Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Klony JBL 4345

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #41
    Przydalby sie oddzielny pokoj do szczescia...

    Skomentuj


      #42
      To teraz zrób coś z pokojem,trąbki przestaną po nim fruwać :) dodatkowo przy tak dużym głośniku basowym niektóre z niskich częstotliwości muszą bardzo dokuczać. Naprawdę opłaca się zainwestować w pomieszczenie,a z racji tego iż projekt kolumn nie był tani wręcz musisz to zrobić. Kolumny bardzo fajne i nawet nadają się na AS 2012

      Skomentuj


        #43
        Jakie pomieszczenie jest każdy widzi. Kolumny są do niego dobrane na miarę możliwości - nie na odwrót. Oczywiście dedykowane i zaadaptowane pomieszczenie z pewnością wpłynęłoby znacząco na dalszą znakomitą poprawę brzmienia, ale wierzcie czy nie radość z słuchania w niewdzięcznym akustycznie pomieszczeniu jest rekompensowana przez jego przestrzenność i przyjazność. Masteringu robić na tym sprzęcie nie będę; wyznawcą zmierzonej płaskiej charakterystyki jako klucza do sukcesu również nie jestem. Jak wiadomo pomiary są ważne ale jedynie na ich podstawie nie da się stworzyć dobrego czy choćby nawet przeciętnego brzmienia. Na szczęście inżynierską robotę zrobiono za mnie 30 lat temu. Mi przypadło tylko dokonać ostatecznego szlifu. Zamykanie się w jakimś zaadaptowanym ciemnym kącie do słuchania muzyki to zupełna odwrotność mojego punktu widzenia naszego hobby. Wiem, że na tym forum większość z Was to niespokojne dusze wiecznie dzierżące frezarki w dłoniach, ja wolę się skupiać na poznawaniu kolejnych dzieł artystów muzyków i producentów dając im szansę wykazać się jak najsprawiedliwiej na adekwatnym, przyzwoitym sprzęcie.

        "Fruwające" trąbki wychodzą tak jedynie z mikrofonu aparatu, który jest mizerny i do tego wycelowany w niebo filmując na wprost.

        Rzeczywiście pewne częstotliwości basu odbiegają głośnością i jakością odpowiednio w górę i w dół. Poprawa w stosunku do poprzednich skrzyń jednak już teraz jest zauważalna na spory +. Do tego mam możliwość zrobienia jeszcze wielu eksperymentów wpływających na końcowe zestrojenie zestawu. Do dyspozycji pod tym względem mam oczywiście potki w górnej sekcji (regulacja +1,5db/-oodb) Tu jednak nie ma co kręcić gałkami, bo górne 3 drogi grają wzorcowo. W przypadku basu oczywiście absolutna podstawa to regulacja głośności na wzmaku czego na razie dokonałem jak podejrzewam mało precyzyjnie na podstawie odsłuchów wielu dobrze znanych mi płyt. Dziś będę już bardziej naukowo musztrował kolumny sinusami, szczególnie od 35 do 500hz by zobaczyć jak dobrze zestroiłem podział oraz dół do góry oraz by odnaleźć największe podbicia niskich f. Dalej będę eksperymentował z wytłumieniem skrzyń. Dość istotne może być również przejście ze starawej zwrotnicy aktywnej nakamichi 12db (a w międzyczasie jej odświeżenie nowymi elektrolitami) na coś świeższego 24db. Płytki z zamówienia na analogówkę 24db z AS czekają. Czuję w kościach, że z pomocą zwrotnicy nie tylko mam szansę ugrać coś na dole, ale i górna część pasma zyska na przejrzystości, chociaż poprawianie tego co jest obecnie wydawałoby się co najmniej trudne. Jakby nie patrzeć małe czarne pudełko naka jest podejrzane o bycie najsłabszym komponentem systemu. Marzy mi się Bryston 10b by zamknąć ten temat na dobre. Prawdę powiedziawszy kiedyś chciałbym mieć całą amplifikacje na brystonie...

        EDIT: na żaden AS się z tymi kolumnami nie wybieram, nie ma nawet szans - z papieru nie są.

        ---------- Post dodany o 17:00 ---------- Poprzedni post o 15:46 ----------

        I po testach. Zwrotnica działa bdb, głośniki wszystkie sprawne, odpowiedź pomieszczenia w zakresie 85-300 to szereg gór i dołów o amplitudzie znacznie większej niż chciałbym usłyszeć. Od poprzednich jednak jest wspomniana poprawa - nie urywa łba przy 30, 60 i 90 jak było z portami z tyłu. Teraz urywa tylko wyżej, bez ładu i składu, jak poprzednio. Zawsze to krok do przodu hehe, chyba tylko z pomocą dsp cokolwiek by dało podratować... Ale jak już wspominałem takie są uroki kompromisów.

        Skomentuj


          #44
          Prace powoli zbliżają się ku końcowi - logistyka to w końcu też praca. Z pomocą życzliwego forumowicza z USA nabyłem drugą parę trąbek 2307. Był nawet tak miły i wyposażył mnie w komplet śrub calowych do montażu. Zajechała też druga para wooferów i dwie pary materiału na grille (krój czy jak to się zwie jak oryginał) w kolorach granatowym (jak ori) i czarnym. Granatowe do niebieskiego będą . Jeszcze tylko czekam na brakującą parę gałek lpadów oraz repliki emblematów. Dowiedziałem się na forum LH, że wytłumienie z wełny owczej to g.... nie wytłumienie i muszę do środka wepchnąć dość znaczącą ilośc wełny szklanej mineralnej by osiągnąć pożądany efekt objawiający się w wirtualnym powiększeniu objętości skrzyni z punktu widzenia woofera o czym pisał Alton. Gdyby nie właściwości tego materiału skrzynki musiałyby mieć kilka dodatkowych stóp sześciennych co odbiłoby się w ich niemałej już przysadzistości.

          Tylko tyle i aż tyle. Niby kolumny prawie skończone, grają całkiem zgrabnie, ale opijać jeszcze nie można.









          Skomentuj


            #45
            Zamieszczone przez Amnes Zobacz posta
            muszę do środka wepchnąć dość znaczącą ilośc wełny szklanej mineralnej
            A broń Ci Boże! Chcesz to wdychać?

            Skomentuj


              #46
              Wdychać nie planuję. Domniemana i dyskusyjna szkodliwość wełny mineralnej od dawna dyskutowana w środowiskach naukowych jest mi znana, dlatego użyłem naturalnej, owczej. Ta niestety nie jest w stanie zastąpić zadania mineralnej jak wynika z moich odsłuchów oraz przede wszystkim wg inżynierów JBL którzy mierzyli wpływ różnych materiałów na wygłuszenie skrzyń. Nad głową mam 25cm tego materiału, w kolumnach JBL 250TI, których używałem z wielką przyjemnością dotychczas też jest wełna mineralna taka sama zresztą jaką miałem w JBL L36 i Pionieer'ach CS-99a. Już bardziej boję się szkodliwego wpływu kobiet za kierownicami samochodów na moje zdrowie - prawie co dzień jakaś się na mnie zagapi i próbuje mi skrócić życie albo chociaż nogi . Na rynku są dostępne stosunkowo niepylące wełny do celów akustycznych, problem w tym, że na razie nie udało mi się znaleźć dostawcy, który chciałby mi sprzedać mniej niż paletę... a najlepsza dla mnie będzie wełna 25-30mm która zbyt popularna nie jest.

              Skomentuj


                #47
                W koncu ktos jasno i swiadomie pisze o welnie mineralnej, ktora jako material wytlumiajacy w kolumnach jest bezkonkurencyjna.

                Skomentuj


                  #48
                  Mam rolkę TOPROCK ROCKWOOL (2,5m^2, grubość 20cm)
                  http://przewodnik.rockwool.pl/produkty/toprock.aspx
                  Miałem pomysł aby oddać do hurtowi. Macie jakiś lepszy ?
                  Dayton RS270S + Fountek FW146 + CD3.0

                  Skomentuj


                    #49
                    Świadomie i z pełną odpowiedzialnością będę mógł coś konkretnie powiedzieć, jak ją kupię, zamontuję i wsłucham się w ewentualne zmiany. Na razie swoje twierdzenia opieram na doświadczeniach i wiedzy gromady z Lansing Heritage gdzie poinformowano mnie, że glassfiber czyli włókno szklane a po naszemu wełna szklana/mineralna szklana jest jedynym materiałem o satysfakcjonujących i zauważalnych pozytywnych parametrach do tego celu. Skoro ponad 30 lat temu to pomierzyli, to wierzę, że tak właśnie jest. Poza tym robię praktycznie wierne klony kolumn w oparciu o dostępną rozległą dokumentację techniczną i pozostawienie zauważonej odchyłki od planu samej sobie, jaką była zamiana (nieprzemyślana) wełny mineralnej na owczą byłoby znaczącym niedopatrzeniem/niedoróbką/błędem. Może te szkaradne skrzynie nie rozpylają we wszystkich kierunkach wrażenia dogłębnie przemyślanych, ale wierzcie lub nie w swoich czasach JBL miał największy ze wszystkich firm na ziemi w branży audio dział R&D dzięki czemu tak wiele osiągnęli i do dziś stanowią nadal znaczącą siłę.

                    Konrad - na AS forumowicz polecił mi właśnie skalną wełnę mineralną jako nieszkodliwą alternatywę. Diabeł tylko wie jak ona się ma w stosunku do tej "kującej" pod względęm akustycznym. P.S. moje skrzynki wchłonęłyby twoje 2,5m^2 bez mrugnięcia okiem...

                    Skomentuj


                      #50
                      Jesli potrzebujesz wiecej dowodow o przewadze welny mineralnej to polecam tego linka http://auralization.blogspot.com/?zx=52a780f473000e3e ( czasami przegladarka moze wywalac info o probie ataku )

                      Skomentuj


                        #51
                        Amnes,
                        Mineralna wełna jest bardzo pyląca i kłująca (kaszle się masakrycznie). Wydaje mi się, że szklana jest mniej szkodliwa, pyląca (może się mylę). Gdyby ją zapakować w szczelny worek bawełniany miałoby to sens. Zrobię testy w OZ. Tylko jak mierzyć jej właściwości, zalety ?
                        Dayton RS270S + Fountek FW146 + CD3.0

                        Skomentuj


                          #52
                          Dzięki za link Pogromca. Choć nie mam na razie chęci całości czytać, to przeskrolowałem na sam koniec i z grubsza jest napisane to samo, co mi powiedzieli na LH po tym jak zacząłem się zastanawiać i pytać dlaczego nie mam masującego 40Hz a wyższy bas jest w dużym nadmiarze i z wieloma podbiciami. Wszystko to, bo chcę "tylko" zrobić wzorowo grające klony kolumn, które szczególnie z jakiś powodów mi się podobają (miłośnik vintage). Fajnie, że wreszcie jak temat budowy dobiega już końca sprowokowała się jakaś konstruktywna dyskusja z której wnioski mogą przydać się wielu. Myślę, że wełny mineralnej nie ma sensu się przesadnie bać, szczególnie wśród diyowców. Nie wiem co poza kolumnami robicie w przydomowych warsztatach (ja praktycznie wszystko oprócz stolarki, choć kiedyś nadrobię braki narzędziowo-umiejętnościowe i w tej dziedzinie), ale prace lakiernicze i przygotowania do nich oraz laminowanie żywicami obawiałbym się znacznie bardziej niż wełny do montażu której naturalnie ubiorę się w kombinezon ufoludka i przyowdzieję niezastąpioną maskę 3M.


                          Konrad - nie dziwię się twoim problemom, jeżeli nie zastosowałeś adekwatnych do okoliczności środków ochrony. Ja działam wg amerykańskiej zasady "Safety First", inaczej do ręki nie wziąłbym w życiu takich rarytasów podobnie jak wielu innych materiałów groźnych dla zdrowia.

                          Skomentuj


                            #53
                            Zamieszczone przez KonradRak Zobacz posta
                            Zrobię testy w OZ. Tylko jak mierzyć jej właściwości, zalety ?
                            Musisz posluzyc sie systemem pomiarowym. Mierzyc impedancje i pasmo czestotliwosci woofera po upchaniu danej ilosci welny czy innego materialu. Tylko tak mozna rzeczowo przedstawic roznice, bo subiektywne odczucia z odsluchu moga byc przeciez rozne.

                            Bardzo lagodna jest welna Ecose z Knauf'a, ale jej rodzaje i gestosci sa bardzo ograniczone. Nie wiem jak by sie to sprawdzalo w praktyce. Trzeba ja po prostu sprawdzic. Napewno jest ona duzo, duzo mniej pylaca od zwyklej welny. Malo tego, Ecose jest nawet mila w dotyku :)

                            Skomentuj


                              #54
                              Pogromca - zapoznałem się z całością zapodanego arta i na chłopski rozum wynika z niego, że im bardziej kująca i niezdrowa wełna tym lepsza będzie akustycznie. Postaram się więc zaopatrzyć mimo obiekcji w materiał możliwie mało pylący choć nadal upierdliwy w obsłudze + inny materiał izolujący wełnę od możliwości swobodnego pylenia. BR'y mają o ile dobrze pamiętam 110mm, jak nie zabezpieczę, to będę się truł. Ewentualnie potraktuję dziadostwo roztworem wikolu co chyba było polecane na AS do ustrojów akustycznych z isovera PT80.

                              Skomentuj


                                #55
                                Kolejny miesiąc minął a ja jeszcze nie skończyłem. Powoli jednak udało mi się dopracować wiele detali takich jak uporządkowanie okablowania wewnętrznego, dołożenie skalnej wełny mineralnej do wytłumienia, przerobienie rozstawu otworów potencjometrów by pasowały do emblematów, polakierowanie tweeterów, a dziś nawierciłem otwory montażowe w grilach. Jeszcze tylko naciągnąć materiał, zamontować emblematy i kolumny będą 100% skończone.

                                Wełna mineralna rzeczywiście znacząco wpłynęła na bas, jest teraz ciaśniejszy i szybszy, dokładnie taki, jaki powinien być. Ogólnie dźwięk jest wielki, mocarny, detaliczny jak na rewelacyjnie nagłośnionym open airze. Wszystkie gatunki muzyki brzmią doskonale. Było zdecydowanie warto. Praktycznie rzecz biorąc rozpocząłem już proces budowy drugiej pary takich klonów i po zastanowieniu również ona będzie wykończona na klona wizualnego. Na wisienkę zostało mi jeszcze zaopatrzyć się w adekwatniejszą zwrotnicę (dyskretny bryston 10b) i wzmacniacz marantz sm-17 (pójdzie na górę a pm-14 na bas).

                                Hobbystyczne budowanie kolumn będę wspominał jako bardzo miłe zajęcie. Pewnie zbyt prędko do niego nie wrócę bo w zasadzie doszedłem dokładnie tam gdzie planowałem w najśmielszych marzeniach. Pora wziąć na cel inny wiatrak jak tylko dokończę drugą parę i etony 7.3.

                                Pewnie ostatnie zdjęcia w tym temacie, następne będą w gotowych projektach:



                                Skomentuj


                                  #56
                                  W sumie nie ma sensu spamować nowym wątkiem w gotowych konstrukcjach. System jest wszakże rozwojowy, a możliwość wymiany zwrotnicy aktywnej i pieca od basu są pracami prostymi, nieinwazyjnymi i powinny bezpośrednio wpływać na subiektywne smaczki brzmienia oraz definitywnie na bas. Kolumny jakiś czas temu już ukończyłem, decydujący punkt zwrotny nastąpił jednak dopiero po zastosowaniu zwrotnicy AZA24 Piotra Pawlikowskiego aka p.f.pawlikowski na audiostereo.



                                  Ogółem powtykałem rezystory dale 1%, a w filtrze 10k 0,1%. Kondy do wymiany bo wsadziłem 33nf tylko 2,5%. Skoro można dostać 1%... Opampy NE5534, pewnie podmienię na LME49710 w ramach eksperymentu jeszcze. Ktoś z zachodu podpowiedział mi, że nie mają one dc na wyjściu i nie trzeba stosować kondensatora, więc może to nie tylko audiovoodoo. Niskie THD tych scalaków chyba w tej aplikacji nie ma znaczenia, ale szkodzić nie powinno. Zwrotnica bardzo wiele wniosła do moich kloników. Stary nak 12db jednak był mułem bagiennym a nie tylko przeciętniakiem. Dopiero teraz odkryty został pełen potencjał średnicy i góry, które to są już hipnotyzująco detaliczne i precyzyjne bez jakiejkolwiek suchości czy natarczywości. W ramach dalszych eksperymentów planuję zainwestować w tę zwrotnicę dyskretną: http://www.ska-audio.com/diy/ActiveXO.html Nie wiążę już jednak w związku z jej przyszłym zastosowaniem wygórowanych nadziei. Z pewnością znacznie więcej będę w stanie ugrać bezkompromisowym tranzystorem w klasie AB, bo carver ze swoim brumiącym trafem i przydźwiękiem powoli mnie wykańcza jak orientalne tortury z kapiącą wodą. Podobnego szału dostawałem, gdy pracujący dysk serwera z muzyką wzbudzał w rezonans górny blat szafki sprzętowej co zniwelowałem podstawką audiofilską z pianki ciętej nożykiem do tapet i kwasówki ciętej laserem. Mam wrażenie, że ten myk się nie sprawdzi w przypadku 60kg klocków... Mam chęć spłodzić na potrzeby basowania ten oto projekt w wakacje: http://www.amb.org/audio/beta24/ Idąc za ciosem warto cały tor przerobić na symetryczny, ale do tego trzeba albo pół roku diy i kupki pieniędzy, albo wiadro pieniędzy i paletę audiofilskich klocków. Chyba jednak nie ma sensu się od którejkolwiek ze wspomnianych stron za to zabierać, wszak choćby zwrotnica i piece były w pełni symetryczne i dyskretne, to źródła cyfrowego nie zamierzam zmieniać, a ewentualny dodatkowy dac z wyższej półki i tak analog wytwarza z cyfrowej aproksymacji dźwięku, choćby materiał źródłowy nie wiem ile miał bitów i khz. Gramofon też jest przecież single ended - sztuka dla sztuki albo desymetryzator.

                                  Gdy czytam co napisałem, to wygląda mi to jakby pomyleniec religijny usilnie próbował nawracać niewiernych i przy okazji siebie, (bo nie jest do końca przekonany, czy ten jego Bóg w ogóle istnieje). Mam nadzieję, że Wy czytając moje wypociny odbieracie to inaczej, że brzmią one jak przemyślenia gościa, który naprawdę kocha muzykę i w związku z tym stara się wycisnąć jej jak najwięcej z wszelkich możliwych nośników i gatunków. Wierzcie mi, jest czad, a te kolumny grają wszystko jak trzeba. Chyba jutro przytargam na dół PM 15 by sprawdzić co najwyższej klasy 190watów@8ohm z współczynnikiem tłumienia 300 jest w stanie wycisnąć z wooferów 15". Jak będzie spektakularnie, to nie będę miał wątpliwości co do konieczności wymiany piecyka na inny analogicznej klasy. Potem jeszcze gramofon i już tylko albumy, single i tak aż do zapełnienia wszystkich ścian...

                                  Na rozluźnienie fotki gotowych paczek:





                                  Skomentuj

                                  Czaruję...
                                  X