zabronione z tego co mi się wydaje) i pojawił się niebieski. Fakt był mało uprzejmy i nonszalancki, ale takich ludzi jest na pęczki. Natomiast wykonywał on swoją robotę całkiem dobrze, spisał wszystkich bez wystawiania mandatu, nie skutkuje to niczym, a gdyby zostawili tam syf to miałby ich na tacy. Nie mówię już o pożarze który mogliby zaprószyć, gdyby tak się stało to policjant zostałby bohaterem bo miałby nazwiska podpalaczy w notesiku.

                          Jaką masz pewność, że np w okolicy nie zagraża jakiś morderca, złodziej czy tym podobny, a policja prowadzi ciche rozeznanie jacy obywatele kręcą się w lesie ?

                          Nam się wydaje, że policja spisuje nas na złość, albo przez to że nie mają co do roboty. Otóż dzięki takim spisaniom, w przypadku jakiegoś przestępstwa, można dojść do podejrzanych i ich skazać, więc nie psioczmy na takie zachowania, bo są normalne. Służba musi wiedzieć co się dzieje, wydaje mi się też, że im więcej takich kontroli tym mniej zuchwali staną się przestępcy.

                          Uprzedzam pytania, nie pracuje w policji jak i nikt z mojej rodziny :)

                          Skomentuj


                            #53
                            Chodzi pewnie o to, że tak "spisywała" kiedyś Milicja Obywatelska. W czasach kiedy "niemanie" dowodu osobistego przy sobie było wykroczeniem. Przy takim założeniu należałoby "spisywać" za ciche chodzenie po ulicy, bo każda informacja może się okazać do czegoś przydatna.

                            Skomentuj


                              #54
                              To było dobre:
                              "policjant - Czy zna pan powód zatrzymania ?
                              kierowca - Tak, dziura w budżecie."

                              Zawsze najbardziej kontrolują w ostatnim miesiącu trzeciego kwartału. Kiedy wojewodowie są najbardziej opóźnieni w realizacji wpływów budżetowych. Bo w naszym zabawnym cyrku zwanym Państwem, budżet przewiduje kwotę wpływów z mandatów i grzywien! Gdyby ludzie byli zbyt praworządni to deficyt budżetowy się powiększy. Dlatego łamanie przepisów drogowych jest patriotycznym obowiązkiem kazdego kierowcy.

                              Skomentuj

                              Czaruję...
                              X