Witam,
od dłuższego czasu probuje w necie znaleźć z praktycznego punktu widzenie różnice jaka wynika z zastosowania głośników 4ohm vs 8ohm i takie durnoty znajduję że aż żal. Może to i trywialne pytanie ale już wyjaśniam o co chodzi. Nie chodzi mi o tłumaczenie jak chłopu na miedzy że jak ktoś ma wzmacniacz i jest stabilny w 8ohmach to mam kupic głosniki 8ohmowe bo przy 4 ohmowych (w CA będzie łapał protect'y w HA pewnie też) lub nawet może się spalić. Nie o to mi chodzi. Akurat elektronikę towarzyszącą mam stabilną do 2ohm w stereo na kanał więc nie w tym rzecz.
Od jakiegos czasu przegladam Data Sheety różnych głośników i np. jeden jest 4 a drugi 8 ohmowy. Czesto (a nawet zawsze) głosnik 4 ohmowy, ma większą efektywność (czyt. łatwiej go napędzić), potrzebuje mniejszej budy itd.... niż jego 8 Ohmowa wersja. Do tego często wersja 8ohmowa jest droższa. Nie czaje naprawde.
Teraz proszę wytłumaczcie mi jak chłopu na miedzy dlaczego mówi się, że mimo wszystko 8ohmowa wersja głosnika jest "lepsza" (specjalnie wziąłem w cudzysłów "lepszy"). Kurde ja widze same minusy ale zaznaczam z teorii tylko bo praktyki nie mam zadnej. Z czego się to bierze? Wynika to z tego ze wzmacniacze ktore radzą sobie z niższą impedancją (są stabilniejsze prądowo) są droższe? To że tak naprawdę nawet jak wzmacniacz jest stabilny przy 4ohmach to jak się niby wybierze głosniki 4 ohmowe to dla całej kolumny z przebiegu impedancji okazuje się ze schodzą nawet do 3Ohm i mogą faktycznie zabić wzmaka przy wersji 8ohmow (głósników) nawet z przebiegu imp. całej kolumny niech w niektorych momentach osiąga nawet 6Ohm to i tak jestesmy po bezpiecznej stronie?
Czy wersje 8ohmowe lepiej grają, generuja mniejsze zniekształcenia??? Bo patrzac na efektywność to jest przepaść miedzy 4 a 8 ohm.
Mam nadzieje ze nie przynudziłem. Temat jest całkiem inny niz "Mam wzmak 8ohm a głośniki 4 ohm czy mogę je do siebie podłączyć?" Bo takich jest ponad 90% a tego o co pytam nie znalazłem nigdzie i może się przydać innym.
Z góry dzięki za sensowne odpowiedzi.
Pozdrawiam,
disaster3
od dłuższego czasu probuje w necie znaleźć z praktycznego punktu widzenie różnice jaka wynika z zastosowania głośników 4ohm vs 8ohm i takie durnoty znajduję że aż żal. Może to i trywialne pytanie ale już wyjaśniam o co chodzi. Nie chodzi mi o tłumaczenie jak chłopu na miedzy że jak ktoś ma wzmacniacz i jest stabilny w 8ohmach to mam kupic głosniki 8ohmowe bo przy 4 ohmowych (w CA będzie łapał protect'y w HA pewnie też) lub nawet może się spalić. Nie o to mi chodzi. Akurat elektronikę towarzyszącą mam stabilną do 2ohm w stereo na kanał więc nie w tym rzecz.
Od jakiegos czasu przegladam Data Sheety różnych głośników i np. jeden jest 4 a drugi 8 ohmowy. Czesto (a nawet zawsze) głosnik 4 ohmowy, ma większą efektywność (czyt. łatwiej go napędzić), potrzebuje mniejszej budy itd.... niż jego 8 Ohmowa wersja. Do tego często wersja 8ohmowa jest droższa. Nie czaje naprawde.
Teraz proszę wytłumaczcie mi jak chłopu na miedzy dlaczego mówi się, że mimo wszystko 8ohmowa wersja głosnika jest "lepsza" (specjalnie wziąłem w cudzysłów "lepszy"). Kurde ja widze same minusy ale zaznaczam z teorii tylko bo praktyki nie mam zadnej. Z czego się to bierze? Wynika to z tego ze wzmacniacze ktore radzą sobie z niższą impedancją (są stabilniejsze prądowo) są droższe? To że tak naprawdę nawet jak wzmacniacz jest stabilny przy 4ohmach to jak się niby wybierze głosniki 4 ohmowe to dla całej kolumny z przebiegu impedancji okazuje się ze schodzą nawet do 3Ohm i mogą faktycznie zabić wzmaka przy wersji 8ohmow (głósników) nawet z przebiegu imp. całej kolumny niech w niektorych momentach osiąga nawet 6Ohm to i tak jestesmy po bezpiecznej stronie?
Czy wersje 8ohmowe lepiej grają, generuja mniejsze zniekształcenia??? Bo patrzac na efektywność to jest przepaść miedzy 4 a 8 ohm.
Mam nadzieje ze nie przynudziłem. Temat jest całkiem inny niz "Mam wzmak 8ohm a głośniki 4 ohm czy mogę je do siebie podłączyć?" Bo takich jest ponad 90% a tego o co pytam nie znalazłem nigdzie i może się przydać innym.
Z góry dzięki za sensowne odpowiedzi.
Pozdrawiam,
disaster3
Skomentuj