Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Ale ze mnie cielok...

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Ale ze mnie cielok...

    Dzisiaj rano włączam kompa, wzmak, no i odpalam winampa. Jedyne co słyszę to minimalne piski z głośników, gałka volume na maxa a tam syczy gorzej niż ze słuchawek. No i niewiem co się dzieje, sprawdzam wszystko po kolei: kable, podłączenie głośników, wszystko gra, ze wszystkich złącz na karcie to samo, sprawdzam konfiguracje regulacji głośności w kompie, wszystko oczywiście jak trzeba. No to się zabrałem za kabel który łączy kompa ze wzmakiem. Wtyk jack rozebrałem na części pierwsze, wymieniłem wtyczkę[bardzo się starałem, więc zajęło mi to 15 minut], podłączam i dupa.

    Już mi zabrakło pomysłów, o co chodzi, końcówka siadła? Gdzieżby wzmak dopiero kupiłem i już będę musiał siano wydawać na końcówke, dolina... Nagle patrzę, no tak input selector CD [komp był podłączony pod AUX]. No i wszystko jasne, pół godziny męczyłem się nad tym co się mogło skopać, a wystarczyło przekręcić gałkę INPUT na AUX...

    Już kiedyś miałem jakiś problem z podłączeniem czegoś, czy coś i jakoś nigdy do głowy nie przyszło mi najprostsze rozwiązanie... Ciekawe czemu tak mam?...

    #2
    Wszystkim czasami sie to zdarza :o)

    Skomentuj


      #3
      o tym mówią prawa Murphiego...

      "Gdy już wypróbowałeś bezskutecznie wszystkie możliwości okaże się, że istnieje jeszcze jedno rozwiązanie, oczywiste dla każdego."

      Skomentuj


        #4
        nie masz co się martwić ja też już pare razy zastanawiałem się czemu wzmak mi nie gra kiedyś nawet wyciągłem i sprawdziłem wszystkie bezpieczniki i co mi wtedy przyszło na myśl a wstarczyło tylko włączyć wzmaczniacz myślałem nadtym chyba z 30 minut

        Skomentuj


          #5
          ufff, a myślałem że tylko mi się takie niespodzianki zdarzają...

          Tak to jest, że zawsze się myśli o najgorszym, a najprostsze rozwiązania nigdy nie przychodzą na myśl od razu...

          Skomentuj


            #6
            my mielis tak samo podlaczylismy wszystko : cd"k do pradu kable do wzmacniacza wzmacniacz do pradu ,wszystko wlaczamy wkladamy plytke do cd'ka ,play i tu dupa nie gra ,sprawdzamy wszystkie kable od glosnikow wszystko co sie dalo.a na koncu okazalo sie ze nikt nie podlczaył wzmacniacza z cd'kiem :] szukalismy przyczyn z jakies 20 min a tu najprostrza zeczy nie byla podlaczona kabel czincze - czincze :]

            na koncu bylo troche smiechu ze chcielismy sluchac muzy bez podlaczonego cd'ka ze wzmakiem :]


            pozdro

            Skomentuj


              #7
              Każdemu chyba się zdarzają takie przygody... Tomek(tomek) - Czemu piszesz w liczbie mnogiej ?

              Skomentuj


                #8
                Nie widzisz, że Tomków jest dwóch?

                Skomentuj


                  #9
                  poniewaz sluchalismy u kolegi i kazdy podlaczal co innego <lol> i tak sie zlozylo ze opodlaczylismy wszystko oprucz jednego kabla <lol> no coz zdaza sie czasami



                  pozdrawiam

                  Skomentuj

                  Czaruję...
                  X