Konstrukcjami DECWARE zainteresowałem się jakiś czas temu szukając w sieci artykułu o przygotowaniu pomieszczenia do słuchania muzyki (polecam ich stronę - jest tam masa przydatnych informacji). Jak już tam zajrzałem, to zostałem na długo - jeden dzień raczej nie wystarczy do przeczytania wszystkich informacji... No i po drodze natknąłem się na opis stojących kolumn HDT, które bardzo przemówiły do mojej natury eksperymentatora. Jednodrożne (czyli bez zwrotnicy), oparte na szerokopasmowym głośniku Fostexa (zmodyfikowanym przez DECWARE), o całkiem nietypowej konstrukcji.
Gotowe kolumny posiadają następujące parametry:
- efektywność 96 dB (dla 1W z 1m)
- pasmo 38Hz - 20kHz
- impedancja 8ohm
- wymiary 34 x 34 x 99 cm
- ciężar 34 kg każda
- maks. SPL 116 dB
Przetworniki to zmodyfikowane przez Decware 8-calowe Fostex FE206FM (szczegóły). Każda z kolumn ma poza tym dwie membrany pasywne.
Kolumny mają budowę wielokomorową, z których każda komora jest nastrojona na inną częstotliwość i "pompuje" bas do komory wyrównawczej w podstawie - która to z kolei przechodzi w pionową linię transmisyjną zakończoną płytą dyspersyjną na szczycie kolumny. Jeżeli ktoś chce poczytać więcej o zasadach działania tej konstrukcji - to informacje może znaleźć tutaj: http://www.decware.com/HDT/designnotes.htm.
Decware sprzedaje plany kolumn do samodzielnego wykonania, dodatkowo można u nich zakupić zmodyfikowane przetworniki Fostexa i zestaw zawierający membrany pasywne, kolce, zaciski głośnikowe, tkaninę na grille, gumowe dystanse do płyty dyspersyjnej itd. Skrzynki są wykonane z 19mm MDF i w moim przypadku - pokryte naturalnym fornirem i polakierowane.
Budowa kolumn trwała z przerwami 3 miesiące - z czego ostatni miesiąc był w zasadzie oczekiwaniem na przesyłkę z USA zawierającą przetworniki i całą resztę drobiazgów. Jeżeli ktoś chciałby się zabrać za budowę tych kolumn to musi wiedzieć, że bez frezarki raczej nie ma co zaczynać - poza tym potrzebne są standardowe narzędzia, takie jak wyrzynarka, wiertarka, otwornica, pilnik zdzierak, itd.
Wrażenia
Kolumny grają niesamowicie przejrzyście i przestrzennie. Scena jest wyraźna, w nagraniach akustycznych słychać gdzie stoją poszczególni muzycy - a nawet gdzie znajdują się poszczególne instrumenty z zestawu perkusyjnego. Po zamknięciu oczu kolumny po prostu znikają - pozostaje Muzyka. Mocne strony to świetny środek i góra, wszystko bardzo szczegółowe. Jeżeli chodzi zaś o bas - cóż, konstrukcje jednodrożne nie do każdego typu muzyki się nadają. Jest go dość dla muzyki klasycznej, dla jazzu, dla wszelkiego rodzaju muzyki akustycznej, nawet dla rocka - Dire Straits lub Pink Floyd powodują opad szczęki. Natomiast jeżeli ktoś się spodziewa mięsistego basu w muzyce nieco bardziej "dyskotekowej" to się rozczaruje - te kolumny potrzebują lekkiego wspomagania subwooferem w tym przypadku (i przy filmach akcji).
Słabym punktem może być też niewielki 'sweet spot' czyli obszar pomieszczenia, w którym dźwięk brzmi najlepiej. Ale to może tylko kwestia mojego pokoju, który niestety jest dość pusty. To samo może zresztą być z basem... ponieważ na forach internetowych mało kto narzekał na jego ilość. Zamierzam zrobić kilka eksperymentów z ustawieniem kolumn i z przygotowaniem pokoju, wtedy podzielę się dalszymi wrażeniami.
Ach, ważna uwaga. Kolumny początkowo grały z 200W wzmacniaczem Krell KAV-400xi i nie były w stanie się przy nim rozbujać - po prostu przy efektywności 96dB Krell był nastawiany na bardzo niską moc i jakoś sobie w tym momencie średnio radził. Dopiero po rozkręceniu na 1/4 zaczynał dawać radę - ale to były poziomy zbyt głośne do normalnego słuchania. W międzyczasie wymieniłem wzmacniacz na lampowy, oparty o konstrukcję triodową SET, o mocy 6W - i to jest idealne zasilanie do tych kolumn. Wszystkie problemy zniknęły, dźwięk się wzbogacił, nabrał życia, przestrzeni i szczegółu - również przy niskich poziomach głośności.
Koszty
No cóż, niemałe. Sam MDF to prawie 200 PLN, z wstępnym pocięciem - 280 (poszła cała duża płyta). Do tego głośniki, plany i drobiazgi od DECWARE - wraz z przesyłką to $550. Dalej - fornir, kleje, lakier - kolejne 300 PLN. Dokładnego sumarycznego kosztu nie pamiętam, ale był gdzieś w okolicy 2600-2700 PLN. Niestety budując kolumny musiałem nieco uzupełnić swój warsztat, ten temat łyknął następne 800 PLN. Tanio więc nie było. A czy było warto? Zarówno ja, jak i moim znajomi wielbiciele audio, uważają że te kolumny wystrzeliły w obszar, który na cenowych półkach ma etykietki o jedną cyfrę dłuższe. Nie zamieniłbym ich na żadne inne...

Zużycie płyty MDF
Część części :)

I po szaleństwach z elektronarzędziami
Prawie gotowe skrzynki
I od spodu - widok na komorę wyrównawczą i linię transmisyjną
Wycięte i obrobione płyty dyspersyjne
Grille
Po położeniu forniru i szlifach, przed lakierowaniem
Gotowe skrzynki
Gotowe skrzynki
Z membranami pasywnymi
I z przetwornikami
Gotowe kolumny posiadają następujące parametry:
- efektywność 96 dB (dla 1W z 1m)
- pasmo 38Hz - 20kHz
- impedancja 8ohm
- wymiary 34 x 34 x 99 cm
- ciężar 34 kg każda
- maks. SPL 116 dB
Przetworniki to zmodyfikowane przez Decware 8-calowe Fostex FE206FM (szczegóły). Każda z kolumn ma poza tym dwie membrany pasywne.
Kolumny mają budowę wielokomorową, z których każda komora jest nastrojona na inną częstotliwość i "pompuje" bas do komory wyrównawczej w podstawie - która to z kolei przechodzi w pionową linię transmisyjną zakończoną płytą dyspersyjną na szczycie kolumny. Jeżeli ktoś chce poczytać więcej o zasadach działania tej konstrukcji - to informacje może znaleźć tutaj: http://www.decware.com/HDT/designnotes.htm.
Decware sprzedaje plany kolumn do samodzielnego wykonania, dodatkowo można u nich zakupić zmodyfikowane przetworniki Fostexa i zestaw zawierający membrany pasywne, kolce, zaciski głośnikowe, tkaninę na grille, gumowe dystanse do płyty dyspersyjnej itd. Skrzynki są wykonane z 19mm MDF i w moim przypadku - pokryte naturalnym fornirem i polakierowane.
Budowa kolumn trwała z przerwami 3 miesiące - z czego ostatni miesiąc był w zasadzie oczekiwaniem na przesyłkę z USA zawierającą przetworniki i całą resztę drobiazgów. Jeżeli ktoś chciałby się zabrać za budowę tych kolumn to musi wiedzieć, że bez frezarki raczej nie ma co zaczynać - poza tym potrzebne są standardowe narzędzia, takie jak wyrzynarka, wiertarka, otwornica, pilnik zdzierak, itd.
Wrażenia
Kolumny grają niesamowicie przejrzyście i przestrzennie. Scena jest wyraźna, w nagraniach akustycznych słychać gdzie stoją poszczególni muzycy - a nawet gdzie znajdują się poszczególne instrumenty z zestawu perkusyjnego. Po zamknięciu oczu kolumny po prostu znikają - pozostaje Muzyka. Mocne strony to świetny środek i góra, wszystko bardzo szczegółowe. Jeżeli chodzi zaś o bas - cóż, konstrukcje jednodrożne nie do każdego typu muzyki się nadają. Jest go dość dla muzyki klasycznej, dla jazzu, dla wszelkiego rodzaju muzyki akustycznej, nawet dla rocka - Dire Straits lub Pink Floyd powodują opad szczęki. Natomiast jeżeli ktoś się spodziewa mięsistego basu w muzyce nieco bardziej "dyskotekowej" to się rozczaruje - te kolumny potrzebują lekkiego wspomagania subwooferem w tym przypadku (i przy filmach akcji).
Słabym punktem może być też niewielki 'sweet spot' czyli obszar pomieszczenia, w którym dźwięk brzmi najlepiej. Ale to może tylko kwestia mojego pokoju, który niestety jest dość pusty. To samo może zresztą być z basem... ponieważ na forach internetowych mało kto narzekał na jego ilość. Zamierzam zrobić kilka eksperymentów z ustawieniem kolumn i z przygotowaniem pokoju, wtedy podzielę się dalszymi wrażeniami.
Ach, ważna uwaga. Kolumny początkowo grały z 200W wzmacniaczem Krell KAV-400xi i nie były w stanie się przy nim rozbujać - po prostu przy efektywności 96dB Krell był nastawiany na bardzo niską moc i jakoś sobie w tym momencie średnio radził. Dopiero po rozkręceniu na 1/4 zaczynał dawać radę - ale to były poziomy zbyt głośne do normalnego słuchania. W międzyczasie wymieniłem wzmacniacz na lampowy, oparty o konstrukcję triodową SET, o mocy 6W - i to jest idealne zasilanie do tych kolumn. Wszystkie problemy zniknęły, dźwięk się wzbogacił, nabrał życia, przestrzeni i szczegółu - również przy niskich poziomach głośności.
Koszty
No cóż, niemałe. Sam MDF to prawie 200 PLN, z wstępnym pocięciem - 280 (poszła cała duża płyta). Do tego głośniki, plany i drobiazgi od DECWARE - wraz z przesyłką to $550. Dalej - fornir, kleje, lakier - kolejne 300 PLN. Dokładnego sumarycznego kosztu nie pamiętam, ale był gdzieś w okolicy 2600-2700 PLN. Niestety budując kolumny musiałem nieco uzupełnić swój warsztat, ten temat łyknął następne 800 PLN. Tanio więc nie było. A czy było warto? Zarówno ja, jak i moim znajomi wielbiciele audio, uważają że te kolumny wystrzeliły w obszar, który na cenowych półkach ma etykietki o jedną cyfrę dłuższe. Nie zamieniłbym ich na żadne inne...

Zużycie płyty MDF

Część części :)

I po szaleństwach z elektronarzędziami

Prawie gotowe skrzynki

I od spodu - widok na komorę wyrównawczą i linię transmisyjną

Wycięte i obrobione płyty dyspersyjne

Grille

Po położeniu forniru i szlifach, przed lakierowaniem

Gotowe skrzynki

Gotowe skrzynki

Z membranami pasywnymi

I z przetwornikami





Skomentuj