Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Wąska kolumna-lepsza przestrzeń/stereofonia?

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Zamieszczone przez mbar Zobacz posta
    Shiver, obawiam się, że nie masz racji teraz. Tak może było kiedyś. Teraz to płyty (choc pewie nie wszystkie) są mixowane pod iPody z ich chvjowymi słuchawkami.
    Zależy o jakiej muzyce mówimy

    Skomentuj


      #22
      Zamieszczone przez Adam_85 Zobacz posta
      tłumacz proszony
      Proszę :) eternality próbował, ale na szybko parę rzeczy w jego tłumaczeniu jest nie do końca jasnych.

      "...the frequency response of the loudspeaker can not be flat for stereo reproduction. The response has to roll down towards higher frequencies..."

      Stereofonia wymaga, aby charakterystyka częstotliwościowa kolumny nie była idealnie płaska. Musi ona opadać w zakresie wysokich tonów.

      "No direct sound is coming from a phantom source to our eardrums. For stereo reproduction left and right loudspeakers are ideally at +/-30 degree angles. The literature about Head-Related-Transfer-Functions and center loudspeaker versus phantom center gave me me a clue. We have increasing sensitivity to high frequencies when the real source is at a 30 degree angle, than when it is in front of us. The exact relationship is complicated but there is a broad trend to the sensitivity increase with a slope in the order of 2 dB/decade to 3 dB/decade. Thus a phantom center that is generated by flat left and right loudspeaker signals must have too much high frequency content and should sound bright."

      Z pozornych źródeł nie dochodzą do naszych uszu żadne dźwięki (przypis mbar: no bo tylko z realnych przecież). Idealne ustawienie kolumn dla odtwarzania stereofonicznego to +-30 stopni od centralnej osi słuchającego (przypis mbar: czyli patrzymy 30 stopni w lewo i widzimy lewą kolumnę, to samo w prawo). Wskazówkę dały mi publikacje na temat HRTF https://en.wikipedia.org/wiki/Head-r...nsfer_function oraz porównanie kolumny ustawionej dokładnie na osi centralnej wersus pozorne źródło dźwięku zlokalizowane w centrum (przypis mbar: chodzi o sytuację, gdzie mamy pozorne źródło w centrum "zrobione" przez dwie kolumny, porównane z kolumną centralną, na osi słuchacza). Otóż mamy większą wrażliwość na wysokie częstotliwości, jeśli realne źródło dźwięku jest umieszczone pod kątem 30 stopni od centralnej osi słuchającego, niż w przypadku, gdy to źródło jest na wprost (na osi). Dokładna zależność jest skomplikowana, lecz ogólna zasada jest taka, że czułość naszego słuchu zwiększa się z nachyleniem 2 do 3 dB na dekadę w stronę wysokich częstotliwości. Tak więc, pozorne źródło dźwięku "umieszczone" na środku pomiędzy kolumnami stereo o płaskiej charakterystyce będzie odbierane jako "jasne" z powodu odbierania przez słuchacza zbyt dużej ilości wysokich częstotliwości.

      Ufff :)

      Skomentuj


        #23
        Zamieszczone przez Adam_85 Zobacz posta
        tłumacz proszony

        "Chcesz długo słuchać muzyki i nie odczuwać zmęczenia - wyłącz wysokotonówkę. Możesz to zrobić za pomocą zwrotnicy, odpowiedniej mulastej kopułki lub skręcenia kolumn, najlepiej tyłem do słuchacza. Dźwięk dzięki tym zabiegom nabierze audiofilskiego charakteru, będzie niemęczący, wciągający, ale duszny paczka Radomskich wypalonych w kiblu w pierwszej klasie podstawówki". Tak w wolnym tłumaczeniu... :)

        Mogę tylko potwierdzić ww w praktyce. Scena, którą dostajemy jest niczym buła z McDonalda, można się tym delektować godzinami, ale osobiście wolę jak w Polandii czyli: zrównoważenie, pełnię, mniej czytelne źródła pozorne - ale bardziej realistyczne, mniej plastyczne - ale odpowiedniej wielkości, mniej namacalne - ale odporne na siłę dźwięku i wtedy kiedy chcę do..ć to po prostu zagra a nie - zdechnie. A było o wąskiej ściance przedniej
        Last edited by colcolcol; 23.12.2012, 09:20.

        Skomentuj


          #24
          Zamieszczone przez colcolcol Zobacz posta
          Mogę tylko potwierdzić ww w praktyce. Scena, którą dostajemy jest niczym buła z McDonalda, można się tym delektować godzinami, ale osobiście wolę jak w Polandii czyli: zrównoważenie, pełnię, mniej czytelne źródła pozorne - ale bardziej realistyczne, mniej plastyczne - ale odpowiedniej wielkości, mniej namacalne - ale odporne na siłę dźwięku i wtedy kiedy chcę do..ć to po prostu zagra a nie - zdechnie. A było o wąskiej ściance przedniej
          Przeciez to i tak tylko proteza. Osobiscie troche nie rozumiem tego gadania o scenie, stereofonii, zrodlach pozornych, kilach, mogilach. Przeciez to czego sluchamy jest wylacznie spuscizna realizatora dzwieku w studio. Wydumal sobie facet jakas tam stereofonie, a potem banda gluchych audiozboczencow spinac sie, ktory system odtwarza lepiej te mgliste pojecie dzwieku przestrzennego. Niektorzy juz chyba zapomnieli, albo i w ogole nie slyszeli ile emocji i piekna moze oddac muzyka plynaca z jednego glosnika. Dobre nagrania na monofonicznych plytach winylowach potrafia brzmiec bajecznie, z niezwylka barwa wokali i instrumentow, ekspresja, dynamika. Jest wszystko to co trzeba do tego aby cieszyc sie muzka. Smiech mnie ogarnia jak czytam o odczucia audiofilow, przy odsluchu jakis mikromonitorkow na 15cm midwooferkach kosztujacych za sztuke ponad 300 ojro. Jak rozplywaja sie w tej stereofonii, zrodlach dzwieku, zwyklych bzdurach niemajacych nic wspolnego z muzyka.

          Ps. Wczoraj bylem na premierze Hobbita w niemieckim kinie. Sala obwieszona paczkami JBL i co? I Kupa. Dzwiek tak samo dziadowski jak w kazdym innym kinie jakim bylem. Tysiac glosnikow, a nawet zwyklej imitacji stereo nie bylo poprawnie slychac. Szkoda pisac o tym, jak dziadowskie byly wokale, beznajdziejne wysokie tony, i bas ktory po prostu byl, ale zaloze sie, ze nie jeden fanatyk kina domowego ma w swoim domu generator prawdziwie niskich basow, jakich w tym kinie nie bylo,

          Skomentuj


            #25
            Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
            Sala obwieszona paczkami JBL i co? I Kupa

            Pewnie miały szerokie ścianki

            Skomentuj


              #26
              PM, to że dla Ciebie to mało istotne nie znaczy że dla każdego tak jest. Ja wole mieć gorzej brzmiący wokal ale mieć wrażenie że znajduje się on tuż przede mną. Nie wiem po co ta krytyka i złośliwość...

              Skomentuj


                #27
                Ja uważam, ze ta "przestrzeń" o której piszecie zawdzięcza swoją obecność poprawnie zrobionego zwrotnicy i zgranie systemu. Poprzez dobra zwrotnice można naprawdę wyciągnąć ze słabych głośników to czego nie osiągają drogie kolumny za duża kase.

                Shiver czyli szukasz smaczkow i "jaja" w brzmieniu a nie "techniki".
                To tak jak ja.

                Osobiście wole robiące wrażenie kolumny z dynamika i przyjemność ze słuchania niż techniczny dźwięk czy wysoka klarownośc wysokotonowki.
                Juz mi sie nie chce...

                Skomentuj


                  #28
                  Zamieszczone przez Shiver Zobacz posta
                  PM, to że dla Ciebie to mało istotne nie znaczy że dla każdego tak jest. Ja wole mieć gorzej brzmiący wokal ale mieć wrażenie że znajduje się on tuż przede mną. Nie wiem po co ta krytyka i złośliwość...
                  Zle odbierasz to co napisalem. Kazdy ma jakies preferencje dzwieku. Ja zwazam ze najwazniejsza jest barwa dzwieku, jego dynamika, dzwiek bliski rzeczywistosci, bez znieksztalcen. Stereofonia jest dla mnie mniej wazna, poniewaz ta jest sztucznie wykreowana w studio i nie w tym powinno sie szukac muzyki. Jak pisalem to jest tylko dodatek. To troche jak przycisk Sport w 2 tonowej limuzynie, ktory cos tam daje ale tak naprawde mozns bez tego zyc. Nie twierdze, ze nalezy sluchac muzyki z jednego glosnika, absolutnie nie, ale stereofonia i wszystko z nia zwiazane to dosc skomplikowany temat. Chcesz sprawdzic od czego zalezy, do zacznij od szerokopasmowcow. Nastepnie normalne glosniki z roznymi wariantami zrwotnic, w tym zwrotnice minimalne fazowo. Przesluchaj wybitnych nagran na kazdym z tych wariantow i bedziesz mial dla siebie odpowiedz gdzie masz szukac swojej stereofonii.

                  Skomentuj


                    #29
                    Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                    Stereofonia jest dla mnie mniej wazna, poniewaz ta jest sztucznie wykreowana w studio
                    Racja, ale to kreowanie zaczyna się w studio a kończy w naszych domach.
                    Fragment z wiki:

                    melodyka
                    rytmika
                    harmonika
                    dynamika
                    agogika
                    artykulacja
                    kolorystyka

                    W muzyce współczesnej także akustyka.

                    Hmm... i to troszkę wyjaśnia sposób odbioru. Temat w ogóle jest ciekawy, bo nowe zespoły takie jakie Portishead, Radiohead i wiele innych w warstwie typowo muzycznej nie reprezentują nic (IMHO :) ) ale już w temacie poruszonej na samym końcu akustyki, dzieje się sporo. Może to czyli akustyka, efekty, plany, sceny, stereo i inne duperele, być (i znam takie przypadki) jedynym powodem słuchania muzyki. Chyba jestem już za stary na taką estetykę i najnormalniej oprócz tych bajerów musi być artyzm i poczucie panowania nad instrumentem, zabawa tonacjami i pięciolinią, serce i zamysł. A tymczasem dostajemy często jakieś przypadkowe dźwięki z syntezatora, sztucznie obrobione, umieszczone w przestrzeni z odgłosami sapania, ale jak kogoś to cieszy, to jego sprawa...

                    Skomentuj


                      #30
                      Zamieszczone przez colcolcol Zobacz posta
                      ale to kreowanie zaczyna się w studio a kończy w naszych domach.
                      Oczywiscie, ale wiesz jaki jest najwiekszy problem? Ze wiekszosc ludzi kompetnie nie ma pojecia jak nagrywa sie dzwiek i jak sie go obrabia w studio. W zaleznosci od rodzaju muzyki wyglada to tak, ze obrabia sie nieznacznie sygnal z mikrofonow precyzyjnie ustawionych w taki sposob, ktory zlapie pozadana glebie dzwieku. Np nagrwa sie jakas okiestre w sali, kosciele, filharmonii, a realizator chce koniecznie przekazac w nagraniu akustyke pomieszczenia, jaka sam slyszal. Natomias przy nagrywaniu jakies typowej rabanki rockowej czy podobnej, zrywa sie surowke, dzwiekow, ktore zgrane razem nie daja kompletnie zadnej sterefonii, glebi, przestrzeni. Dopiero podczas miksu tego calego bajzlu realizator wedle swojego widzimisie kreuje stereofonie. To jak ona bedzie brzmiala, zaley tylko od danej osoby, jego pomyslu. Pozniej co prawda jeszcze mastering swoje zrobi, ale efekt jest taki, ze sluchamy czegos co jest zupelnie nieprawdziwe w zaden sposob. Jesli do tego nasze kolumienki beda malymi, mulowatymi monitorkami z rociagnietym do granic mozliwosci basem, to dostajemy do naszych uszu kogelmogel i to z zepsutych jakiek. Ale audiozboczency i tak beda cmokac, ze ich kopulka za tysiaka pieknie cyka, a w 3 minucie i 3 sekundzie 2 uworu, slychac jak gitarzysta kopnal niechcaco w mikrofon.

                      Skomentuj


                        #31
                        Ciekawy temat. Jednoznacznej odpowiedzi pewnie nie ma. Kiedyś sądziłem, że małe monitory na standach zawsze pokażą lepszą stereofonię. Teraz takiej zależności nie widzę. Najlepiej wyłączyć oczy w takiej ocenie. Staram się słuchać kolumn w ustawieniu trójkąt równoboczny daleko od ścian. Gaszę światło, lampka wina i mam super stereofonię, szeroką scenę nawet z dużych kolosów :)
                        Co do realizacji płyt to takie wytwórnie ja Linn Records, Chesky Records czy 2L rozpuściły mnie nieco i mam teraz wygórowane wymagania co do jakości muzyki :). Proponuję posłuchać:
                        http://www.2l.no/hires/index.html
                        Dayton RS270S + Fountek FW146 + CD3.0

                        Skomentuj


                          #32
                          W mojej opinii i doświadczeń też wynika, że stereofonia i przestrzeń nie jest zalezna od szerokości kolumn. Wg. mnie przede wszystkim ważna jest zwrotnica, jakość głośników i akustyka pomieszczenia. Wartości obu zwrótnic muszą być jak najbardziej identyczne, nie wspominając już o tym, że musi odpowiednio zgrywać głośniki.

                          Skomentuj


                            #33
                            Dziękuje za wypowiedzi. Nieco zmodyfikuję pytanie:
                            Czy przestrzeń i stereofonia jest mocno uzależniona od kierunkowości (czyli w dużym uproszczeniu od średnicy) głośnika średniotonowego?

                            Skomentuj


                              #34
                              Sound Wave:
                              Proponuję jeszcze przeanalizować problem charakterystyk kierunkowych ale w osi pionowej bardzo często są one zaniedbywane a to właśnie one najczęściej stanowią największy problem i często to one są powodem rozjechanej sceny. Wystarczy, że usiądziemy głębiej w fotelu i już mamy ucho 10cm w dół od referencji - wyprostujemy się i 10cm w górę od referencji...
                              z http://diyaudio.pl/showthread.php/20...l=1#post329837

                              Skomentuj


                                #35
                                http://www.tripp.com.au/avspeaka.htm ciekawy projekt z szeroka scianka.

                                Skomentuj


                                  #36
                                  I aktywka, coś, co lubię :)

                                  Skomentuj


                                    #37
                                    Taaak wygląda jak dzieło szalonego naukowca :lol:

                                    Skomentuj


                                      #38
                                      Faktycznie dizajn ma "niebanalny"

                                      Skomentuj


                                        #39
                                        Strach posluchac
                                        Juz mi sie nie chce...

                                        Skomentuj


                                          #40
                                          To jest doskonaly przyklad na to, ze robiac cos dla siebie, mozna zrobic co dusza zapragnie, rownoczesnie nie schodzac przy tym na zadne kompromisy :) Co innego jak tworzy sie cos, co ma przyciagnac klienta i automatycznie kompromisy zaczynaja sie pietrzyc. Badzmy szczerzy, ile osob na 10 wybierze na oko kolumny, ktore maja przednia scianke jak lodowka? Zakladam ze max 1, a ta osoba bedzie ktos, kto dokladnie wie co taka scianka daje i jednoczesnie przymknie to oko na wyglad.

                                          Co do samego projektu, z pewnoscia jest wart odsluchu, mocno zaawansowany, aktywne podzialy. Poza tym to czesc kina domowego. Warto poczytac cala stronke, bo jest tam sporo ciekawych bajerow :)

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X