Stałem się ostatnio posiadaczy małych 3drożnych kolumn Quadral. Jednak jak widać na zdjęciu poniżej zawieszenie w basowcach już pada:

Generalnie już zawieszenie jest takie kiepskie, że odpada przy każdym dotknięciu. Głośnik ma 7" więc nie wiem czy jest sens naprawiać zawieszenie ? Zresztą nie wiem czy gdzieś takowe dostanę do tak nietypowego głośnika, bo na pewno nie dostanę oryginalnego Quadrala.

Muszę coś z tym zrobić, gdyż potrzebuję takich małych odsłuchów (450mm/220mm/225mm), a nie mam zdolności ani tyle cierpliwości do budowania własnych bud. Druga sprawa to, że w obecnym momencie basu praktycznie nie ma i jest strasznie płaski... Wg producenta zestaw gra już od 35Hz co jest chyba niezłą ściemą... Tak na ucho to ja słyszę częstotliwość jego grania od mniej więcej 150Hz. Czy winą takiego stanu rzeczy może być kiepski stan zawieszenia ?

Tak na marginesie to dosyć ciekawe rozwiązanie z podwójną impedancją - 4 i 8ohm.
Teraz pytanie co polecacie - bawić się z naprawą niskotonowego? Czy może wrzucić coś innego? Nadmieniam iż nie chcę się bawić w budowanie nowych kolumn. Natomiast średnie i wysokie tony odpowiadają mi idealnie. Niestety w necie nigdzie nie można też znaleźć danych na temat tych kolumn, nie mam też dostępu do JIGa ani mikrofonu pojemnościowego by pomierzyć parametry głośnika żeby wiedzieć co mniej więcej kupić dokładnie. Będzie też w tym wypadku zabawa z modyfikacją zwrotnicy pewnie, ale trudno...
Jeszcze zdjęcia budowy i zwrotnicy:


Kolumny grają z amplitunerem Yamaha RX-500

Generalnie już zawieszenie jest takie kiepskie, że odpada przy każdym dotknięciu. Głośnik ma 7" więc nie wiem czy jest sens naprawiać zawieszenie ? Zresztą nie wiem czy gdzieś takowe dostanę do tak nietypowego głośnika, bo na pewno nie dostanę oryginalnego Quadrala.

Muszę coś z tym zrobić, gdyż potrzebuję takich małych odsłuchów (450mm/220mm/225mm), a nie mam zdolności ani tyle cierpliwości do budowania własnych bud. Druga sprawa to, że w obecnym momencie basu praktycznie nie ma i jest strasznie płaski... Wg producenta zestaw gra już od 35Hz co jest chyba niezłą ściemą... Tak na ucho to ja słyszę częstotliwość jego grania od mniej więcej 150Hz. Czy winą takiego stanu rzeczy może być kiepski stan zawieszenia ?

Tak na marginesie to dosyć ciekawe rozwiązanie z podwójną impedancją - 4 i 8ohm.
Teraz pytanie co polecacie - bawić się z naprawą niskotonowego? Czy może wrzucić coś innego? Nadmieniam iż nie chcę się bawić w budowanie nowych kolumn. Natomiast średnie i wysokie tony odpowiadają mi idealnie. Niestety w necie nigdzie nie można też znaleźć danych na temat tych kolumn, nie mam też dostępu do JIGa ani mikrofonu pojemnościowego by pomierzyć parametry głośnika żeby wiedzieć co mniej więcej kupić dokładnie. Będzie też w tym wypadku zabawa z modyfikacją zwrotnicy pewnie, ale trudno...
Jeszcze zdjęcia budowy i zwrotnicy:


Kolumny grają z amplitunerem Yamaha RX-500
Skomentuj