Właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem
HP Laser Jet 1018 
Za drukarkę zapłaciłem niewiele ponad 300zł. Najważniejsze zalety to: cisza (w laserówkach często są głośne wentylatory), szybko drukuje pierwszą stronę (nie nagrzewa się mocno), na razie elegancko działający podajnik. Toner wystarczający na 2.500 stron kosztuje 70zł
Mam też do czynienia z
Minolta 1300W. Jest to trochę starszy, ale wyższy model. Swego czasu kosztował ok. 600-700zł, dziś niecałe 400zł. Zalety: 8MB pamięci, 6.000str/toner, rozdzielczosc 1200x1200dpi (w praktyce nie widać różnicy między tą Minoltą a HP, ale drukuję tylko teksty, bez obrazków). Drukowanie Minolcie idzie dość szybko

Szło na niej po 80 stron na raz i nie było problemów. Wady: bardziej hałaśliwa (2 wentylatory), chwilkę trzeba poczekać na pierwszą stronę, czasem ma problem z "zassaniem" kartki. Koszt oryginalnego tonera to 250zł, zamiennika: 140zł. Ale wychodzi w sumie i tak taniej, niż w.w. HP 1018
Pamiętaj, że:
1. Nie ważne czy atramentówka, czy laser: zawsze dostaniesz toner/tusz "testowy" - napełniony w 30-50%. Ponadto często dodawane do laserówek są chipy liczące. Nie możesz napełnić tonera proszkiem, bo chip wie, ile wydrukowałeś i na więcej nie pozwoli.
2. IMO różne Samsungi itp. to "wynalazki". Minolta, czy HP, to firmy działające na rynku drukarek długo i robią także modele "for pr0"... Ale wybór należy do Ciebie
EDIT: Mój setny (100) post

:twisted: :mrgreen: