Witam,
Składam sobie taki wzmacniacz i pomyślałem, że może ktoś będzie chciał podpatrzeć.
Wzmacniacz ma mieć około 40W dla satelit i przynajmniej tyle samo dla suba. Chciałem zwiększyć moc dla suba, ale koszty były za duże. Związane nie tylko z innym modułem wzmacniacza, ale też innymi napięciami zasilania. Więc uznałem, że narazie to musi wystarczyć.
Z początku chciałem użyć analogowego przedwzmcniacza własnej roboty, ale po przemyśleniu okazało się, że lepszy będzie dsp z uwagi na możliwość łatwiejszego przestrojenia.
Jak widzicie nie jest to sprzęt hi-endowy, tylko zwyczajny przyzwoity wzmacniacz do codziennego użytku.
Pomimo, że transformatory toroidalne są dziś bardzo drogie zdecydowałem się na taki. Koszt zasilacza impulsowego na dwa różne napięcia byłby porównywalny. A z klasycznym trafo jest prościej i mniej awaryjnie. Transformator ma 3 uzwojenia wtórne. Jedno główne do zasilania końcówek mocy i dwa pomocniczne 12V do układów towarzyszących i dsp.
Później jeszcze dorobiłem układ opóźnionego dołączania i szybkiego rozłączania głośników. Okazało się, że prąd w kondensatorach dla układu dsp kończy się szybciej niż dla końcówek mocy, czemu towarzyszyły strzały po odłączeniu z gniazdka.
Układ zmontowany jest na kawałku drewna i zostanie zainstalowany w subwooferze (w odseparowanej akustycznie komorze). Więcej zdjęć wrzucę później.
Gdyby ktoś był zainteresowany projektem to zadawajcie pytania.






Składam sobie taki wzmacniacz i pomyślałem, że może ktoś będzie chciał podpatrzeć.
Wzmacniacz ma mieć około 40W dla satelit i przynajmniej tyle samo dla suba. Chciałem zwiększyć moc dla suba, ale koszty były za duże. Związane nie tylko z innym modułem wzmacniacza, ale też innymi napięciami zasilania. Więc uznałem, że narazie to musi wystarczyć.
Z początku chciałem użyć analogowego przedwzmcniacza własnej roboty, ale po przemyśleniu okazało się, że lepszy będzie dsp z uwagi na możliwość łatwiejszego przestrojenia.
Jak widzicie nie jest to sprzęt hi-endowy, tylko zwyczajny przyzwoity wzmacniacz do codziennego użytku.
Pomimo, że transformatory toroidalne są dziś bardzo drogie zdecydowałem się na taki. Koszt zasilacza impulsowego na dwa różne napięcia byłby porównywalny. A z klasycznym trafo jest prościej i mniej awaryjnie. Transformator ma 3 uzwojenia wtórne. Jedno główne do zasilania końcówek mocy i dwa pomocniczne 12V do układów towarzyszących i dsp.
Później jeszcze dorobiłem układ opóźnionego dołączania i szybkiego rozłączania głośników. Okazało się, że prąd w kondensatorach dla układu dsp kończy się szybciej niż dla końcówek mocy, czemu towarzyszyły strzały po odłączeniu z gniazdka.
Układ zmontowany jest na kawałku drewna i zostanie zainstalowany w subwooferze (w odseparowanej akustycznie komorze). Więcej zdjęć wrzucę później.
Gdyby ktoś był zainteresowany projektem to zadawajcie pytania.







Skomentuj