Witajcie,
miałem okazję rozmawiać z gościem z zakładu stolarskiego odnośnie łączeń mdf. Jakie metody mogę zastosować by mimo łączenia do czoła płyt uniknąć klawiszu.
Kazał mi wyfrezować łączenie na głębokość około 3mm frezem średnicy 8mm na klej do drewna wkleić na dno dobrze posmarowaną z obu stron fizelinę by nie była sucha po czym zaszpachlować rowek porządną szpachlą do drewna. Zaznaczył, że nie może być to byle jaka, musi być twarda i nie mieć tendencji do wciągania przy schnięciu oraz być odporna na pekanie.
Czy myślicie, że w ten sposób to może się udać?
Zrobię testy na starej obudowie by zaobserwować efekty po czasie.
Zamierzam uzupełnić wpis o zdjęcia przed po i po jakimś czasie jak to się sprawuje
miałem okazję rozmawiać z gościem z zakładu stolarskiego odnośnie łączeń mdf. Jakie metody mogę zastosować by mimo łączenia do czoła płyt uniknąć klawiszu.
Kazał mi wyfrezować łączenie na głębokość około 3mm frezem średnicy 8mm na klej do drewna wkleić na dno dobrze posmarowaną z obu stron fizelinę by nie była sucha po czym zaszpachlować rowek porządną szpachlą do drewna. Zaznaczył, że nie może być to byle jaka, musi być twarda i nie mieć tendencji do wciągania przy schnięciu oraz być odporna na pekanie.
Czy myślicie, że w ten sposób to może się udać?
Zrobię testy na starej obudowie by zaobserwować efekty po czasie.
Zamierzam uzupełnić wpis o zdjęcia przed po i po jakimś czasie jak to się sprawuje


Skomentuj