grzebałem w necie i to wygrzebałem, a w tej chwili po przeczytaniu tego oczy mam pełne łez..........
Wczoraj wieczorem zachciało nam sie kochać z moim chłopakiem i namawiał
> mnie
> do sexu analnego czego bardzo pragnełam. Niestety mu odmówiłam z uwagi
> na to,
> że nie czułam sie zbyt czysta w tym intymnym miejscu.Zatem Marcin zaczął
> mnie
> całować i pieścić jezyczkiem moją cipke. Po paru minutach doszłam do
> takiego
> podniecenia dostałam takich skurczy, że nie wytrzymując tego napiecia
> póściłam
> mu bąka prosto w twarz. I tu sie zrodził nie lada problem gdyż Marcin
> szybko
> uciekł i do dzisiejszego dnia sie do mnie nie odezwał. Co robić?
> dziewczyny
> pomóżcie jago tak bardzo kocham a tak sie wstydzę tego co wczoraj
> zaszło.
> Pozdrawiam z nadzieją uzyskania pomocy zrozpaczona Sabina.
>
>
>
> Ale to jeszcze nic, bo jazdy się zaczęły po przeczytaniu komentarzy...
>
>
>
> Istnieje możliwość, że jemu to się bardzo spodobało,a jednocześnie
> poczuł się
> nieco zaskoczony sytuacją i stąd jego nagła ucieczka. Myślę, że szuka
> kontaktu
> z Tobą i powinnaś mu pomóc. Spotkajcie się i zachowujcie
> naturalnie. Pomyśl, że on może ciągle nosić w pamięci zapach Twojego
> bąka. Czy
> to nie romantyczne?
>
>
>
> Nie rozpaczaj Sabinko, tylko działaj. Oj, chyba dobrze ,że zrezygnowałaś
> z
> seksu analnego, widać wyczuł pismo nosem i szuka fajnej, czystej pupci a
> nie z
> batonem krymskim skitranym wewnątrz. Hihihihihihi.
>
>
>
> Możliwe, że jakieś odpryski poszły w biedny nosek kolegi, albo jest
> teraz
> piegowaty. BO TRZA MYĆ PUPĘ ZAWSZE I WSZĘDZIE BO NIE WIADOMO CO
> BĘDZIE.............
>
>
>
> Sabinko jeśli go jeszcze spotkasz zaproponuj mu wspaniały sex analny a
> jak juz
> do tego dojdzie to pierdz na niego ile wejdzie.Niech sie przekona co to
> natura. No tak... biednemu zawsze wiatr w oczy... Nie ma to jak poczuć
> wiatr
> we włosach!
>
>
>
> Niezapomniane uczucie wolności! Saba! Jestes wielka! Ciekaw jestem czy
> wrocil
> tez Twoj luby. Pewnie do tej pory docenia wyszukana won Twojego analnego
> wyziewu. Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieje, ze Twoj lover wroci i
> nie
> bedziesz miec brazyliany w stylu - tutaj nazwa jak najbardziej adekwatna
> -
> "Przeminelo z wiatrem" Nawal mu na jego przyrząd...
>
>
>
> SABINA:
>
> 1)UMYJ d**e NASTEPNYM RAZEM
>
> 2)JAK CHCESZ SIE ZJEBAĆ TO NIE NA RYJ FACETA
>
> 3)POWIEDZ MU ŻE JAK SIE NIE ODBRAZI TO MU PIERDOLNIESZ JESZCZE JEDNEGO
> KAPUŚNIAKA, TAKIEGO, ŻE MU OCZY WYJDĄ I PRZESIAKNA MU UBRANIA
>
> 4)NIE JEDZ WIĘCEJ KAPUSTY I GROCHUWY
>
> 5)KUP MU ODŚWIERZACZ DO POKOJU, CHYBA ŻE PIERDZISZ TYLKO W DOMU
>
> 6)O JAAAAAA pie...le, MUSISZ MIEŚ BARDZO ROZJEBANEGO ROWA, JAK CI
> POWIETRZE
> SAMO SCHODZI
>
>
>
> No w tym momencie to już przecieram oczy z łez...
>
>
>
> Myslę że oznaczenie 110 przy nicku, to nic jak ciśnienie 110 atmosfer z
> jakim
> wymsknąl się bączek, więc facio wylecial w kosmos i nic dziwnego że
> jeszcze
> nie wrócil. Zostal odrzucony w kosmos o miliony lat świetlnych. Myślę że
> powinnaś dziś wieczorkiem usiąść na parapecie i walnąć mega bączora aby
> polecieć w kosmos i poszukać go we wszechświecie, tylko uważaj na
> zielone lub
> brązowe ufoludki...
>
> Wydaje mi się że w takiej sytuacji warto by bylo zaopatrzyć się w
> spinacz do
> wieszania bielizny. Przed minetą partner powinien za pomocą wspomnianego
> spinacza zabezpieczyć sobie nos. Tak na wszelki wypadek proponuję
> również
> zakupić stopery do uszu, co by bebenki nie popękaly)) Gogle
> narciarskie też
> są wskazane co by nie dostal partner wytrzeszczu oczu. Jedyny problem w
> calej
> sytuacji, to brak zabezpieczeń w przypadku puszczenia przez partnerkę
> bączora
> z kleksem.................
>
>
>
> Mam pytanie z innej beczki, jaki byl dźwięk wspomnianego bączka, czy to
> byl
> taki cieniutenki strzal - prut albo piard albo sru, czy to byl jakiś
> mocniejszy dźwięk jak z porządnego Subwoofera w sylu
> BUUUMMMM-BASSSEEE,SRRRUU- BAAASSSEEEE?
>
>
>
> Ciekawe sabinko czy twoj pierd byl smaku szamba czy tez zgnitego jajka,
> niewaze twojego chlopaka jeszcze pewnie trzyma jest tak nacpany tym
> pierdem,ze
> cie nie pamieta.Doupierdzenia.
>
>
>
> Dobrze że nie buchnęla bąka podczas dziurkowania bo by gościowi wybuchly
> jaja... hehe Ciężka sprawa...
>
>
>
> Moim zdaniem chłopak powinien się cieszyć że wydobyłaś z siebie tylko
> pierda
> (hahaha) a nie popuściłaś czegoś większego...
>
>
>
> Ten chłopak uciekł bo pewnie nie mógł sie nacieszyć czystym powietrzem i
> tym
> ze nie wyszedł od Ciebie z twarzą w gównie hahahaha!
>
>
>
> No cóż... Nastepnym razem zrezygnuj z minetki bo jeszcze sama się
> zatrujesz...
>
>
>
> Wiesz co? Na Twoim miejscu to ja bym się wstydziła powiedzieć o tym komu
> kolwiek... Naprawde podziwiam Cie ze umieściłaś swoją gafe w necie...
> Wysłałam
> tą strone wszystkim moim znajomym i zwijali się ze śmiechu tak samo jak
> i ja.
> Dzięki za darmowy kabaret hahaha trzymaj się ....
>
>
>
> Każdy lubi puszczać bąki. Ale ty nie masz a zatem:
>
> 1)Poćwicz troche mięśnie zwieracza, dzięki czemu będziesz sama decydować
> kiedy
> chcesz puścić baniacz
>
> 2) 3 razy dziennie stawiaj cegłe w kiblu bo wtedy będziesz opróżniona i
> nie
> będzie ci sie chciało puszczać purozaurów. Ponadto po kązdym postawieniu
> porcelanki będziesz się czuła lżej i będziesz miała lepsze samopoczucie
>
> 3) Jak juz musiałas zapuścić purozaura to mógł to być cichacz. Koleś by
> nie
> usłyszał piarda, a jak by poczuł smród to bys powiedziała że ci smierdzi
> "cipka"(ktora jak sama napisałaś nie jest "zbyt czysta")
>
> 4) WALNIJ KLEKSA
>
>
>
> Hmm...mam nadzieje droga Sabinko, że nie robiliście tego wtedy w pozycji
> 69,
> bo wtedy nos w zasadzie leży bezpośrednio na kakaowym oczku i w razie
> pierda
> to koleś ma zamiast nosa spadochron I jeśli z kleksem to na dodatek
> jeszcze
> deszcz meteorytów w zatokach. A tak generalnie to pierdzonko sie
> zdarza... Ale
> w twarz to przesada...
>
>
>
> Mnie kiedyś dziewczątko pryknęło jak bzykałem ją od tylca... Aż mi jaja
> zawibrowały. Była z tego "kupa" śmiechu... ale jakbym dostał
> musztardowym w
> twarz to chyba bym sie nie śmiał...
>
>
>
> Pozdro Sabinko i jak bedziesz miała jeszcze kiedyś ochote coś takiego
> zrobić
> to poprostu złap gościa za głowe i odciągnij z miejsca rażenia.
>
>
>
> Nastepnym razem jak mu bedziesz pierdziala w twarz podstaw se pod d**e
> zapalniczke ale bedzie jazda...
>
Buahahahahahahahahaha poprostu komedia hahaha
Wczoraj wieczorem zachciało nam sie kochać z moim chłopakiem i namawiał
> mnie
> do sexu analnego czego bardzo pragnełam. Niestety mu odmówiłam z uwagi
> na to,
> że nie czułam sie zbyt czysta w tym intymnym miejscu.Zatem Marcin zaczął
> mnie
> całować i pieścić jezyczkiem moją cipke. Po paru minutach doszłam do
> takiego
> podniecenia dostałam takich skurczy, że nie wytrzymując tego napiecia
> póściłam
> mu bąka prosto w twarz. I tu sie zrodził nie lada problem gdyż Marcin
> szybko
> uciekł i do dzisiejszego dnia sie do mnie nie odezwał. Co robić?
> dziewczyny
> pomóżcie jago tak bardzo kocham a tak sie wstydzę tego co wczoraj
> zaszło.
> Pozdrawiam z nadzieją uzyskania pomocy zrozpaczona Sabina.
>
>
>
> Ale to jeszcze nic, bo jazdy się zaczęły po przeczytaniu komentarzy...
>
>
>
> Istnieje możliwość, że jemu to się bardzo spodobało,a jednocześnie
> poczuł się
> nieco zaskoczony sytuacją i stąd jego nagła ucieczka. Myślę, że szuka
> kontaktu
> z Tobą i powinnaś mu pomóc. Spotkajcie się i zachowujcie
> naturalnie. Pomyśl, że on może ciągle nosić w pamięci zapach Twojego
> bąka. Czy
> to nie romantyczne?
>
>
>
> Nie rozpaczaj Sabinko, tylko działaj. Oj, chyba dobrze ,że zrezygnowałaś
> z
> seksu analnego, widać wyczuł pismo nosem i szuka fajnej, czystej pupci a
> nie z
> batonem krymskim skitranym wewnątrz. Hihihihihihi.
>
>
>
> Możliwe, że jakieś odpryski poszły w biedny nosek kolegi, albo jest
> teraz
> piegowaty. BO TRZA MYĆ PUPĘ ZAWSZE I WSZĘDZIE BO NIE WIADOMO CO
> BĘDZIE.............
>
>
>
> Sabinko jeśli go jeszcze spotkasz zaproponuj mu wspaniały sex analny a
> jak juz
> do tego dojdzie to pierdz na niego ile wejdzie.Niech sie przekona co to
> natura. No tak... biednemu zawsze wiatr w oczy... Nie ma to jak poczuć
> wiatr
> we włosach!
>
>
>
> Niezapomniane uczucie wolności! Saba! Jestes wielka! Ciekaw jestem czy
> wrocil
> tez Twoj luby. Pewnie do tej pory docenia wyszukana won Twojego analnego
> wyziewu. Trzymam za Ciebie kciuki. Mam nadzieje, ze Twoj lover wroci i
> nie
> bedziesz miec brazyliany w stylu - tutaj nazwa jak najbardziej adekwatna
> -
> "Przeminelo z wiatrem" Nawal mu na jego przyrząd...
>
>
>
> SABINA:
>
> 1)UMYJ d**e NASTEPNYM RAZEM
>
> 2)JAK CHCESZ SIE ZJEBAĆ TO NIE NA RYJ FACETA
>
> 3)POWIEDZ MU ŻE JAK SIE NIE ODBRAZI TO MU PIERDOLNIESZ JESZCZE JEDNEGO
> KAPUŚNIAKA, TAKIEGO, ŻE MU OCZY WYJDĄ I PRZESIAKNA MU UBRANIA
>
> 4)NIE JEDZ WIĘCEJ KAPUSTY I GROCHUWY
>
> 5)KUP MU ODŚWIERZACZ DO POKOJU, CHYBA ŻE PIERDZISZ TYLKO W DOMU
>
> 6)O JAAAAAA pie...le, MUSISZ MIEŚ BARDZO ROZJEBANEGO ROWA, JAK CI
> POWIETRZE
> SAMO SCHODZI
>
>
>
> No w tym momencie to już przecieram oczy z łez...
>
>
>
> Myslę że oznaczenie 110 przy nicku, to nic jak ciśnienie 110 atmosfer z
> jakim
> wymsknąl się bączek, więc facio wylecial w kosmos i nic dziwnego że
> jeszcze
> nie wrócil. Zostal odrzucony w kosmos o miliony lat świetlnych. Myślę że
> powinnaś dziś wieczorkiem usiąść na parapecie i walnąć mega bączora aby
> polecieć w kosmos i poszukać go we wszechświecie, tylko uważaj na
> zielone lub
> brązowe ufoludki...
>
> Wydaje mi się że w takiej sytuacji warto by bylo zaopatrzyć się w
> spinacz do
> wieszania bielizny. Przed minetą partner powinien za pomocą wspomnianego
> spinacza zabezpieczyć sobie nos. Tak na wszelki wypadek proponuję
> również
> zakupić stopery do uszu, co by bebenki nie popękaly)) Gogle
> narciarskie też
> są wskazane co by nie dostal partner wytrzeszczu oczu. Jedyny problem w
> calej
> sytuacji, to brak zabezpieczeń w przypadku puszczenia przez partnerkę
> bączora
> z kleksem.................
>
>
>
> Mam pytanie z innej beczki, jaki byl dźwięk wspomnianego bączka, czy to
> byl
> taki cieniutenki strzal - prut albo piard albo sru, czy to byl jakiś
> mocniejszy dźwięk jak z porządnego Subwoofera w sylu
> BUUUMMMM-BASSSEEE,SRRRUU- BAAASSSEEEE?
>
>
>
> Ciekawe sabinko czy twoj pierd byl smaku szamba czy tez zgnitego jajka,
> niewaze twojego chlopaka jeszcze pewnie trzyma jest tak nacpany tym
> pierdem,ze
> cie nie pamieta.Doupierdzenia.
>
>
>
> Dobrze że nie buchnęla bąka podczas dziurkowania bo by gościowi wybuchly
> jaja... hehe Ciężka sprawa...
>
>
>
> Moim zdaniem chłopak powinien się cieszyć że wydobyłaś z siebie tylko
> pierda
> (hahaha) a nie popuściłaś czegoś większego...
>
>
>
> Ten chłopak uciekł bo pewnie nie mógł sie nacieszyć czystym powietrzem i
> tym
> ze nie wyszedł od Ciebie z twarzą w gównie hahahaha!
>
>
>
> No cóż... Nastepnym razem zrezygnuj z minetki bo jeszcze sama się
> zatrujesz...
>
>
>
> Wiesz co? Na Twoim miejscu to ja bym się wstydziła powiedzieć o tym komu
> kolwiek... Naprawde podziwiam Cie ze umieściłaś swoją gafe w necie...
> Wysłałam
> tą strone wszystkim moim znajomym i zwijali się ze śmiechu tak samo jak
> i ja.
> Dzięki za darmowy kabaret hahaha trzymaj się ....
>
>
>
> Każdy lubi puszczać bąki. Ale ty nie masz a zatem:
>
> 1)Poćwicz troche mięśnie zwieracza, dzięki czemu będziesz sama decydować
> kiedy
> chcesz puścić baniacz
>
> 2) 3 razy dziennie stawiaj cegłe w kiblu bo wtedy będziesz opróżniona i
> nie
> będzie ci sie chciało puszczać purozaurów. Ponadto po kązdym postawieniu
> porcelanki będziesz się czuła lżej i będziesz miała lepsze samopoczucie
>
> 3) Jak juz musiałas zapuścić purozaura to mógł to być cichacz. Koleś by
> nie
> usłyszał piarda, a jak by poczuł smród to bys powiedziała że ci smierdzi
> "cipka"(ktora jak sama napisałaś nie jest "zbyt czysta")
>
> 4) WALNIJ KLEKSA
>
>
>
> Hmm...mam nadzieje droga Sabinko, że nie robiliście tego wtedy w pozycji
> 69,
> bo wtedy nos w zasadzie leży bezpośrednio na kakaowym oczku i w razie
> pierda
> to koleś ma zamiast nosa spadochron I jeśli z kleksem to na dodatek
> jeszcze
> deszcz meteorytów w zatokach. A tak generalnie to pierdzonko sie
> zdarza... Ale
> w twarz to przesada...
>
>
>
> Mnie kiedyś dziewczątko pryknęło jak bzykałem ją od tylca... Aż mi jaja
> zawibrowały. Była z tego "kupa" śmiechu... ale jakbym dostał
> musztardowym w
> twarz to chyba bym sie nie śmiał...
>
>
>
> Pozdro Sabinko i jak bedziesz miała jeszcze kiedyś ochote coś takiego
> zrobić
> to poprostu złap gościa za głowe i odciągnij z miejsca rażenia.
>
>
>
> Nastepnym razem jak mu bedziesz pierdziala w twarz podstaw se pod d**e
> zapalniczke ale bedzie jazda...
>
Buahahahahahahahahaha poprostu komedia hahaha
Skomentuj