• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Kardioid

No, prosta sprawa. W klasycznym dipolu/obudowie stratnej to co wyjdzie z portu juz jest przesuniete w czasie i odwrocnej fazie. Dodawanie tlumienia jeszcze te faze potrafi przesuwac i stad dostajemy charakterystyke kardioidalna.

Zaprzegajac do tego dsp wiele rzeczy staje sie duzo prostsze.
 
Zastanawiam się, czy dałoby się połączyć taki pasywny z linku ( ewentualnie aktywny) kardiodid ( od ok. 200Hz) z subkardioidem (pasywny z otworami stratnymi) od 50Hz. Ale to już wyższa szkoła jazdy i koszmar pomiarowy....

 
Tu piękne kardioidy.
Bas to U frame z mocno wypełnionymi izolacją akustyczną na całej powierzchni tyłami.
Średnica- klasyczny , równy mniej więcej SD wooferów otwór stratny.
 
Dopiero pomiary NFS moga pokazac, czy to jest faktycznie fajne. Juz samo polaczenie kopulki bez WG z duzymi midbasami zapala czerwone swiatelko.

Ja do kardioidu nie jestem do konca przekonany, szczegolnie w zakresie basu. Wzgledem zrodlo wszechkierunkowego trzeba wpakowac do pokoju wiecej energii.

Co innego, jesli pomyslimy o bardziej profesjonalnych rozwiazaniach typy naglosnienie PA, to tam kardiod oferuje ogromne zalety.
 
No właśnie wpadło mi coś podobnego do łba. W nagłośnieniu PA (źródlanym ;)) jest wręcz pożądane, a w źródle odtwarzanym w innych kompletnie warunkach już nie koniecznie.
Chyba dlatego tak mało jest kolumn z "kordioidą". To chyba lepsze efekty dało by dołożenie głośników na przeciwległej ścianie, kierunek na słuchacza i brak zaników sygnału na powierzchniach odbijająco-pochłaniających.
 
Powrót
Góra