Cześć,
Ostatnimi czasy przeniosłem się do Poznania by studiowac. W domu zasila mnie zestaw XT19+KEP na zwrotnicy Borysa jak dobrze kojarze :) Kazdy wie, że jest to równy i muzykalny zestaw. Ja sobię bardzo go cenię. Zrobiłem sobie pokoik nieco pod te głośniki, kolor mebli, miejsca pod głośniki itd, całość sprawa wrażenie zestawu. Dlatego zakupiłem sobie do mieszkania drugi zestaw głośników: Prism Emerald HT-400.

Fronty widoczne na zdjęciu.
Pewnie znacie historię firmy Prism. Stowrzył ją pewien polski sklep internetowy jako super głośniki. Dorobili do tego ideologię, angielską stronę internetową i wyimaginowane wyniki testów. Efekt przerósł sam siebie, bo sprzedawały się jak świeże bułeczki. Głośniki są oczywiście pełną chińszczyzną, a z "Audiophile sound system" to ma niestety niezbyt wiele wspólnego.
Sprzęt zakupiłem od mojego wujka, który strasznie się wściekał na nie, za kwotę 250zł. Jako pierwsze bzyki grzech było nie wziąć.
Jak się po czasie okazało, zestaw szału nie robi. Przede wszystkim bas jest buczący (2x 16cm w ok. 28 litrach; br strojony na ok. 45Hz), ale ciągnie całkiem przyjemnie do 30Hz i słychać przyjemną twardą barwę zakłóconą jakimś buczeniem. W filmach ok, do muzyki dno!
Średnica jest nieco wycofana, produkowana przez średniotonowy głośnik z korektorem fazy (prawdziwym, jak w KEPie
). Podobnie jak głośniki niskotonowe jest z plastikową membraną.
Natomaist wysokie tony to pełna porażka. Zapiaszczony wysokiton, który słychać, że cięty jest za nisko (ch-ny rezonans, zniekształcenie średnicy) i za słabo wyciszony!
Całość zamknięta w obudowę z przegrodą, basowce mają wzmocnienie w środku, wszystko z 12mm MDFu, front chyba 18mm z ładnymi frezami. Obudowa nieco drży, ale to nie jest problemem.
Problemem jest "zwrotnica" a raczej zestaw przypadkowych filtrów :(
Od góry: 2,2uF kondesator MKS no i to by było na tyle
Na środku: w szeregu kond 17uF do tego cewka jeszcze nieznajomej wartości o równolegle kondensator 6,8uF. Porażka!
Na dole: w szeregu cewka niewiadomej wartości. Koniec!
Efekt? Bas jak się okazało w organosłuchowym teście ciągnie do 5kHz! Potem wyraźnie wycisza się. Chyba własną ch-ką. :lol:
Średni ton efektywne schodzi do 400Hz, rzekłbym, że bardzo równo brzmi do tej częstotliwości, poniżej jest wyraźnie ciszej, ale przy podłączonych basowcach (zwrotka bi-wiring) pobrzdękuje przy 100Hz, więc w sumie słaba filtracja.
No i ta kopułka. Ryczy strasznie. I piaszczy. W sumie od niej chciałbym zacząć.
Co radzicie?
Ja rozumiem, że bez pomiarów tak cięzko, w sumie nawet nie znamy przebiegu impedancji :( Cholerna chińszczyzna. Są na Allegro gotowe zwrotki do tej kolumny. Może warto się tym zainteresować? Pierwsze co chcę zrobić to podłączyć po oporniku wysokotonówce w szereg i równolegle, żeby zachować wypadkową impedancję i słuchowo wybrać najlepsze. To możliwe, że przy samym kondensatorze występuje jakis peak?
Przydałby się chyba jakiś kondesator niskotonowcowi? No i jakiś korektor impedancji. Bez przesady, filtr 1-rzędu nie powinien tak słabo filtrować?
Pozdrawiam.
Ostatnimi czasy przeniosłem się do Poznania by studiowac. W domu zasila mnie zestaw XT19+KEP na zwrotnicy Borysa jak dobrze kojarze :) Kazdy wie, że jest to równy i muzykalny zestaw. Ja sobię bardzo go cenię. Zrobiłem sobie pokoik nieco pod te głośniki, kolor mebli, miejsca pod głośniki itd, całość sprawa wrażenie zestawu. Dlatego zakupiłem sobie do mieszkania drugi zestaw głośników: Prism Emerald HT-400.

Fronty widoczne na zdjęciu.
Pewnie znacie historię firmy Prism. Stowrzył ją pewien polski sklep internetowy jako super głośniki. Dorobili do tego ideologię, angielską stronę internetową i wyimaginowane wyniki testów. Efekt przerósł sam siebie, bo sprzedawały się jak świeże bułeczki. Głośniki są oczywiście pełną chińszczyzną, a z "Audiophile sound system" to ma niestety niezbyt wiele wspólnego.
Sprzęt zakupiłem od mojego wujka, który strasznie się wściekał na nie, za kwotę 250zł. Jako pierwsze bzyki grzech było nie wziąć.
Jak się po czasie okazało, zestaw szału nie robi. Przede wszystkim bas jest buczący (2x 16cm w ok. 28 litrach; br strojony na ok. 45Hz), ale ciągnie całkiem przyjemnie do 30Hz i słychać przyjemną twardą barwę zakłóconą jakimś buczeniem. W filmach ok, do muzyki dno!
Średnica jest nieco wycofana, produkowana przez średniotonowy głośnik z korektorem fazy (prawdziwym, jak w KEPie

Natomaist wysokie tony to pełna porażka. Zapiaszczony wysokiton, który słychać, że cięty jest za nisko (ch-ny rezonans, zniekształcenie średnicy) i za słabo wyciszony!
Całość zamknięta w obudowę z przegrodą, basowce mają wzmocnienie w środku, wszystko z 12mm MDFu, front chyba 18mm z ładnymi frezami. Obudowa nieco drży, ale to nie jest problemem.
Problemem jest "zwrotnica" a raczej zestaw przypadkowych filtrów :(
Od góry: 2,2uF kondesator MKS no i to by było na tyle

Na środku: w szeregu kond 17uF do tego cewka jeszcze nieznajomej wartości o równolegle kondensator 6,8uF. Porażka!
Na dole: w szeregu cewka niewiadomej wartości. Koniec!
Efekt? Bas jak się okazało w organosłuchowym teście ciągnie do 5kHz! Potem wyraźnie wycisza się. Chyba własną ch-ką. :lol:
Średni ton efektywne schodzi do 400Hz, rzekłbym, że bardzo równo brzmi do tej częstotliwości, poniżej jest wyraźnie ciszej, ale przy podłączonych basowcach (zwrotka bi-wiring) pobrzdękuje przy 100Hz, więc w sumie słaba filtracja.
No i ta kopułka. Ryczy strasznie. I piaszczy. W sumie od niej chciałbym zacząć.
Co radzicie?
Ja rozumiem, że bez pomiarów tak cięzko, w sumie nawet nie znamy przebiegu impedancji :( Cholerna chińszczyzna. Są na Allegro gotowe zwrotki do tej kolumny. Może warto się tym zainteresować? Pierwsze co chcę zrobić to podłączyć po oporniku wysokotonówce w szereg i równolegle, żeby zachować wypadkową impedancję i słuchowo wybrać najlepsze. To możliwe, że przy samym kondensatorze występuje jakis peak?
Przydałby się chyba jakiś kondesator niskotonowcowi? No i jakiś korektor impedancji. Bez przesady, filtr 1-rzędu nie powinien tak słabo filtrować?
Pozdrawiam.
Skomentuj