„Dzień jak co dzień..”
I znów przyszło..
Czy dziać się musi?
Czy wrogości nie da się zdusić?!
Siła nasza, wola nasza
odpływają..
Dzień jak codzień, zawsze wrogi,
bez przestrogi cios zadaje.
Skamląc, płacząc
Ocieramy się o ból... znów.
Dzień jak codzień,
Beznamiętny, zatracony..
Nasz znój zmagań
nie wynagrodzony... znów.
Życie jest nam obojętne,
płynie niczym statek,
lecz tu nagle przyjdzie szkwał
i odetnie od swych matek..
Dzień jak codzień,
krople deszczu, wiatru ogień, niebo białe,
niepoznany przez nikogo
rąbek duszy mały..
Jak tu szukać, jak tu znaleźć
zatracone ideały..
Widzisz gwiazdy hen w oddali?
Dzień jak codzień.. niebywały,
My żyjemy a „On” z Nami..
I znów przyszło..
Czy dziać się musi?
Czy wrogości nie da się zdusić?!
Siła nasza, wola nasza
odpływają..
Dzień jak codzień, zawsze wrogi,
bez przestrogi cios zadaje.
Skamląc, płacząc
Ocieramy się o ból... znów.
Dzień jak codzień,
Beznamiętny, zatracony..
Nasz znój zmagań
nie wynagrodzony... znów.
Życie jest nam obojętne,
płynie niczym statek,
lecz tu nagle przyjdzie szkwał
i odetnie od swych matek..
Dzień jak codzień,
krople deszczu, wiatru ogień, niebo białe,
niepoznany przez nikogo
rąbek duszy mały..
Jak tu szukać, jak tu znaleźć
zatracone ideały..
Widzisz gwiazdy hen w oddali?
Dzień jak codzień.. niebywały,
My żyjemy a „On” z Nami..
Skomentuj