Witam.
Chciałem coś poprawić w systemie i od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dołożeniem do zestawu cyfrowego dekodera (tak to się profesjonalnie nazywa?)
W tej chwili wygląda to tak: lapek -> kabel HDMI -> tv Samsung UE40D5500 -> wyjście słuchawkowe -> Pionier KA-5010 -> Arcus AS-3
Dlaczego tak? Bo mogę bez podnoszenia dupy zmieniać źródło dźwięku (lapkiem steruje za pomocą smartfona).
Najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu wydaje mi się połączenie tv-wzmak, bo po HDMI strat raczej być nie powinno(?) Tv ma wyjście optyczne, więc fajnie byłoby z niego skorzystać, i tu przechodzimy do głównego problemu. Pierwsze co przyszło mi do głowy to zewnętrzna karta dźwiękowa z wejściem S/PDIF, np. Creative Sound Blaster X-Fi HD, ale nie wiem czy karta musi być podłączona do kompa (i zainstalowane sterowniki, tym bardziej, że korzystam z Ubuntu) żeby działała, czy może wystarczy mu dać zasilanie z USB z tv... Druga opcja to DAC, ale zupełnie się na tym nie znam i nie wiem czy dostane coś godnego uwagi za niewielkie pieniądze. Ostatnie co mi przychodzi do głowy do wzmacniacz z wbudowanym DACiem, np. Sony TA-F630ESD, czytałem że to całkiem dobra seria. A może dać sobie spokój bo i tak nie usłyszę różnicy w tej konfiguracji? Z Pionka i Arcusów jestem zadowolony, może jedynie dół przydałoby się uzupełnić, ale na to przyjdzie czas. Filmy puszczam w hd z lapka i czasem coś bezpośrednio z tv naziemnej, muzyka z lapka we flacu. Budżet to 400zł z ewentualnym małym hakiem lub 700zł jeśli chodzi o wzmak, bo wtedy będę mógł sprzedać aktualny. Powtarzam pytanie, jest sens? Wiem, że lepiej zainwestować w lepsze głośniki, ale wtedy i tak w dalszym ciągu całość będzie podłączona tak jak teraz, więc może jednak? :)
Pozdrawiam
Chciałem coś poprawić w systemie i od jakiegoś czasu zastanawiam się nad dołożeniem do zestawu cyfrowego dekodera (tak to się profesjonalnie nazywa?)
W tej chwili wygląda to tak: lapek -> kabel HDMI -> tv Samsung UE40D5500 -> wyjście słuchawkowe -> Pionier KA-5010 -> Arcus AS-3
Dlaczego tak? Bo mogę bez podnoszenia dupy zmieniać źródło dźwięku (lapkiem steruje za pomocą smartfona).
Najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu wydaje mi się połączenie tv-wzmak, bo po HDMI strat raczej być nie powinno(?) Tv ma wyjście optyczne, więc fajnie byłoby z niego skorzystać, i tu przechodzimy do głównego problemu. Pierwsze co przyszło mi do głowy to zewnętrzna karta dźwiękowa z wejściem S/PDIF, np. Creative Sound Blaster X-Fi HD, ale nie wiem czy karta musi być podłączona do kompa (i zainstalowane sterowniki, tym bardziej, że korzystam z Ubuntu) żeby działała, czy może wystarczy mu dać zasilanie z USB z tv... Druga opcja to DAC, ale zupełnie się na tym nie znam i nie wiem czy dostane coś godnego uwagi za niewielkie pieniądze. Ostatnie co mi przychodzi do głowy do wzmacniacz z wbudowanym DACiem, np. Sony TA-F630ESD, czytałem że to całkiem dobra seria. A może dać sobie spokój bo i tak nie usłyszę różnicy w tej konfiguracji? Z Pionka i Arcusów jestem zadowolony, może jedynie dół przydałoby się uzupełnić, ale na to przyjdzie czas. Filmy puszczam w hd z lapka i czasem coś bezpośrednio z tv naziemnej, muzyka z lapka we flacu. Budżet to 400zł z ewentualnym małym hakiem lub 700zł jeśli chodzi o wzmak, bo wtedy będę mógł sprzedać aktualny. Powtarzam pytanie, jest sens? Wiem, że lepiej zainwestować w lepsze głośniki, ale wtedy i tak w dalszym ciągu całość będzie podłączona tak jak teraz, więc może jednak? :)
Pozdrawiam
Skomentuj