Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Tonsil Bolero 200

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Tonsil Bolero 200

    Caly czas mnie meczy jedna rzecz:

    Posiadam Bolero 200 w idealnym stanie podlaczone je mam pod stara dobra wieze Sony SONY MHC-771, ma ona ok 2x40 8ohm i zastanawiam sie co kupic, czy wzmiacniacz (bo sadze ze pod wzmiaciaczem zagraja lepiej ale o ile lepiej), czy kupic sobie zestaw 2.1 (sub Tonsila ten na 2x13/50/1 i do tego jakies moniory np. CZ@T 100 lub Tannoy'e Mercury F1 lub cos w podobnym przedziale cenowym) nie potrafi mnie nikt oswiecic i naprowadzic, sadze ze Tutaj jest dobre miejsce do tego typu pytania.

    oto co znalazlem o Bolero:

    http://unitra.eu.org/node/452

    Tutaj dawna recenzja:

    http://rapidshare.com/files/20648260...20200.pdf.html
    BOLERO_20200.pdf

    #2
    Najpierw kup normalny wzmacniacz :)
    Potem jesli nie bedziesz zadowolony z tych bolero, to pomyslimy co dalej :)

    Skomentuj


      #3
      Zamieszczone przez Maxi
      Najpierw kup normalny wzmacniacz
      Tylko pytanie jaki? Wiem ze 80-100W RMS przy 8ohm... Nie znam sie wiec grzecznie pytam :razz:

      Skomentuj


        #4
        grzesbidz, ile masz pieniędzy na wzmacniacz?

        Skomentuj


          #5
          500-600zl

          Skomentuj


            #6
            http://allegro.pl/item571327443_wzma...on_hk_640.html

            Skomentuj


              #7
              Bodaj w 1994 r. zbudowałem sobie "prawie" klona tych Bolero 200. "Prawie", ponieważ nie udało mi się wtedy kupić głośników niskotonowych GDN 20/60/3 w wersji 12 Ohm, jakie były zastosowane w oryginale, więc zastosowałem GDN 20/60/3 w wersji 4 Ohm i połączyłem je szeregowo. Te moje klony Bolero zasilałem wówczas wzmacniaczem Technics SU-V670, a źródłem był CD Technics SL-PS50. Być może ten wzmacniacz nie był jakimś ponad przeciętnym wzmacniaczem, choć uważam, że sterując nim z wejścia "Power Amp Direct" można było uzyskać dobre brzmienie, to jeśli oryginalne Bolero grają tak jak te moje klony, to uważam te kolumny za bardzo słabą konstrukcję. Główne wady brzmieniowe Bolero to przede wszystkim monotonny, jednostajny i kompletnie pozbawiony zróżnicowania zakres basowy, bardzo słaba jakość średnich tonów, a właściwie to ich brak i niewiele lepsze wysokie tony. Instrumenty grające w zakresie basu były nie do rozróżnienia, zarówno bębny perkusji, jak i struny gitar basowych nie do rozróżnienia, wszystko to grało na jedną nutę, brzmienie było spowolnione i mulące.

              Skomentuj


                #8
                Polecam Yamahy A700 A900 A1000 jeśli uda ci się znaleźć w tej cenie :)

                Skomentuj


                  #9
                  Patefil, mam podobne odczucia do Ciebie, dzwiek jest bardzo monnotonny i meczacy, nie ma wogole zroznicowania tak to mozna najkrocej opisac.

                  Skomentuj


                    #10
                    co nie zmienia faktu, ze najslabszym ogniwem jest u ciebie wzmacniacz. za 500-600zl mozna kupic np uniampa

                    Skomentuj


                      #11
                      grzesbidz
                      Padło tu kilka propozycji wzmacniaczy. Co prawda nie wiem czy te osoby słuchały Bolero z tymi wzmacniaczami, więc nie ma pewności, że te propozycje są odpowiednie. Nie napisałeś też czy brzmienie Bolero Ci odpowiada lub w jakim kierunku mają pójść ewentualne zmiany w brzmieniu Twojego zestawu. Z mojego doświadczenia z tymi kolumnami wynika, że dobrym wzmacniaczem byłby taki, który ma szybki i zróżnicowany, wcale nie schodzący nisko bas, wypchniętą średnicę, a szczególnie jej niższy zakres i dosyć wyraziste, lekko wyostrzone wysokie tony. Z tanich wzmacniaczy przychodzi mi na myśl Diora WS442, bo pasowałaby charakterem brzmienia, choć uważam ją za bardzo kiepski sprzęt, ale podobno po ominięciu przedwzmacniacza i podaniu sygnału bezpośredno na końcówkę mocy można znacząco poprawić jakość brzmienia tego "trucla". Albo może jakiegoś Cambridge`a. Jednak patrząc z drugiej strony na ten problem budowanie zestawu na koncepcji, że wady brzmienia jednego elementu będziemy próbować niwelować i maskować wadami drugiego elementu nie jest chyba najlepsza i raczej nie przynosi pozytywnych efektów. Może więc byś rozważył koncepcje sprzedaży tych Bolero i tej wieży Sony i wtedy kupno normalnego wzmacniacza i CD, a potem kolumn. Taki kierunek działań i kolejność wydaje mi się najkorzystniejsza, gdyż łatwiej jest dobrać kolumny do już posiadanej elektroniki niż odwrotnie. Zwłaszcza, że to portal DIY i powinno się tu propagować idee samodzielnego budowania, co w przypadku kolumn jest dość łatwe, bo poprzez odpowiedni dobór głośników i zwrotnicy można je dobrze dopasować do posiadanego sprzętu.

                      Skomentuj


                        #12
                        Patefil: tez nie do konca jestem przekonany do Diory. Lepiej juz wziac cos technicznie lepszego, choc nie do konca dopasowanego, ale jednak z mozliwoscia ewentualnego upgrade'u - np wlasnie kolumn.

                        Skomentuj


                          #13
                          DIY raczej odpada, nie mam czasu na to nie wspominajac ze nie znam sie na tym. Pamietam ze na forum polecany był Pioneer A-656, ma dosc duzy pobor pradu 650W. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale im wiekzsy pobor tym wieksza moc i lepsza kontrola ? Co do dzwieku Bolero to wysoka przewaga niskich tonow natomiast brakuje im srednich tonow, co do wysokich to sie przyzwyczailem do Tonsila bowiem wczesniej mialem male podlogowe kolumny na 2x GDN 13/50/1 i GDWK 8-13/120, graly przyjemnie ale za to malo niskich mialy, ale naprawde ciezko mi mowic o brzmieniu bo zawsze mialem wieze, nie mialem jeszcze porownania wiezy do wzmacniacza. Slucham muzyki poprzez PC. Karta muzyczna nie najlepsza bo zintegrowana, a bolero urzeklu mnie sama konstrukcja, kupilem je za smieszne pieniadze wiec sadze ze bylo warto.

                          Skomentuj


                            #14
                            Skoro chcesz pozostać przy Bolero, zwłaszcza że są w dobrym stanie technicznym, ewentualny zakup wzmacniacza powinien być bardzo rozważną decyzją, żebyś przypadkiem nie wpadł z deszczu pod rynnę, jak to się mówi. Moja siostrzenica ma wieżę midi Sony MHC-RX30. Wzmacniacz w tej wieży jest oparty na jakimś STK, trafo też jest w miarę przyzwoite i swego czasu porównywałem ją z moim Pioneerem A400X na kolumnach podstawkowych opartych na Visatonie W170S i kopułce Tonsilu GTC11/100, które to kolumny obecnie ma podłączone do tej wieżyczki i wówczas jakiejś katastrofy brzmieniowej nie było. To samo, gdy podłączyłem pod tą wieżę mojego CD Denona, na tych samych kolumnach też nie było jakiejś tragedii. Z powodzeniem można by było słuchać takiego dźwięku przez dłuższy czas. Owszem, być może w dłuższum okresie czasu zaczęłyby doskwierać jakieś niedomagania takiego zestawienia, ale na pierwszy rzut słuchu, było poprawnie. Więc skoro słuchasz z peceta może warto by było zaniechać kupna wzmacniacza, a poprawić jakość źródła kupując lepszą kartę muzyczną. Można tu przytoczyć analogię do rzeki: jeżeli już źródło rzeki jest skażone lub zanieczyszczone, to cała woda w rzece będzie zanieczyszczona aż do ujścia i nawet budując oczyszczalnie nie ma gwarancji, że po oczyszczeniu woda będzie zdatna do picia. To jedna z koncepcji budowy zestawów audio, by zacząć od jak najlepszego źródła dźwięku, w miarę możliwości finansowych, bo nawet dokładając kolejne elementy zestawu co najmniej poprawnie grające na końcu uzyskamy poprawne brzmienie. Przecież każdy kolejny element nie polepszy nam brzmienia, może go tylko bardziej lub mniej zdegradować. Gorzej, gdy zaczyna się od słabej jakości źródła, to nawet jak podłączysz Krella lub Maca i wypasione kolumny i tak uzyskasz lipny dźwięk. Może byś spróbował zrobić sobie Daca podłączanego na USB, jest na audiostereo wątek na ten temat.
                            Jeszcze co do Bolero. Wydaje mi się, że słaba jakość średnich i wysokich tonów w tych kolumnach jest wynikiem zastosowania przez Tonsil głośników GDN 16/40/4 i GDWK 8-11/120 ( w późniejszych wersjach były GDWK 8-12/120) w wersji 15 Ohm. Na tych głośnikach (ale w wersji 8 Ohm) zrobiłem sobie dwie konstrukcje. Jedna trójdrożna na GDN 20/40/14, GDMK 11/60 i GDWK 8-11/120 i tutaj brzmienie wysokich tonów to było niebo a ziemia w stosunku do Bolero, o 180 stopni inny dźwięk. To samo w przypadku niskośredniaka GDN16/40/4, którego zastosowałem w monitorach, średnich tonów mu nie brakowało, wręcz miał ich nadmiar. Wydaje mi się więc, że to wina impedancji głośników i niezbyt udanej zwrotnicy w Bolero.

                            Skomentuj


                              #15
                              Wg mnie zaden wzmacniacz nie poprawi brzmienia tych kolumn. Choc sa ludzie ktorzy lubia ich brzmienie wiec trudno o takich gustach dyskutowac. Bolero 200 to w zasadzie kopia (nieudana) kolumn JAMO concert VII a glowny problem bolero to mocno wytlumione srednie i wysokie tony a wszystko postawione na bas. Kolejne wersje tych kolumny byly robione pod marka TLC gdzie bas skladal sie z dwoch sekcji band pass jednostronnie wentylowanych a do srednich i wysokich tonow nie mozna bylo sie przyczepic. TLC jednak zniknelo zanim zdazylo sie pojawic.

                              Skomentuj


                                #16
                                Kiedys czytalem jak posiadacz bolero poprawil dzwiek stosujac lepszej jakosci kable oraz malej ingerencji w zwrotnicy kolumn. Byly one bodajze sprzedawana na allegro, ale to juz bylo dosyc dawno. Dokladnie jak irek wspomina postawiono wszystko na bas.

                                Skomentuj


                                  #17
                                  Teoretycznie bolero byly dobrym posuneiciem marketingowym bo wszystkie inne kolumny Tonsila jak altusy czy altony to kolumny polprofesjonalne o duzej efektywnosci czyli wrzeszczace i raczej z mala iloscia basu a jesli juz to dosc wysokiego. Bolero byly dobra przeciwwaga dajac duzo niskiego efektownego basu. Potem byly flagowce Tango200 w bardzo podobnym ukladzie i te juz duzo lepiej graly i dalej TLC (Tonsil Loudspeacker Company -eksport do niemiec) z modelami chyba Clasic I i Clasic II. Bylo tez bolero 150 o czym malo kto wie (zdaje sei na glosnika 13 czy 16cm, konstrukcja taka sama jak bolero 200.

                                  Skomentuj

                                  Czaruję...
                                  X