Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

2 czy 3 drogi lub inaczej...

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    2 czy 3 drogi lub inaczej...

    Jakie sa Wasze opinie spostrzezenia itd.
    Troche mam zcasami tlumaczeni aludziom co bedzie lepsze a co gorsze wiec poszukuje potwierdzenia lub zaprzeczenia.Wiadomo ze najlepszym rozwiazaniem bylby jeden szerokopasmowy przetwornik ale coz... jest jak jest.
    Osobiscie podobaja mi sie male monitorki 2 drozne lecz:
    wiadomo ze swietna scena okupiona jest przewaznie wezszym pasmem i robione jest to nie tylko z powodow naturalnych ograniczen fiozycznych ale takze z rozmyslem.Istnieja przetworniki ktore obsluza bardzo niskie i maja duze wychylenie ale cierpi przewaznie wtedy srednica w zwiazku z modulacjami i znieksztalceniami.Dlatego sklaniam sie czesciej ku 3 droznym choc wiadomo skomplikowansza zwrotnica,fazowosc itd.Czasem ludzie wybiaraja tansze rozwiazanie 2 drozne a pozniej dokupuja suba i na to samo wychodzi choc efekt muzyczny jest inny.Ciezko sie to tlumaczy.Bardzo podobaja mi sie zestawy 2 i pol drozne choc ciezsze w prawidlowym zgraniu (np nisko srednio w zamknietej dla lepszej szybkosci i srednich wraz z kopuleczka a niski w br czy inna kombinacja tzw zroznicowanego strojenia czyli w mniejszej komorze jeden nisko srednio a w drugiej wiekszej drugi odcinany nizej lyb np w bandpasie).Mozna rozwijac takze zestawy np w aktywne doly i taki juz projektowalem (choc boli ze projektuje cos na co mnie samego nei stac ale jak wiadomo szefc bez butow chodzi).Czy jest sens stosowania dwoch aktywnych dolow czy lepiej jeden sub.... choc to drugie rozwiazanie wydaje sie tansze ale czesto zabiera wiecej mniejsca bo na aktywne doly mozna wykorzystac wolne miejsce w jakiejs podlogowce (komore balastowa).... Amerykanie robia nawet bardziej rozbudowane zestawy.... Glownie chcialbym poznac Wasze opinie na temat dwudroznych pelnopasmowych czyli dobre przetworniki nie koniecznie w malej obudowie.

    #2
    Mysle że generalnie 2drogi bronia sie kosztami i prostotą ale tego tłumaczyc nikomu nie trzeba. Natomiast mysle ze ich istotną wada jest takze to ze częstotliwość podzialu wypada zazwyczaj w okolicach duzej czułości ucha na zniekształcenia. Ktos sie ostatnio pytał o kopułkę 30mm,- moze z tym da sie coś zrobic - w sumie i tak sie starzeje i zaczynam im wyżej tym mniej slyszec...

    ps. MarkuW, to zdaje sie na twojej stronie byyl taki fajny manual do SW ale pierwsza część,
    kiedyś mowiłes (chyba to byles ty:)) ze we wrzesniu moze bedzie dalej - jak sprawa wyglada? (no chyba ze to nie ty:) )

    pozdrawiam

    Skomentuj


      #3
      CO do kopulki to ScanS jest taka fajna 28 i 29mm ktora spokojnie wyciaga do konca pasma.
      Jesli chodzi o strone to o pomiarach bedzie Yoshi pisal dalej . Ze swej strony zrobilem nowa szate i juz mam przygotowane dalsze czesci swojej dzialki i czekam tylko az kolega edytujacy na serwerze sie odezwwie.
      Ciagle mam nadzieje....

      ps Strona jest wspolautorstwa kilku audiomaniakow

      Skomentuj


        #4
        no cóż... dobre rozwiązania są drogie. Ja jestem za konstrukcją trójdrożną, z tym że z maksymalnie nisko odciętym średniotonowcem (może też być 5/2 drogi). Najniższym zakresem powinien się zajmować osobny głośnik ze względu na zniekształcenia intermodulacyjne (chyba to ten rodzaj zniekształceń, jeśli źle to nazwałem poprawcie mnie) czyli efekt Dopplera. Wiadomo, że aby efektywnie przetwarzać niskie częstotliwości trzeba przepompować sporo powietrza, więc niskotonowiec musi być albo duży, albo mieć duże wychylenie, co ogranicza pasmo od góry. Dlatego używa się maksymalnie osiemnastek do konstrukcji dwudrożnych, a jak wiadomo osiemnastka nie zejdzie tak nisko jak trzydziestka.Dlatego preferuję trzy drogi i raczej wolę unikać stosowania głośników niskośredniotonowych w takim paśmie jakie ładnie wygląda na charakterystyce.

        Skomentuj


          #5
          Tak sprawa nie jest prosta do rozstrzygnięcia chyba poza wypadkiem kiedy "cena nie gra roli" a cały dylemant dotyczy koncepcji a wtedy jest jasne ,ze 3 drogi wypadną lepiej.
          W najniższym przedziale cenowym , powiedzmy tak 800zł za pare gotowych kolumn robienie 3 drożnej wydaje mi się nieopłacalne. Konstrukcje 2 drożne za tę cene będą dysponować o klase lepszymi przetwornikami i więcej argumentów nie potrzeba.
          Mając więcej kasy człowiek zaczyna sie zastanawiać. Ten dylemat dopadł i mnie bo zaczynam myśleć nad zrobieniem czegoś nowego.
          Trzebaby przeprowadzić bilnas zysków i strat. Zalety:
          Za układem 3 drożnym przemawia : lepszy bas , głośnik średniotonowy ,możliwosć zastosowania fitrów 1 rzedu (chociaż majac kiepskie głośniki moze byc to wadą ,zwykle wyzsza efektywność.
          Za 2 droznym : lepsza klasa głośników ,mniejsze wymiary , mniej roboty ,duży wybór głosników nisko-średnio.
          Za 2,5 drożnym : możliwosć kompensacji baffle step w prosty sposób (dodatkowym głośnikiem) , lepszy bas niż 2 drożnej ale nie to co w 3 .

          Wady :
          3 drożny bedzie dysponował gorszymi przetwornikami, większe gabaryty (o ile to jest wada) , więcej roboty ze zwrotnicą i pomiarami , mały wybór przetworników typowo średniotonowych ,dobranie brzmieniowo 3 głośników jest trudniejsze niż 2 .
          2 drożny : słabszy bas , zwykle bardziej skomplikowane filtry , niska efektywność.
          2,5 drożny : przy tym samym przedziale cenowym gorsze przetworniki niż w 2 drogach + wady układu 2 drożnego , dla mnie ta koncepcja raczej odpada.

          W większości wypadków najlepszym wyborem jest układ 2 drożny. Możliwość zastosowanie lepszych przetworników jest wystarczajaco kusząca aby się zdecydować na takie rozwiązanie.

          Z drugiej strony rozważajac koncepcje 2 drożnych kolumn + sub zdecydowanie wybrałbym rozwiązanie 3 drożne. Kasy wydamy tyle samo a możwliości kolumn 3 drożnych będą większe niż układu 2.1 .

          Skomentuj


            #6
            Jesli chodzi o zestawy 2.1 dlugo bylem ich przeciwnikiem ()a raczej czulem lekkie odpychanie) z innych wzgledow niz mowi Y, chodzilo raczej o to ze wychowalem sie na czystym stereo i nie lubie wracac do urzadzen monofonicznych a za takie uwazam suby (jesli nie sa to 2 czyli kolumny w aktywnym dolem). Wiadomo ze z punktu widzenia akustyki nie ma to obecnie przy prawidlowym zestrojeniu systemu znaczenia, ale sceptycyzm odczuwam lekki, choc stosuje i czasem to rozwiazanie (w domu jednek dla siebie nie).W domu sluchajac stereo przelaczam sie dla porownania na 6 kanalowe stereo i nawet tutaj mnie wnerwia central , gdyz sugeruje sztucznie srodek sceny wiec przelaczam sie szybko na 4 kanaly co jest blizsze natoralnemu stereo. Aby uzyskac jednak najbardziej klasyczny dzwiek wracam do czystych 2 kanalow (moze ze wzgledu na to ze leje na glosniki efektowe i efekty filmowe a co za tym idzie najlepsze mam fronty)

            Skomentuj

            Czaruję...
            X