Witam.
Od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem routera 3G/4G w aucie. Zasila to wszytko przetwornica samochodowa do laptopa z dodatkowym wyjściem USB. Teoretycznie same plusy - mam instalację pod laptop, a kabelkami pod słupkiem podciągnąłem kabel USB który zasila mi router. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba odpalić samochód - oczywiście przysiada napięcie i trzeba czasem czekać ponad minutę na ponowne zsynchronizowanie się modemu.
Myślałem, jak rozwiązać problem niekoniecznie najtaniej, ale jak najbardziej uniwersalnie i elegancko. Myślałem o Powerbank'u, najlepiej takim z dwoma wyjściami USB - awaryjnie da się też smartfona podpiąć, gdyż na razie jeszcze nie mam dodatkowej zapalniczki wyprowadzonej ale wszytko po kolei bo będzie jeszcze instalacja pod przetwornicę 230V. Tylko czy taki powerbank da radę działać przy jednoczesnym zasilaniu go?? Wpiąłbym go pomiędzy przetwornicę a router i oczekuję tego, że będzie się ładował i w tym samym czasie zasilał router (są osobne wejście i wyjścia w takich urządzeniach). W momencie kręcenia rozrusznikiem dalej podtrzymuje napięcie a po chwili ładuje się dalej - cały czas mam na wyjściu 5V.
Druga kwestia to jak zareagują na akumulatorki - zakładając, że możliwa jest praca taka jak w akapicie powyżej. Jeżdżę może 2 godziny dziennie a czasem potrzeba nawet 6-8h na naładowanie power banku. Bo nie ukrywam, że byłoby miło, że na weekend wyciągam załadowany powerbank i mogę go wykorzystać w domu a w tygodniu znowu go ładuję w samochodzie (praktycznie za darmo). Dochodzą do tego czasem niskie temperatury więc może coś, co będzie miało wymienne akumulatorki (np. 4xAA)?? Niestety na popularnym portalu znalazłem coś na dwa AA ale nie spełnia chyba warunku 1 (praca i ładowanie jednocześnie).
Od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem routera 3G/4G w aucie. Zasila to wszytko przetwornica samochodowa do laptopa z dodatkowym wyjściem USB. Teoretycznie same plusy - mam instalację pod laptop, a kabelkami pod słupkiem podciągnąłem kabel USB który zasila mi router. Problem zaczyna się wtedy, gdy trzeba odpalić samochód - oczywiście przysiada napięcie i trzeba czasem czekać ponad minutę na ponowne zsynchronizowanie się modemu.
Myślałem, jak rozwiązać problem niekoniecznie najtaniej, ale jak najbardziej uniwersalnie i elegancko. Myślałem o Powerbank'u, najlepiej takim z dwoma wyjściami USB - awaryjnie da się też smartfona podpiąć, gdyż na razie jeszcze nie mam dodatkowej zapalniczki wyprowadzonej ale wszytko po kolei bo będzie jeszcze instalacja pod przetwornicę 230V. Tylko czy taki powerbank da radę działać przy jednoczesnym zasilaniu go?? Wpiąłbym go pomiędzy przetwornicę a router i oczekuję tego, że będzie się ładował i w tym samym czasie zasilał router (są osobne wejście i wyjścia w takich urządzeniach). W momencie kręcenia rozrusznikiem dalej podtrzymuje napięcie a po chwili ładuje się dalej - cały czas mam na wyjściu 5V.
Druga kwestia to jak zareagują na akumulatorki - zakładając, że możliwa jest praca taka jak w akapicie powyżej. Jeżdżę może 2 godziny dziennie a czasem potrzeba nawet 6-8h na naładowanie power banku. Bo nie ukrywam, że byłoby miło, że na weekend wyciągam załadowany powerbank i mogę go wykorzystać w domu a w tygodniu znowu go ładuję w samochodzie (praktycznie za darmo). Dochodzą do tego czasem niskie temperatury więc może coś, co będzie miało wymienne akumulatorki (np. 4xAA)?? Niestety na popularnym portalu znalazłem coś na dwa AA ale nie spełnia chyba warunku 1 (praca i ładowanie jednocześnie).
Skomentuj