• Witamy w największym polskim serwisie internetowym poświęconym w całości zagadnieniom samodzielnej budowy nagłośnienia.
    Dzięki DIYaudio.pl poznasz zagadnienia samodzielnej budowy nagłośnienia od podszewki oraz będziesz mógł dyskutować o DIY audio do woli.

    Artykuły z dawnego portalu zostały przeniesione do sekcji forum na samym dole.

Lakierowanie.

Rejestracja
Cze 12, 2005
Postów
60
Reakcji
0
Lokalizacja
z domu ;)
Witam.
Skonczylem oklejac monitory fornirem debowym i chcialbym dac na to lakier lub lakierobejce.
Poszukalem troche o tym ale na rynku jest tyle tego ze sie pogubilem.
Chcialem Was prosic o rede czym polakierowac aby:
-delikatnie podkreslic wzory słoi (czy sam lakier da rade)
-zabezpieczyc fornir przed obdarciami, zadziorami)
-przyciemnic delikatnie...tak jakby byl zmoczony woda caly czas.

Fornir klejony na Pattex Moment czyli lakier bedzie na bazie wodnej ?
=) Z góry dziękuje za rady !
 
IoNcs napisał:
czym polakierowac aby:
-delikatnie podkreslic wzory słoi (czy sam lakier da rade)
-zabezpieczyc fornir przed obdarciami, zadziorami)
-przyciemnic delikatnie...tak jakby byl zmoczony woda caly czas.
czyli praktycznie dowolny lakier :P
rozne typy lakierow inaczej wyciagaja sloje i inny kolor nadaja. jak masz taki ktory nie wplywa na kolor itp to mozesz uzyc przed tym caponu
IoNcs napisał:
Fornir klejony na Pattex Moment czyli lakier bedzie na bazie wodnej ?
nie koniecznie. lakiery wodne uzywalem tylko raz i wiecej nie mam zamiaru. uzywam nitro i nie mam z tym problemow ;)
 
jedno pytanko jak lakierujecie tzn w jakiej pozycji układacie kolumne czy

kładziecie na płask i pokolej każdy bok czy stawiacie w normalnej pozycj i lakierujecie całą kolumne a spód na końcu ?
 
nowy1 napisał:
stawiacie w normalnej pozycji i lakierujecie całą kolumne a spód na końcu ?
Ja tak robiłem i było ok malowałem lakierem HartzLack do parkietów dość rzadki świetnie się rozprowadza i twardy następnym razem też go użyje,polecam półmatowy.
 
to zalezy jaki efekt chcesz uzyskac. jak chcesz w domu to raczej scianka po sciance.
jak chcesz szybko to albo monitory podwieszasz

albo stawiasz na podwyzszeniu i cale dookola poza dolem (i dol lakierujesz na poczatku)
jak ma byc dobrze, np duzy polysk to trzeba wylewac gruba warstwe na kazda scianke
 
A zabezpieczasz jakoś boki - nie poleci Ci lakier po ściankach bocznych?
Przybliż to lakierowanie grubą warstwą, lejesz z puszki, rozcieńczasz?
 
eee - ze co? przeciez to natrysk wszystko :lol:
nitro rozcienczyc trzeba. ostatnio kolega rozcienczal 4:1
 
Przemek, czy ty miales kiedys pistolet w dloni?;>
przeciez nikt poza toba tego doslownie nie wezmie i nie wyleje lakieru z puszki na kolumne :mrgreen:
to jest tylko taki termin uzywany przez lakiernikow :P
poprostu jest nalozona gruba warstwa na powierzchnie plaska. scianka po sciance.
lakierujac natryskiem zawsze idzie mgielkana boki i matowi w dotyku ten polakierowany juz bok. jak jest to delikatnie to wystarczy przetrzec/wypolerowac. jak mocniej to na koniec jeszcze jedna warstwa lakieru tym razem cienka i na cala kolumne (foto 1)
 
ale ja strzelałem w MDF robiąc dziury pod śruby :)
A co do tworzenia, do Świąt nie zdążę ale po nowym roku coś idzie do działu konstrukcji...a jeszcze dzisiaj "fotki z robotki" :cool:
 
Pawel S. napisał:
nie koniecznie. lakiery wodne uzywalem tylko raz i wiecej nie mam zamiaru. uzywam nitro i nie mam z tym problemow
A jaki masz problem z wodnym lakierem ? mi akurat sprzyja bo jest cholernie wydajny i bezwonny ;-)
 
a to ze kupilem jeden wyjatkowo tandetny i wiecej nie mam zamiaru ryzykowac.
ani to sie dobrze nie rozlewalo, ani az takie mocne nie bylo jak zachwalali ani wydajne bo trzebabylo duzo warstw dac (na monitorkach caleba jest 5-7 warstw! gdzie nitro nakladam max 3) no i w dodatku pelno smieci zapychajacych pistolet.
michal kupil tanszy produkt tej firmy i mu sie dobrze kladlo - mi uraz zostal i pozostaje wierny nitro :P
szczegolnie ze mam stale zrodla dobrych jakosciowo ;)
 
Pawel S. napisał:
pozostaje wierny nitro
A nie zdarzają się przykre interakcje z Momentem ? Mam cienki fornir modyfikowany, z cieniutkich paseczków i boję się, że nawet po trzech czy czterech dniach od klejenia Nitro przesiąknie i się do niego "dobierze"

Z wodnym lakierami mam bardzo dobre doświadczenia, ale nigdy nie używałem bezbarwnego.

Mam pomysł, żeby pomalować epoksydem. Nie mam pistoletu, ale goście w sklepie z lakierami samochodowymi nabijają dwuskładnikowy, bezbarwny, epoksydowy lakier do puszki areozolowej. Trzeba go w ciągu 2-3 dni zużyć. Testował to ktoś z Was ?
 
modyfikowany tez lakierowalem i nic sie nie dzialo.
ja to teraz u kolegi natryskiem lakieruje wiec az tak duzo tego nie idzie na pierwsza warstwe

gRRuby napisał:
Mam pomysł, żeby pomalować epoksydem
tzn samochodowe wykanczajace?
jezeli tak to kolega sie bawil - efekt bardzo fajny ale trzeba sie dlugo bawic z przygotowaniem podloza :???:
 
Z wodnych Polecam, Domalux - Lakier do boazeri :
bezzapachowy-d3997-d4176_d.jpg

Zalety:
- Całkowicie bezwonny
- Cholernie wydajny, po 3 warstawch na monitorki prawie nic mi nie ubyło.
- Szybko schnie bo 6 h
- Szybko sie myje narzędzia po pracy bo w zlewie pod kranem.

Minusy:
- Hmm narazie nie znalazłem ale pewnie jest mniej odporny niz uretany czy nitro ale kto rzuca kolumnami :D ?
 
takie pytanie do osób które troche się znają ... opłaca się kupować w jakimś obi czy czymś podobnym najtańszy kompresor i jakiś tani pistolet do nauki lakierowania? a później kolumienki sobie polakierować, może wzmaka pociągnąć :) niestety nie mam dojścia do lakiernika :/ więc nauka będzie najpierw teoretyczna a później empiryczna :roll:
 
Warg napisał:
takie pytanie do osób które troche się znają ... opłaca się kupować w jakimś obi czy czymś podobnym najtańszy kompresor i jakiś tani pistolet do nauki lakierowania? a później kolumienki sobie polakierować, może wzmaka pociągnąć :) niestety nie mam dojścia do lakiernika :/ więc nauka będzie najpierw teoretyczna a później empiryczna :roll:
Nie chodzi o to czy się opłaca, ale o to, że te kompresory się do tego nie nadają. Są to raczej marnej jakości kompresory olejowe, którymi można napędzać narzędzia warsztatowe, a nie pistolet lakierniczy. Smarowane są olejem, który w postaci rozpylonej jest w sprężonym powietrzu. Z moich doświadczeń to żadne filtry nie pomogą. Do tego same pistolety sprzedawane w casto czy innym obi to kompletny szajs. Porządny kompresor i pistolet to parę tysiów i po "taniości" nic nie sensownego zrobisz. Już chyba lepiej dobry pistolet elektryczny. Ponad to posługiwanie się pistoletem to nie prosta sprawa. Trzeba mieć spore doświadczenie.
Lepiej kup farbę w sprey'u. Ja teraz planuję kupić epoxydową w sklepie z lakierami samochodowymi bo maja sprzęt i napełniają puszkę (sprey).

Osobiście najlepsze efekty lakiernicze osiągałem malując zaokrąglonym, gąbkowym wałeczkiem i wodnym lakierem tyle, że nigdy nie malowałem bezbarwnym..
 
Powrót
Góra