Witam
opiszę dokładnie swój problem i liczę na wasze sugestie, ja zgłupiałem
Pacjent, E46 kombi 2004 rok 2l diesel
robię sobie w nim całe car audio, pociągnąłem przewody zasilające - kawałeczek bo akumulator w bagażniku, przewody sygnałowe, środkowym tunelem, z dala od czegokolwiek.
kupiłem radio Dynavin e46, wzmacniacz Alpine pdx-f4 i głośniki niskotonowe audio system xion oraz wysokotonowe wavecor, wszystko spięte i gra cacy tylko jest lekki szum niezależny od poziomu głośności czegokolwiek, szum jest zawsze stały..., natomiast gdy przełączę stacyjkę na zapłon dochodzi średniej głośności brum w głośnikach, a na odpalonym aucie jeszcze świst alternatora, i teraz najlepsze bo to co napisałem to żadna nowość w źle poprowadzonych instalacjach, ale ta taka nie jest gdyż:
odpinam całkowicie radio i przewody cinch, podłączam w bagażniku tylko i wyłącznie wzmacniacz z podpiętymi głośnikami odpalając go na krótko, cisza jak makiem zasiał, włączam stacyjkę cisza, podłączam przewody cinch do wzmacniacza ale nic poza tym, nic do przewodów, rzucam je z bagażnika na dwór, objaw identyczny jak z radiem tylko brum 10 razy większy, i nie zależnie czy cinche są w aucie czy poza nim czy jedne czy drugie cinche ( mam kilka kompletów) , odpinam jakiekolwiek cinche znowu cisza. dodam tylko że identyczny obiaw występuje na również dwóch różnych wzmacniaczach bo mam też audio system f4-240 Twister, zamieniam wzmaki i to samo, znowu wachluje przewodami i nic, sprawa wygląda tak jakby wszystkie śmieci pochodzą z instalacji +/- z auta bo tylko to pozostaje bez zmian, dziwne tylko że na obu wzmakach jest cisza do momentu podpięcia cinchy - na obu gdy podepnę do cinchy też radio to brum ucichnie ale nie do końca, tylko z jednym radiem ucichnie do 90% z drugim do 65% ale dalej jest... jakieś pomysły ? ja już głupieje. bo wszystko dzieje się tylko na załączonej stacyjce, nie zależni jaką kombinację stworzę jest tak samo cicho z samego aku i tak samo brum po stacyjce...
opiszę dokładnie swój problem i liczę na wasze sugestie, ja zgłupiałem
Pacjent, E46 kombi 2004 rok 2l diesel
robię sobie w nim całe car audio, pociągnąłem przewody zasilające - kawałeczek bo akumulator w bagażniku, przewody sygnałowe, środkowym tunelem, z dala od czegokolwiek.
kupiłem radio Dynavin e46, wzmacniacz Alpine pdx-f4 i głośniki niskotonowe audio system xion oraz wysokotonowe wavecor, wszystko spięte i gra cacy tylko jest lekki szum niezależny od poziomu głośności czegokolwiek, szum jest zawsze stały..., natomiast gdy przełączę stacyjkę na zapłon dochodzi średniej głośności brum w głośnikach, a na odpalonym aucie jeszcze świst alternatora, i teraz najlepsze bo to co napisałem to żadna nowość w źle poprowadzonych instalacjach, ale ta taka nie jest gdyż:
odpinam całkowicie radio i przewody cinch, podłączam w bagażniku tylko i wyłącznie wzmacniacz z podpiętymi głośnikami odpalając go na krótko, cisza jak makiem zasiał, włączam stacyjkę cisza, podłączam przewody cinch do wzmacniacza ale nic poza tym, nic do przewodów, rzucam je z bagażnika na dwór, objaw identyczny jak z radiem tylko brum 10 razy większy, i nie zależnie czy cinche są w aucie czy poza nim czy jedne czy drugie cinche ( mam kilka kompletów) , odpinam jakiekolwiek cinche znowu cisza. dodam tylko że identyczny obiaw występuje na również dwóch różnych wzmacniaczach bo mam też audio system f4-240 Twister, zamieniam wzmaki i to samo, znowu wachluje przewodami i nic, sprawa wygląda tak jakby wszystkie śmieci pochodzą z instalacji +/- z auta bo tylko to pozostaje bez zmian, dziwne tylko że na obu wzmakach jest cisza do momentu podpięcia cinchy - na obu gdy podepnę do cinchy też radio to brum ucichnie ale nie do końca, tylko z jednym radiem ucichnie do 90% z drugim do 65% ale dalej jest... jakieś pomysły ? ja już głupieje. bo wszystko dzieje się tylko na załączonej stacyjce, nie zależni jaką kombinację stworzę jest tak samo cicho z samego aku i tak samo brum po stacyjce...
Skomentuj