Na umieszczony w polu magnetycznym przewodnik, w którym płynie prąd działa siła F
o zwrocie zależnym zarówno od kierunku prądu jak i od ustawienia biegunów magnetycznych warunkujących zwrot linii pola magnetycznego. Siła ta nosi nazwę siły elektrodynamicznej. Możemy ją wykorzystać do określenia kierunku prądu płynącego w przewodniku albo do określenia kierunku pola (reguła lewej dłoni)."
Pole elektomagnetyczne wytwarza magnes od głosnika, przewodnik z prądem to cewka, która składa się z wielu prawie równoległych do siebie przewodników, aby siła na nie działająca sumowała się i aby w ten sposób była większa. Siła F to siła, dzięki której cewka się porusza (i przyczepiona go niej membrana też). Siła ta jest zależna od kierunku przepływu prądu w przewodniku oraz od ustawienia magnesu (jednak magnes w głośniu cały czas jest ustawiony tak samo, więc można o nim zapomnieć). Zatem jeśli zmieniamy kierunek przepływu prądu w przewodniku (dla mniej intelgentnych: jesli podłączamy prąd odwrotnie) to cała cewka wytworzy pole magnetyczne o biegunach przeciwnych i wtedy siła zadziała na cewkę w kierunku przeciwnym. Identyczny ekekt byłby gdybyśmy nie zmieniali kierunku przepływu prądu, ale odwrócili magnes o 180°. Generalnie chodzi o to, że cewka zachowuje się jak magnes, którego bieguny zależą od kierunku przepływu prądu. Wtedy cewka i magnes głośnika albo się przyciągają albo odpychają (tak jak dwa magnesy się przyciągają albo odpychają w zalezności od tego, jak je ustawimy względem siebie).
Jeszcze trzeba dodać, że tak naprawdę siła elektrodynamiczna nie działa bezpośrednio na przewodnik, ale na elektrony znajdujące się w przewodniku (stąd im większe natężenie tym większa siła elektrodynamiczna, bo działa ona na większą ilość elektronów). I własnie dlatego siła elektrodynamiczna pojawia się jedynie wtedy, gdy elektrony wykonują ruch względem pola elektromagnetycznego. Kiedy głośnik nie jest podłączony do źródła dźwięku to siły elektrodynamicznej nie ma. Elektrony wtedy cały czas są w cewce (przewodniku) ale nie przepływają przez nią (jakby są w stanie spoczynku) i dlatego żadna siła nie działa. A więc widać, że warunkiem istnienia siły elektrodynamicznej nie jest samo istnienie elektronów w przewodniku, ich ruch wewnątrz przewodnika.
Identycznie wygląda elektrownia, tylko, że tam cewka jest o wiele większa, a magnes jest mniejszy i porusza się on wewnątrz zwojów cewki (tak jak tłok w cylindrze silnika spalinowego - magnes głośnika można utozsamić z tłokiem a cylinder z otworem wewnątrz cewki). Zatem gdy magnes porusza się do wnętrza cewki wtedy wytwarzana jest siła działająca na elektrony w jednym kierunku, przez co płyną w jedną stronę wewnątrz przewodnika, a gdy magnes porusza się w drugą stronę ("wychodzi" z cewki) wtedy siła działą na elektrony w drugą stronę i płyną one w drugą stronę wewnątrz przewodnika. Magnes jest napędzany przez silnik spalinowy, który działa z taką prędkością, że magnes wykonuje w przyblizeniu 50 ruchów do wnętrza cewki i z powrotem w ciągu jednej sekundy. Stąd właśnie w gniazdkach mamy częstotliwośc prądu zmiennego ~50 Hz. Dla sprawdzenia, że rzeczywiście tak da się wytwarzać prąd proponuje kazdemu mały eksperyment: należy wziąć duży głośnik, przyltować sobie do niego kableki, przystawić kabelki do języka i uderzyć w membranę tak, aby jej ruch był jak najszybszy (trzeba mocno walnąć - ale uważać, aby nie popsuć membrany). Ja na moich ARN 150 osiągam ledwo wyczuwalny efekt - musiałbym uderzyć w membranę bardzo mocno aby poczuć lepiej "szczypanie" pradu. To pokazuje, że głośnik może być małą elektrownią.
Fajnie, ze taki referat napisales, ale podlaczenie cewki glosnika odwrotnie nie owocuje w gruncie rzeczy niczym innym jak zmiana fazy z ktora przetwarza sygnal.
f(x)=sin(x)
przy podlaczeniu odwrotnym
f(x)=-sin(x)=sin(x+pi)
Czyli jak widzisz zmienia sie jego faza.
Pozdrawiam.
handicap, podziwiam Cie ze Ci sie chcialo.
Szkoda tyklo ze napisałes o rzeczach (mam nadzieje ze dla wiekszosci z tego forum) oczywistych.
Nie zmiania to fakty ze twoje porownanie gniazdka dalej ma sie nijak do budowy kolumn i podlaczania w nich glosnikow.
Pozdrawiam
Stary weź jakiś głośniczek oznakowany i podłącz go zgodnie z jego polaryzacją(tylko prąd stały!!) i zauwarz w którą strone wychyli się membrana, wtedy wykonaj to samo z DT100 tak aby membran się wychyliła tak samo jak w poprzednim. W tedy na zaciskach masz polaryzacje jak w poprzednim głośniczku który jest oznaczony. Jesteś elektronikiem więc to proste:)
Jeśli chodzi o zgodność faz, to bardzo ważna rzecz!!! Fala akustyczna w fazie z dwóch źródeł będzie zwiększać swoją ampiltude(głośność) a w przecif fazie fala będzie się znosić(wyciszać akustycznie). Oto kilka przykładów:(przykłady są z życia wzięte, praktykowane:))
1.Postawić dwie kolumięki koło siebie, podłączyć je w przeciw fazie czyli(+-,-+) i zapuścić jakiś bassik. Basu będzie bardzo mało bo fale będo się znosić. Teraz pobawmy się balansem. Jedna kolumienka daje więcej basu niż dwie!!!!(oczywiście połączone w przeciw fazie).
2.Narysowć dwie sinusoidy w przeciw fazie czyli jedna znich+180 stopni. Jednym słowem z punktu matematycznego daje nam to 1+(-1)=0. Czyli dwie fale w tej samej chwili wyzerowały się!!!!
3.W kolumnie z dwoma basamy wykręcić jeden bas i przystawić go podłączonego do dziury membraną do niej. I co??? Brak basu. Przystawić go do głośnika pierwszego to ten sam efekt!
Można wymieniąć dużo przykładów.
Więc polaryzacja bardzo ważna rzecz!!!!!!!!
PrzemekPP, czytałeś cały topic już była mowa o podłączeniu małego stałego napięcia ale dt100 to jest wysokotoniowiec i robi się problem że ma on bardzo mały skok jak każda wysokotonów i naprawdę ciężko zauważyć w którą stronę wychyli się membrana a o tym że polaryzacja jest ważna to chyba wiedzą tu pewnie wszyscy
Oczywiście całkowicie się z Tobom zgadzam. W swoich wysokotonowcach umiejętnie zbadałem polaryzacje właśnie niskim napięciem i dobrym okiem i sie nie pomyliłem(bez uszkodzenia)!!.
Na forum jest tak dużo laików że czasami można Im przypomnieć o polaryzacji:)
Zresztą Akustyką i falami można się bawić do woli!
Pozdro
Synku....Przeczytałem tysiąc pięćset książek o falach i akustyce. Kiedy Ty dłubałeś w nosie i zjadałeś swoje gile skakałem jak żabka po głośnikach takich jak Ty frajerów na sam szczyt. Jestem skazany na dobre kolumny. A Ty PrzemekPP?
To oczywiście żart i motyw z filmu :). A swoją drogą sam zastanawiam się nad DT100 albo pewnym Audaxem.
Skomentuj