Witam serdecznie!
Otóż dostałem w prezencie od mojego staruszka Technicsa SU-VX500. Nie był on nigdy zbytnio eksploatowany i długo stał w przysłowiowej szafie. Swoją drogą myślę, że to całkiem dobry prezent.
Mój problem polega na tym, że ja nie mam jak na nim posłuchać muzyki. Zdążyłem się już zorientować w cenach i widełki są bardzo szerokie. Jestem kompletnym laikiem w kwestii akustyki. Nie mam zatem pojęcia co można pod ten wzmacniacz podłączyć tak żeby było optymalnie. Kupować na oślep nie mam zamiaru.
Przestrzeń jaką dysponuję to ok 20 metrów. Słucham głównie jazzu i moim celem jest uzyskać charakterystyczną miekkość bassu. Panowie specjaliści napewno wiedzą co mam na myśli - ten miękki dzwięk kontrabasu, przy którym człowiek może się rozpłynąć w fotelu i zdystansować od rodzinnej rzeczywistości.
Jestem otwarty na wszelkie propozycje z nastawieniem jednak na te tańsze:)
Cokolwiek Panowie postanowicie będzie dla mnie wiążące. Nikogo o takich zdolnościach nie znam a sprzedawcy często zaufać nie potrafię.
Pozdrawiam.
Otóż dostałem w prezencie od mojego staruszka Technicsa SU-VX500. Nie był on nigdy zbytnio eksploatowany i długo stał w przysłowiowej szafie. Swoją drogą myślę, że to całkiem dobry prezent.
Mój problem polega na tym, że ja nie mam jak na nim posłuchać muzyki. Zdążyłem się już zorientować w cenach i widełki są bardzo szerokie. Jestem kompletnym laikiem w kwestii akustyki. Nie mam zatem pojęcia co można pod ten wzmacniacz podłączyć tak żeby było optymalnie. Kupować na oślep nie mam zamiaru.
Przestrzeń jaką dysponuję to ok 20 metrów. Słucham głównie jazzu i moim celem jest uzyskać charakterystyczną miekkość bassu. Panowie specjaliści napewno wiedzą co mam na myśli - ten miękki dzwięk kontrabasu, przy którym człowiek może się rozpłynąć w fotelu i zdystansować od rodzinnej rzeczywistości.
Jestem otwarty na wszelkie propozycje z nastawieniem jednak na te tańsze:)
Cokolwiek Panowie postanowicie będzie dla mnie wiążące. Nikogo o takich zdolnościach nie znam a sprzedawcy często zaufać nie potrafię.
Pozdrawiam.
Skomentuj