Dostałem uszkodzony zestaw 2.1, podobno niemiecki więc musi być dobry :) (hehe)
Teraz poważniej - całość zrobiona całkiem przyzwoicie: dwudrożne satelity 4"+1", ze zwrotnicą a nie jej namiastką (jedyny zgrzyt to elektrolity do kopułki); kostki TDA7265 raz w mostku, raz stereo. Obudowy z MDF (9mm i sub 12mm). Koszty nie powinny być wielkie, a zestaw ma szansę zagrać co najmniej poprawnie, postanowiłem więc przywrócić go do życia.
Problem najważniejszy - głośnik niskotonowy, który nie wykazuje chęci do działania. Jest to 'niewiadomoco' z niewielkim magnesem, lichym koszem (wytłoczka z blachy). Jedyne oznaczenie to 8om/30W, rozstaw otworów na śruby równe 170mm.
Obudowa BR o objętości 13.5-14 litrów (netto), strojonie w granicy 55-60Hz. Znajdę jakiś sensowny, niezbyt drogi przetwornik?
Przy okazji pytanie o transformator - obecnie siedzi 2x13.5V/2.1A (czyli ok. 50VA). Za mało. Toroid 2x14V/80-100VA to najbardziej sensowny wybór?
Teraz poważniej - całość zrobiona całkiem przyzwoicie: dwudrożne satelity 4"+1", ze zwrotnicą a nie jej namiastką (jedyny zgrzyt to elektrolity do kopułki); kostki TDA7265 raz w mostku, raz stereo. Obudowy z MDF (9mm i sub 12mm). Koszty nie powinny być wielkie, a zestaw ma szansę zagrać co najmniej poprawnie, postanowiłem więc przywrócić go do życia.
Problem najważniejszy - głośnik niskotonowy, który nie wykazuje chęci do działania. Jest to 'niewiadomoco' z niewielkim magnesem, lichym koszem (wytłoczka z blachy). Jedyne oznaczenie to 8om/30W, rozstaw otworów na śruby równe 170mm.
Obudowa BR o objętości 13.5-14 litrów (netto), strojonie w granicy 55-60Hz. Znajdę jakiś sensowny, niezbyt drogi przetwornik?
Przy okazji pytanie o transformator - obecnie siedzi 2x13.5V/2.1A (czyli ok. 50VA). Za mało. Toroid 2x14V/80-100VA to najbardziej sensowny wybór?
Skomentuj