Witam,
mały debiut. Dosłownie mały. Forum czytam już pewnie ze 3 lata albo i lepiej. Oprócz ciekawej lektury znalazłem tutaj też wiele fajnych kawałków, rad itp. Zmieniły się też moje upodobania muzyczne :) Ale do rzeczy.
Jak już kiedyś pisałem, chciałem sprawdzić czy podołam jakimkolwiek pracom stolarskim (bo od tego uzależniałem dalsze dezycje). Miało być w związku z tym tanio i łatwo i w małej skali. Wybór głośnika ze względu parametry (m.in. 4 OHM), rozmiar i wygląd. Kupiłem zanim usłyszałem, więc nie napiszę, że ze względu na brzmienie.
Co wyszło? Obudowa z 16 mm mdf. Pocięte na wymiar zostały przez znajomego. Rurka bass-reflex fi30mm z białego pvc, później maźnięta farbą. Obudowa ok. 1,8 l strojona z tego co pamiętam na jakieś 95hz. Brak zwrotnicy (to też powód wyboru projektu, na którym się wzorowałem). Oklejona fornirem mahoń, lakierowana półmatem co miałem pod ręką- 3warstwy. Jedna za dużo jak się później okazało, bo naturalne reflexy drewna zmniejszyły się po ostatniej warstwie. Fornir klejony na wikol, obudowa klejona na wikol i skęcona kilkoma wrkętami do drewna 25mm. Miało być bez wkrętów bo mało profesjonalnie chyba ale... raz, że dzięki temu fajnie ustaliłem sobie pozycję ścianek i kąty bez ścisków. Dwa, że wydawało mi się to bardziej solidne (wiem, że nie jest).
Brzmienie:
nie słyszałem wielu zestawów/ konstrukcji, ale postaram się coś napisać.
Wyraźnie zbyt jaskrawa i trochę natarczywa góra. To pewnie ze względu na brak tłumienia. Próbowałem założyć rezystor 5W, ale z tych 85dB robiło się jeszcze bardziej skromnie i sam nie wiem czy lepiej. Dlatego zostawiłem bez. Średnica przyjemnie, dół jak na strojenie i średnicę przetwornika lepiej niż się spodziewałem. 100 razy wolę takie dół niż to, co reprezentują głośniki 2.1 do kompa (oczywiście te tanie). Powiedziałbym że taki fanie jakoś sprężyście niższe częstotliwości były odtwarzane.
Faktycznie odczuwalne, że wszystkie dźwięki wychodzą z jednego punktu (nie mówię teraz o stereofonii
) Jest to zaleta jednodrożnych konstrukcji, o której wcześniej czytałem.
Kolumienki potrafią stworzyć fajną scenę, ogólnie bardzo przyjemnie się tego słucha. Widzę zestaw, jako sypialniany.
Sprawdzałem różnice z wytłumieniem gąbką i bez. Na korzyść wyszło wg mnie bez i tak zostawiłem.
Inne uwagi:
Miałem co najmniej kilka problemów w trakice "budowania":
Diy chyba jest ok, przyjemnie się to robiło i będzie kolejna konstrukcja,
Na koniec, żona podsumowała, że fajnie to gra, dziwi się, że z tych podzespołów przyniesionych coś takiego wyszło i uwaga... trzeba wywalić mój zestaw - ASW Cantius II (dość duże podstawkowce) i zostawić te małe. Różnicy w dźwięku wg niej specjalnej nie ma a ile miejsca zostaje...
Kolumny po tygodniu zostały przekazane w ramach małego prezentu.
Koszty:
Fornir miałem, lakier też. Reszta to głośniki, terminale, flaszka. Myślę, że mniej niż 200 zł.








mały debiut. Dosłownie mały. Forum czytam już pewnie ze 3 lata albo i lepiej. Oprócz ciekawej lektury znalazłem tutaj też wiele fajnych kawałków, rad itp. Zmieniły się też moje upodobania muzyczne :) Ale do rzeczy.
Jak już kiedyś pisałem, chciałem sprawdzić czy podołam jakimkolwiek pracom stolarskim (bo od tego uzależniałem dalsze dezycje). Miało być w związku z tym tanio i łatwo i w małej skali. Wybór głośnika ze względu parametry (m.in. 4 OHM), rozmiar i wygląd. Kupiłem zanim usłyszałem, więc nie napiszę, że ze względu na brzmienie.
Co wyszło? Obudowa z 16 mm mdf. Pocięte na wymiar zostały przez znajomego. Rurka bass-reflex fi30mm z białego pvc, później maźnięta farbą. Obudowa ok. 1,8 l strojona z tego co pamiętam na jakieś 95hz. Brak zwrotnicy (to też powód wyboru projektu, na którym się wzorowałem). Oklejona fornirem mahoń, lakierowana półmatem co miałem pod ręką- 3warstwy. Jedna za dużo jak się później okazało, bo naturalne reflexy drewna zmniejszyły się po ostatniej warstwie. Fornir klejony na wikol, obudowa klejona na wikol i skęcona kilkoma wrkętami do drewna 25mm. Miało być bez wkrętów bo mało profesjonalnie chyba ale... raz, że dzięki temu fajnie ustaliłem sobie pozycję ścianek i kąty bez ścisków. Dwa, że wydawało mi się to bardziej solidne (wiem, że nie jest).
Brzmienie:
nie słyszałem wielu zestawów/ konstrukcji, ale postaram się coś napisać.
Wyraźnie zbyt jaskrawa i trochę natarczywa góra. To pewnie ze względu na brak tłumienia. Próbowałem założyć rezystor 5W, ale z tych 85dB robiło się jeszcze bardziej skromnie i sam nie wiem czy lepiej. Dlatego zostawiłem bez. Średnica przyjemnie, dół jak na strojenie i średnicę przetwornika lepiej niż się spodziewałem. 100 razy wolę takie dół niż to, co reprezentują głośniki 2.1 do kompa (oczywiście te tanie). Powiedziałbym że taki fanie jakoś sprężyście niższe częstotliwości były odtwarzane.
Faktycznie odczuwalne, że wszystkie dźwięki wychodzą z jednego punktu (nie mówię teraz o stereofonii

Kolumienki potrafią stworzyć fajną scenę, ogólnie bardzo przyjemnie się tego słucha. Widzę zestaw, jako sypialniany.
Sprawdzałem różnice z wytłumieniem gąbką i bez. Na korzyść wyszło wg mnie bez i tak zostawiłem.
Inne uwagi:
Miałem co najmniej kilka problemów w trakice "budowania":
- podejrzewam, że są lepsze kleje niż wikol...
- podejrzewam również, że da się bez wkrętów...
- z fornirem nie zawsze trzeba się badzo cackać - ten był w obróbce po chwili dość łatwy, przynajmniej tak myślę
Diy chyba jest ok, przyjemnie się to robiło i będzie kolejna konstrukcja,
Na koniec, żona podsumowała, że fajnie to gra, dziwi się, że z tych podzespołów przyniesionych coś takiego wyszło i uwaga... trzeba wywalić mój zestaw - ASW Cantius II (dość duże podstawkowce) i zostawić te małe. Różnicy w dźwięku wg niej specjalnej nie ma a ile miejsca zostaje...
Kolumny po tygodniu zostały przekazane w ramach małego prezentu.
Koszty:
Fornir miałem, lakier też. Reszta to głośniki, terminale, flaszka. Myślę, że mniej niż 200 zł.









Skomentuj