Proszę o pilną pomoc w diagnozie w/w radia.
Sprawa wygląda tak: radio było w pełni sprawne. Znajomy dołożył sobie do tego auta tubę + wzmacniacz ( mniejsza o markę). Załączenie wzmacniacza pociągnął od plusa z radia (zaraz za bezpiecznikiem) poprzez osobny wyłącznik. Przy wyciąganiu tego radia owy plus załączający wzmacniacz wysunął się-odłączył od bezpiecznika (bo miał tylko skręcone kabelki) i dotknął obudowy radia.
Radio w tym czasie było wyłączone, ale wzmacniacz nie. Poczuliśmy tylko swąd spalonej części elektronicznej i radio od tego czasu się nie włącza. Na szybko tylko sprawdziłem diodę włączoną w szereg z wejściem zasilania - jest dobra.
Bardzo proszę koledzy o poradę co mogę jeszcze sprawdzić, co mogło się spalić, gdyż stało się to z mojej winy i chciałbym mu to jak najszybciej zrobić - jeśli oczywiście się da.
( a wszystko dlatego gdyż powiedziałem mu, że mogę mu zrobić załączanie wzmacniacza wraz z włączaniem radia - wyzwolenie podepnę pod pin sterujący anteną. Więc znajomy radio wyciągnął i wtedy niestety jego niezdarność zrobiła co zrobiła)
Sprawa wygląda tak: radio było w pełni sprawne. Znajomy dołożył sobie do tego auta tubę + wzmacniacz ( mniejsza o markę). Załączenie wzmacniacza pociągnął od plusa z radia (zaraz za bezpiecznikiem) poprzez osobny wyłącznik. Przy wyciąganiu tego radia owy plus załączający wzmacniacz wysunął się-odłączył od bezpiecznika (bo miał tylko skręcone kabelki) i dotknął obudowy radia.
Radio w tym czasie było wyłączone, ale wzmacniacz nie. Poczuliśmy tylko swąd spalonej części elektronicznej i radio od tego czasu się nie włącza. Na szybko tylko sprawdziłem diodę włączoną w szereg z wejściem zasilania - jest dobra.
Bardzo proszę koledzy o poradę co mogę jeszcze sprawdzić, co mogło się spalić, gdyż stało się to z mojej winy i chciałbym mu to jak najszybciej zrobić - jeśli oczywiście się da.
( a wszystko dlatego gdyż powiedziałem mu, że mogę mu zrobić załączanie wzmacniacza wraz z włączaniem radia - wyzwolenie podepnę pod pin sterujący anteną. Więc znajomy radio wyciągnął i wtedy niestety jego niezdarność zrobiła co zrobiła)
Skomentuj