Temat do przemyślenia. Przeniosłem moje Tannoy Fusion1 z małego pokoju do dużego (30m2) i trochę się zgubiły. Właściwie to bas się zgubił, co było do przewidzenia przy 13-cm głośniku. Można by podgonić subwooferem...
I tu pomysł, może nie jakiś odkrywczy, ale do przemyślenia. Gdyby tak podstawki zastąpić dwoma kolumnami niskotonowymi o przyzwoitym basie.
Pytania:
1. jaki głośnik zastosować, aby się zgrał z tymi Tannoy’ami ?
2. jak go ciąć ?
3. czy i jak ciąć te Tannoy’e aby pracowały jako zestaw średnio-wysokotonowy?
Pierwsze opinie będą zapewnie takie: „sprzedaj te Tannoy’e i zrób DIY od podstaw”.
OK. Jest to wyjście, ale dlaczego się nie pobawić. W końcu te Tannoy’e ładnie grają górą – dlaczego tego nie wykorzystać.
Na początek myślałem o STX GDN-22-120-8-SC w 35l b-r strojonych na ok. 40Hz. Siermiężny, tani, na próby Ok.
Myślę, że macie swoje typy. Czekam na podpowiedzi…
I tu pomysł, może nie jakiś odkrywczy, ale do przemyślenia. Gdyby tak podstawki zastąpić dwoma kolumnami niskotonowymi o przyzwoitym basie.
Pytania:
1. jaki głośnik zastosować, aby się zgrał z tymi Tannoy’ami ?
2. jak go ciąć ?
3. czy i jak ciąć te Tannoy’e aby pracowały jako zestaw średnio-wysokotonowy?
Pierwsze opinie będą zapewnie takie: „sprzedaj te Tannoy’e i zrób DIY od podstaw”.
OK. Jest to wyjście, ale dlaczego się nie pobawić. W końcu te Tannoy’e ładnie grają górą – dlaczego tego nie wykorzystać.
Na początek myślałem o STX GDN-22-120-8-SC w 35l b-r strojonych na ok. 40Hz. Siermiężny, tani, na próby Ok.
Myślę, że macie swoje typy. Czekam na podpowiedzi…