Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Analogówka do DAC-a na PCM2702

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Analogówka do DAC-a na PCM2702

    PCM2702 mimo, że już nieprodukowany wciąż przyciąga uwagę swoimi parametrami.
    To nadal najlepsza i najprostsza w aplikacji kostka DAC-a pracująca z interfejsem USB.
    Postawiłem sobie za cel stworzenie odpowiedniej analogówki, która będzie korespondowała z właściwościami tego DAC-a.

    Założenia były takie:
    1. Purystyczny stopień LPF dla wyjść RCA.
    2. Maksymalnie prosta i nieskażona aplikacja wzmacniacza słuchawkowego TPA6120A.

    Oto schemat:
    Analogówka do DAC-a na PCM2702

    W filtrze LPF wyeliminowałem kondensatory sprzęgające z toru. Poziom offsetu na wyjściu RCA jest mniejszy od 100uV (typ. 25uV). A poziom sygnału to standardowe ~2Vrms.

    Jeśli chodzi o zaaplikowanie TPA6120A w jak najprostszej, "nieskażonej" postaci, to jest z tym pewien problem. Sprzężenie prądowe TPA i wysoki prąd polaryzujący rzędu 6uA, skutecznie utrudnia taką aplikację.
    Dołożenie buforującego stopnia wstępnego, czy to na OPAMP-ie, czy np. bufora na FET-ach, to tylko półśrodki, burzące nasze purystyczne założenia.
    Istotne staje się spostrzeżenie, że impedancja wejściowa TPA6120A2 jest stosunkowo duża (ok. 300 kOhm) i jest całkowicie wystarczająca w prostej, klasycznej aplikacji wzmacniacza słuchawkowego.
    Do rozwiązania pozostaje problem dużego napięcia niezrównoważenia, powstającego po zapięciu wejścia TPA, stosunkowo dużą rezystancją (rzędu 5..50 kOhm).
    Oczywistym, nasuwającym się rozwiązaniem jest zastosowanie klasycznego układu DC-servo, pracującego w obrębie wejścia nieodwracającego TPA6120A2. Pozwala to uniknąć przepływu prądu polaryzującego przez wejściowy potencjometr P2.
    Ważnym ograniczeniem jest wartość P2, która nie powinna przekraczać 50k (najlepiej gdy jest <= 20kOhm), bowiem dla większych rezystancji TPA zaczyna już, niestety, wyraźnie szumieć.
    Napięcie stałe w tym układzie, na wyjściu TPA, nie przekracza 100uV (typ. 25uV). Układ jest w stanie skompensować stałe napięcie na wejściu rzędu +/-0.4V.

    PCM2702 ma bardzo dobry filtr cyfrowy (Stopband Attenuation: -82dB), taki jak w o klasę wyższym 24-bitowym DAC-u PCM1793.
    To pozwala na "delikatną" filtrację -- na moim schemacie powyżej możemy wybierać zworką JP1 drogę sygnału do wzmaka słuchawkowego.
    Warto sprawdzić własnousznie co daje maksymalnie prosta droga (delikatne cięcie LP na C4, R9) od PCM2702 do słuchawek i wyeliminowanie z niej filtru aktywnego LPF na OPAMP-ie.
    Załączone pliki

    #2
    Załączam jeszcze kilka fotek mojego DAC-a PCM2702 + TPA6120A.
    Cała konstrukcja wykonana jest na uniwersalnym PCB i zasilana z portu USB, ale to oddzielny temat.
    Załączone pliki

    Skomentuj


      #3
      Wnętrze ...
      Załączone pliki

      Skomentuj


        #4
        piekny :) zdradzisz cos wiecej na temat samej obudowy?

        Skomentuj


          #5
          Hal a nie myślałeś o słuchawkowcu na lampie ?
          PS. Zdradz co to za obudowa i gdzie ja dorwales

          Skomentuj


            #6
            obudowa to zapewne z katalogu Fischer'a ...

            Skomentuj


              #7
              Zamieszczone przez bawolek
              obudowa to zapewne z katalogu Fischer'a ...
              Ja kupowałem tutaj:
              obudowy Hammonda

              Nie są tanie, ale mają bardzo dobrze zabezpieczoną powierzchnię. Naprawdę trudno ją zarysować.

              Skomentuj


                #8
                Obudowa, obudową -- ważna rzecz :), ale...
                ... wrócę do kwestii zasilania w USB-powered-DAC-u.
                Rozwiązanie tego problemu nie jest całkiem trywialne ale też, jak się okazało, specjalnie trudne.
                Niestety zastosowany przeze mnie PCM2702 przyjmuje model zasilania "self-powered" i tak zagaduje do kompa.
                Oznacza to, że dla PCM-a jest przewidziane zewnętrzne zasilanie i z portu USB możemy oczekiwać zaledwie 100mA prądu.
                Jednak w praktyce okazuje się, że ograniczenie to w większości przypadków nie jest stosowane. Trzy kompy, w tym jeden notebook z którymi eksperymentowałem, dostarczały z USB bez problemu 500mA, czyli 2.5W mocy.
                Kwestia trzymania standardu przy ssaniu zasilania z USB, jest obecnie bardzo pobłażliwie traktowana przez producentów sprzętu.
                Większość "omija" to zagadnienie, tnąc koszty i upraszczając konstrukcje płyt głównych.
                Najczęściej prąd z USB limitowany jest, tylko przy użyciu pasywnych, automatycznie resetowalnych, sprzętowych zabezpieczeń.

                Zamieszczam rozwiązanie zasilacza, który zacząłem projektować dla składanego obecnie USB-powered-DACa opartego o PCM1794A, DIR9001, PCM2707 i TPA6120A.

                SCHEMAT

                Przetwornica jest oparta o regulator MAX8614B.
                Ten podwójny, pracujący synchronicznie regulator bardzo dobrze wpisuje się w założenia dla naszego zasilacza.
                Kostkę można prosto wyłączyć (ONBST, ONINV = 0, Shutdown Current: 1uA).
                Ma ona układ miękkiego startu z ograniczeniem prądu w piku do max. 500mA.
                Jedyna wada to obudowa TDFN-EP/14, kłopotliwa w warunkach domowego montażu.
                Przetwornica pracuje na sztywnej częstotliwości ok. 1MHz w trybie PWM, co owocuje stosunkowo niskim poziomem zakłóceń.
                Zasilanie ustaliłem na poziomie +/-8V. Wystarcza ono do zasilenia OPAMP-ów oraz wzmaka na TPA6120A, który jest w stanie napędzić nawet 300-omowe słuchawki.

                Dlaczego na schemacie znajduje się aku Li-Ion?
                Ano dlatego:
                1. DAC ma spełniać również funkcję wzmaka słuchawkowego na TPA6120A z autonomicznym zasilaniem i możliwa jest też autonomiczna praca przy korzystaniu z wejścia SPDIF
                2. Li-Ion jest buforem, który umożliwia chwilowy pobór mocy przez DAC-a powyżej 2.5W
                3. Aku doskonale tłumi/gasi zakłócenia pochodzące z linii +5V USB

                Do ładowania Li-Ion wykorzystałem kostkę MAX1811.
                Oczywiście możemy zrezygnować z Li-Ion, gdy nie zależy nam na trzech powyższych cechach.

                Nie chcę wzniecać ożywionej dyskusji o sensowności stosowania w "hajłendowym" DACu regulatorów impulsowych. Stwierdzę więc tylko, że przy zachowaniu kilku podstawowych zasad -- "nie taki diabeł straszny..." :).
                Załączone pliki

                Skomentuj

                Czaruję...
                X