Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

hifisonix.com KX amplifier .. z dodatkami

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    hifisonix.com KX amplifier .. z dodatkami

    Buduję sobie powolutku Hifisonix KX Amplifier. Na bazie płytek, co do kupienia na eBay'u.
    Natomiast dorzucam moje małe conieco do tegoż projektu, a mianowicie czterokanałowy pożeracz tętnień, dla każdej z szyn: PrawaPlus, PrawaMinus, LewaPlus, LewaMinus. Rzeczone pożeracze tętnień, czy po prostu powielacze pojemności, na laboratoryjnych płytkach uniwersalnych.
    Tak to mniej więcej wygląda:


    Wzmacniacz KX jest ciekawą konstrukcją, pracującą w klasie AAB. Szczegółowo opisany i udokumentowany projekt, na stronach Andrew Russell'a: hifisonix.com
    Last edited by zjj_wwa; 25.09.2019, 09:36.

    #2
    Delikatnie inna wersja niż powielacz Borysa, ale chyba co do zasady działanie podobne?
    http://iamp.diyaudio.pl/?capm-v11
    Borysowe zasilacze mam w iampie - działa to fajnie. Do 3 czy 4V (już nie pamiętam) spadku napięcia na pierwszych kondensatorach mam napięcie stabilizowane.
    Poźniej dopiero zaczyna przysiadać. Ale to natężenie dźwięku trudno już wytrzymać :)

    Skomentuj


      #3
      Na spokojnie popatrzę, przeanalizuję. Czy podobnie. Teraz goście w domu, nie ma warunków.
      U mnie przy prądzie 1,7 A spadek napięcia (dropout) wynosi około 2V, w porywach 2,1V.
      Zastanawiałem się też czy nie zrobić komplementarnego Sziklai, ale z tym mogłyby być kłopoty z racji na impedancję wyjściową.
      Lepiej prosto, durnie, ... ale skutecznie i bezproblemowo. Przynajmniej tak mi się wydawało jak to robiłem sobie.
      Zauważ diodę przyśpieszającą, która pomimo potencjalnie wielkiej stałej czasowej - skraca czas narastania napięcia wyjściowego.
      Po pierwszym uruchomieniu i ustabilizowaniu się napięcia wyjściowego - dioda przyśpieszająca niejako 'wypada' z obwodu i staje się nieaktywna.

      Skomentuj


        #4
        Zamieszczone przez Micwoj Zobacz posta
        Delikatnie inna wersja niż powielacz Borysa, ale chyba co do zasady działanie podobne?
        http://iamp.diyaudio.pl/?capm-v11
        Rzeczywiście, zwięzły i sprytny ten układzik Borysa. Również powielacz pojemności, z różnicowym wzmacniaczem błędu. Bardzo ciekawa konstrukcja.
        W chwili, gdy tego swojego lutowałem, myślałem głównie o tym wielkim prądzie, co u mnie po szynach będzie płynął. Z założenia nie myślałem o regulowaniu napięcia wyjściowego potencjometrem - po prostu to mi nie było potrzebne. Ważnym natomiast dla mnie było osiągnięcie możliwie jak najmniejszego dropout pomiędzy napięciem wejściowym a wyjściowym. W zasadzie mój dropout to zaledwie 2V, z czego gro to jest Vbe tranzystora szeregowego mocy, potem Vbe tranzystora sterującego, oraz małe co nieco tracone na dwustopniowym filtrze RC poprzedzającym bazę sterującego. Dzięki utrzymaniu niskiej wartości dropout, udało mi się utrzymać w ryzach moc traconą na elemencie szeregowym. Przy 1,75A i 2V to jest raptem 3,5W, czyli można to opędzić zwykłym małym radiatorem, wlutowanym wprost na PCB, o rozmiarach 66 x 40 x 16.
        Prawdę mówiąc to nawet korciło mnie to zrobić jako tranzystorów komplementarnych (Sziklai). Wtenczas ten całkowity spadek napięcia / dropout byłby zapewne jeszcze o małe ciut mniejszy. Ale nie chciałem ryzykować, bo z wyjściem z kolektora (impedancją) wiązałyby się inne ryzyka, a tych, w kontekście całego wzmacniacza KX, wolę sobie zaoszczędzić.
        Mówiąc dropout 2V, mówię o różnicy napięcia wyjściowego i wejściowego, mierzonej jako DC zwykłym tanim multimetrem. Czyli tak naprawdę w tej wartości są już po części uwzględnione uśrednione dołki i górki tętnień samego napięcia wejściowego. A to u mnie jest trochę po macoszemu filtrowane, na pojedynczej parze kondensatorów głównych, zaledwie 33000uF na szynę.

        Jeśli będzie taka potrzeba, to w tym moim istnieje opcja "obniżenia" napięcia wyjściowego, poprzez dodanie pojedynczego rezystora typu shunt, równolegle do kondensatora w pierwszym członie filtra RC.

        Skomentuj


          #5
          Zamieszczone przez zjj_wwa Zobacz posta
          udało mi się utrzymać w ryzach moc traconą na elemencie szeregowym. Przy 1,75A i 2V to jest raptem 3,5W, czyli można to opędzić zwykłym małym radiatorem, wlutowanym wprost na PCB, o rozmiarach 66 x 40 x 16.
          Hm.. U mnie to jest kawałek blaszki miedzianej, pasek może 3cm szerokości dookoła pcb. Czyli na dwie strony pasek ma jakieś.. 40-50cm2. Nigdy nie badałem temperatur przy większym obciążeniu, ale nie widzę żeby coś się grzało nadmiernie.
          Tak czy siak nie sprawdzę, bo mam zamknięte w obudowie..

          Skomentuj


            #6
            Zamieszczone przez Micwoj Zobacz posta
            Hm.. U mnie to jest kawałek blaszki miedzianej, pasek może 3cm szerokości dookoła pcb. Czyli na dwie strony pasek ma jakieś.. 40-50cm2. Nigdy nie badałem temperatur przy większym obciążeniu, ale nie widzę żeby coś się grzało nadmiernie.
            Tak czy siak nie sprawdzę, bo mam zamknięte w obudowie..
            A testowałeś może, przy maksymalnie skrajnym położeniu potka, jakie jest maksymalnie możliwe napięcie wyjściowe z układu Borysa, czy może raczej jaki jest minimalny dropout / utrata napięcia na tym szeregowym IRF ?

            Skomentuj


              #7
              Kiedy spłonął i go zwarło, to było rowno 0 :)
              Kiedy go składałem to kręciłem i sprawdzałem rożne opcje, ale teraz nie pamiętam. Chyba tyle co na samym mosfecie, bo można go całkiem otworzyć.
              Ten układ w podstawowej wersji działa jak powielacz pojemności czyli rocznicowo wycina same szpilki i to pokazuje Borys na filmiku, a po lekkiej modyfikacji działa jak stabilizator.

              Skomentuj

              Czaruję...
              X