Ogłoszenie
Collapse
No announcement yet.
Gitary
Collapse
X
-
http://www.youtube.com/watch?v=hJA38FZ_q2k
:) :) Tylko się nie śmiać :) Dopiero się uczę. Cort g210. Pieca brak.
Skomentuj
-
Moje zabawki :)
http://ghazi.webege.com/gitara1.jpg
Mayones Flame LP1 - kupiona za grosze od kolegi, który napalił się na inną gitarę i pilnie potrzebował kasy. Wymieniłem w niej mostek na rolkowy, założyłem strap-locki, siodełko było mosiężnę już wcześniej. Bardzo fajny instrument, miękki, łatwy do opanowania, grube progi, jak za 400zł + ok. 150zł na drobne modyfikacje (wliczam koszty pracy lutnika) to interes życia. Aha, wymieniłem w niej kondensatory na troszkę większe, były 22nF, dałem 33nF i zrobiła się bardziej "zmulona" i ma więcej dołu, ale o to chodziło - z tymi piecami dawała strasznie dużo "siary".
VOX AT30, (30W, głośnik VOX 10") hybryda z 12AX7, strasznie przekombinowana, za duzo efektów, za dużo symulacji, za mało pi...nięcia
Drugi piecyk (cały czas rozgrzebany, bo coś majstruję) na podstawie projektu z Audiotona SE na 1xECC83 + 1xEL84. W porywach 5W mocy a niszczy tego VOXa w przedbiegach :) Oczywiście swoje robi tu głośnik: Eminence Legend 125A. Poniewaz ma tylko kanał czysty uzywam do niego Digitecha RP350, daje strasznie dużo możliwości, aż za dużo jak dla mnie i powoli noszę się z zamiarem zamiany na przester + kaczka, tylko pewnie wyjdzie mnie to drożej niż ten digitech, no i nie będę miał automatu perkusyjnego wbudowanego w to urzadzenie.
P.S. cudny90, trzymaj rytm! :P
Skomentuj
-
Jak gitara to i basowa się kwalifikuje. Mam dwie jedna na fotce, druga pasywna 4 strunowa :)
Gram na gitarze akustycznej (teraz mniej bo na basówkę się przerzuciłem) od 3 klasy podstawówki, Gitara poszła w odstawkę bo z 1989 roku made in Russia i urwałem jeden klucz do strojenia, ale jeszcze gra, nie stroi na menzurze.
Gitara basowa gram od 6 lat :) i dokształcam się od 1,5 roku :)
Skomentuj
-
No to ja też. U mnie gitara leży od kiedy byłem mały, ale jakoś dopiero 3-4 miesiące temu się nią zainteresowałem :) Uwaga, uwaga, oto ona: (proszę sie nie śmiać):
Defil "delfin" z czasów młodości ojca :) ponoć kiepska, ale jak dla mnie w sam raz :)
Oraz elektryk braciszka:
Cały czas jestem na etapie projektowania pieca i coś opornie mi idzie. No, ale zobaczymy.
Skomentuj
-
Ja kiedyś próbowałem grać, ale lenistwo wzięło górę nad wszystkimSzczerze mówiąc teraz żałuję że to zostawiłem bo jak bym nie odpuścił to pewnie teraz bym pykał na jakimś Stratocasterze, z mniejsza lub większą lekkością. A mam klasyka Defila, w dość opłakanym stanie (dostałem od brata, a brat grał kiedyś metal i miał cieżkie glany wiec lubił sie na czym wyżyć
)
hmm moze znów spróbować....
Skomentuj
Skomentuj