Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Kolumny jednodrożne szerokopasmowe DECWARE HDT

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    #21
    Zamieszczone przez ŁukaszN
    Ja rozumiem, ze dawno mnie tu nie było, ale żeby zaraz odrazu taki skok na przód zrobić, to szok. Ostatnio an forum pojawiaja sie tylko konstrukcje rodem z hi-end'u
    mam to samo wrażenie... pamiętam czasy, gdy królował LW800, tytanowe tonsile to był szczyt marzeń, a vify to się znało tylko z gazet...

    więc albo robi się u nas zagranica (co by nie gadać na kolejne rządy, robi się coraz lepiej), albo diyaudio skutecznie się promuje (do grupy majsterkujących małolatów bez dochodów dołączyli też nieźle zarabiający hobbyści)

    wracając do tematu:
    ciekawa konstrukcja, dość zaawansowana obudowa,fajnie wykonana, ciekaw jestem jak to gra... pewnie "specyficznie"

    Skomentuj


      #22
      Śrubki pozmieniaj i te terminale i bedzie cacy

      Skomentuj


        #23
        Fakt napracowałeś się, kolumna nietuzinkowa, dźwięk zapewne się podoba, ale to jest przerost formy nad treścią.

        DECWARE aby wyciągnąć pieniądze od klienta specjalnie musiał skomplikować projekt inaczej nie wyglądało by to na audiofilski sprzęt - BR, MB, LT jeszcze brakuje tuby, myszek na kolumnach - wielki LOL

        Najpierw zacznę od tego:
        Zamieszczone przez michuGD
        Jednodrożne (czyli bez zwrotnicy)
        - nie do końca prawdziwe stwierdzenie, kazdy nawet najlepszy głosnik ma swoje za uszami i potrzebuje mniej lub bardziej zespołu filtrów, w twim przypadku na dzień dobry korektora impedancji, tym bardziej że pracuje to z lampami.

        lecimy dalej:
        Zamieszczone przez michuGD
        Kolumny mają budowę wielokomorową, z których każda komora jest nastrojona na inną częstotliwość i "pompuje" bas do komory wyrównawczej w podstawie - która to z kolei przechodzi w pionową linię transmisyjną zakończoną płytą dyspersyjną na szczycie kolumny. Jeżeli ktoś chce poczytać więcej o zasadach działania tej konstrukcji - to informacje może znaleźć tutaj: http://www.decware.com/HDT/designnotes.htm.
        Ja widzę ze głośnik pracuje w jednej komorze (podzielonej niby na 3), rezonans jest wypadkową z 2xMB i 3xBR i nie ma mowy ze każda komora ma inne strojenie no i ta LT - LOL producent wie jak wszystko zagmatwać.

        Na stronie, którą podałeś, brakuje tylko że dźwięk trafi do ucha i kanałem trafia na błonę bebenkową a stamtąd przez młoteczek strzemiączko i kowadełko na ślimaka, który to zamienia na zestaw impulsów i trafia do mózgu - LOL na tej stronie nawet to niejest opis pseudonaukowy tylko jakis marketingowy.

        Wcześniej chyba Umberto pisał a raczej podejrzewał brak wysokich tonów, to samo podejrzewam, zresztą na stronie którą podałeś są zdjęcia z wysokotonówkami - tak więc coś w tym musi być.

        To tylko tak moim skromnym zdaniem, a jesli ktoś się niezgadza to proszę o merytoryczne wytłumaczenie w czym tkwi mój błąd.

        pozdrawiam

        Skomentuj


          #24
          No i kolejny człowiek dołączył do wąskiego grona posiadaczy zespołów 1 drożnych a reszta mu nie wierzy ze to moze grać dobrze :mrgreen: . Mnie akurat przekonywać nie trzeba co do oczywistych zalet szerokopasmówi i charakteru brzmienia bo sam je posiadam.
          Konstrukcja w ujeciu ogólnym mi się podoba, chociażby z faktu zastosowanego głośnika i idei szerokopasmówki.

          Jednak jak już celnie zauważyli przedmówcy są pewne spore ALE.
          Może od szczegółu, DIY różni się tym od klonowania, że DIYowiec jest twórcą konstrukcji w 100 lub niemalże 100% a nie tylko i wyłącznie robotem wykonującym polecenia instrukcji.
          Wedle instrukcji każdy kto umie posługiwać się śrubokrętem z odpowiednim zapasem czasu złoży nawet elektrownie atomową, ale to nie uczyni z niego inzyniera-fizyka . Stąd zarzuty kolegów.

          Kolejne celne spostrzeżenia to faktycznie marketingowy bełkot dotyczący konstrukcji obudowy. To co tam jest wykombinowane to jest już maksymalny przerost formy nad treścią. Z osobistych doświadczeń i przemyśleń jestem zdania ze najefektywnijszym sposobem wykorzystania tylniej strony membrany jest po prostu obudowa typu bas reflex oraz tuba (chociaż ta wprowadza ograniczenia ze względu na rozmiar dlatego uznaję jako najefektywniejszy sposób generalnie BR).
          Wszystko inne to jest marnowanie energii głosnika lub jego niewykorzystanie w sposób optymalny. Te komory, dziury którymi trzeba przemompowywać powietrze, jakieś pseudo linie transmisyjne łączone bas reflexami i zakończone membranami biernymi :shock: .
          Powiem tak, tego chyba nawet LSP cadzie sie nie da zasymulować, wiec to jest jakiś wymysł na bazie doświadczeń, który w jakiś sposób tam działa ale jestem pewien, że bas reflex lub rozwiazanie visatona z kolumny Solo 100 zadziała duzo lepiej.

          Generalnie chyba ogarniam idee działania tej obudowy ale jej nie popieram bo uważam, że to na pewno nie pomaga głosnikowi w osiagnieciu niższego basu niż klasyczne rozwiązania.

          Czy zwrotnica jest czy jej nie ma to już kwestia głosnika, niewiele jest głsoników, nawet szerokopasmowych które nie wymagałby chociaż minimalnej poprawki filtrem. Może w tym przypadku akurat trafił sie głosnik wyjątkowy co jedynie może cieszyć :).

          Pasmo przenoszenia jest oczywiście kolejnym chwytem marketingowym , pewnie podane dla -10dB. Jak zauważył umberto, mało który szerokopasmowiec takiego rozmairu dociaga powyzej 16k, nie mówiac o tym dość życeczniowym paśmie u dołu.
          Nie ma to jednak wiekszego znaczenia. Liczy się to co słychać a nie to co na papierze.

          Wykonanie ogólnie bez zarzutu, wygląd też ciekawy, nic tylko słuchać i cieszyć się brzmieniem i wyglądem :smile:

          Skomentuj


            #25
            Dodam tak mimochodem że z takimi przetwornikami warto powalczyć aktywnie,mamy wtedy naprawdę władzę nad pasmem,nie ma problemu z wyprostowaniem pasma.Choć zapewne krańcom za wiele to nie pomoże...Jednak że uporządkowanie tego co oferuje szerokopasmówka potrafi wbić w zdumienie,mimo niedostatków.Ogólnie zapaleńcom polecam aktywny tryb korekcji,tu można wiele zdziałać,pasywka raczej kaleczy rzemiosło. Nie da pożądanych efektów.I trzeba mieć świadomość że wszystko odbywa się kosztem SPL-u,ale innej drogi nie ma.Może będzie ciszej,ale pełniej.

            Skomentuj


              #26
              Jestem przeciwnego zdania. Uważam , że pasywna filtracja jest lepsza. W prostszy sposób mozna zrobić filtr dowolnie modyfikujacy ch-kę głosnika.
              Kaleczeniem nazwałbym aktywną korekcję czegoś czego głosnik już nie chce grać bo nie może. Druga sprawa zrobienie odpowiedniego filtru aktywnego moze być kłopotliwe (np skorygowanie 2-3 parametrów ch-ki głośnika), a stosowanie equalizera to też w sumie półśrodek.

              Nie ważne czy stosujemy filtr pasywny, aktywny analogowy czy cyfrowy to przy takiej samej fitlracji filtry będą w ten sam sosób zmieniać właściwosci sygnału (amplituda , faza , odpowiedź impulsowa, opóźnienie grupowe). To tylko jest inna filozofia układowa. Raz sprawdza sie aktywna filtracja, raz pasywna.

              SPL będzie taki sam. Jeżeli dany jest głośnik o konkretnym i SPLu i ch-ce to czy będziemy ją korygować aktywnie czy pasywnie to w obu przypadkach głosnik dla założonego poziomu sygnału (np 90dB) będzie zasilany jednakową mocą.

              Skomentuj


                #27
                Ale jeżeli będzie to dajmy zestaw 2 way całkowicie aktywny, gdzie na midbas bedzie przypadał osobny wzmacniacz a na wysokotonowy osobny, i wzmacniacze te będą działały pod croosoverem, to zestaw aktywny(o ile będzie poprawnie wykonany) będzie miał mniejsze zniekształcenia wynikające z braku filtra RLC niż zestaw pasywny zawierający taki filtr
                Wiadomo - filtr pasywny wprowadza na wyjsciu wzmacniacza "opór" który wzmacniacz "odczytuje" na jego niekorzyść - maleje DampingFactor, jego współczynnik tłumienia, który i tak maleje na wyższych częstotliwościach.
                Przy aktywnym systemie oczywiście występuje to także, z racji że kable kolumnowe tez mają rezystancje, ale już oczywiście nie w takim stopniu jak w pasywnym. Dlatego już od ponad pół roku, mój zestaw jest półaktywny.
                Jedynym "minusem" zestawu aktywnego jest brak "zabezpieczenia" głośników. Zestaw pasywny na tych samych głośnikach, w takich samych obudowach co aktywny można bardziej obciążyć mocowo, z racji tego że filtr RLC, zabezpiecza dodatkowo głośnik wysokotonowy który może ulec spaleniu. Ale tak jak pisze jest to zjawisko występujące przy znaczących mocach bliskich znamionowych głośnika

                Sie rozpisałem, myślę że się przyda

                Skomentuj


                  #28
                  Trochę zbytnio podkolorowujesz możliwości aktywnej filtracji, jedyną wadą jaką widziesz to brak zabezpieczenia głośniczka wysokotonowego. Ja to bym uszeregował moze inaczej.
                  Zabezpieczenie głosniczka wysokotonowego nie jest tak bardzo istotne przy poprawnie zbudowanym systemie aktywnym (realizowanym na filtrach rzeczywistych a nie np cyfrowych na karcie muzycznej, bo takie rozwiązanie jest przecież możliwe i będzie działać poprawnie).

                  Trzeba sobie jasno powiedzieć, ch-ki wiekszości głośników to nie linie proste. I tu wychodzą problemy aktywnej filtracji. Z prostego filtru 2 4zedu na jednym opampie, 2 kondach i rezystorach dochodzimy do czegoś dużo większego.

                  Np. weźmy taki przypadek głośnika : http://www.visaton.de/en/chassis_zub...n/w170s_8.html .
                  Po pierwsze mamy do skorygowania schodkowy wzrost efektywnosci na kilkuset Hz ( wynikającyefektu b-s), druga sprawa musimy wytłumić rezonans głośnika na 5kHz. Trzecia najważniejsza sprawa należy dokonać filtracji.

                  Ja filtrem pasywnym załatwiam tę sprawę 4 elementami : jedną cewką, jednym rezystorem, dwoma kondensatorami.
                  Niech ktoś mi teraz zaproponuje filtr aktywny realizujacy tę finkcję ! Nie będzie to szczególnie trudne ale będzie wymagało sporo zabiegów i komplikacji układowej , szczególnie zrobienie tłumienia rezonansu.

                  Już na tym etapie widać podstawowe zastosowanie filtru aktywnego. Prościej jest dać filtr 4 rzędu, zeby nie musieć tłumić rezonansu, a filtrem schodkowym (kondensator + 2 rezy) danym przed filtrem DP zredukować schodek ch-ki głośnika.

                  Z głośnikiem wysokotonowym teoretycznie powinno pujść łatwiej. Robimy filtr odpowiedniego rzędu i sprawa załatwiona. Nie do końca. Czasem, ba, dość często zachodzi konieczność tłumienia wysokotonowego w sposób niestandardowy. Czyli średnie tony mniej tłumione względem wysokich (typowa korekcja wznoszącej się ch-ki głośnika). No i kolejny problem jak to zrobić.
                  W przypadku filtru pasywnego jest to jeden rezystor szeregowo z za filtrem ... chyba prościej sie już nie da.

                  Kolejna sprawa. Żeby zrobić poprawną filtrację aktywną to i tak trzeba robić pomiary. Trzeba zasymulować działanie aktywnej filtracji (dobrze ze SW jest taka mozliwość), dobrać sposoby filtracji aby fazy były zgodne. Trzeba to na koniec zbudować i odsłuchać i wprowadzić poprawki (zgroza!).
                  Nasuwa się jedno oczywiste rozwiązanie, prościej jest zrobić to pasywnie i jak juz bedzie dobrze grać, uzyskać taka samą filtrację aktywnie. No dobra, tylko jak już gra dobrze pasywnie to po co się męczyć z filtracją aktywną zeby mieć dokładnie to samo ? :wink:

                  Filtracja aktywna jest dobra ale do konkretnych zastosowań. Moim zdaniem zwrotnice np zestawów 2 drożnych można zrobić aktywnie ale to jest nie warte zachodu. Chyba lepiej już zainwestować w cewke tasmową i mieć znikomą rezystancje szeregową i tym samym mieć problem pogorszonego DF z głowy..
                  Z tym DF to w ogóle nie ma co przesadzać. Wpływ rezystancji moza z góry uwzględnić, wiadomo to od czasów wynalezienia parametrów TS.

                  No i chyba jednak lepiej mieć jeden lepszy wzmacniacz w cenie dwóch gorszych

                  Skomentuj


                    #29
                    Teraz to Ty przekolorowywujesz działalność filtru pasywnego Święta prawda to co napisałeś, lecz z wyjątkami. Wyjątkiem na pewno jest tutaj cena całości. Sadze ze zauważyłeś ze robiąc coraz to lepsze kolumny sięgasz po coraz lepsze elementy do zwrotnic. Jeżeli nie Ty to inni Pomyśl teraz czy robiąc średnio 3 pary kolumn w miesiącu, wolisz zawsze wydawać po 150-250zł na zwrotnice przy każdym projekcie czy raz zakupić aktywny crossover i zestaw filtrów - equalizer, lepszej klasy za ok 1000zł i mieć spokój na dużo dłuższy czas?
                    Ja wybrałem zestaw aktywny właśnie z tego względu. Jednym pokrętłem mogę zmienić sobie częstotliwość podziału, czy umodelować charke. Gorzej z impedancją, ale wiadomo, tu i tu trzeba robić pomiary.
                    Wracając też do DF pamiętaj też ile taka cewka taśmowa kosztuje

                    Wzmacniacz jak wzmacniacz. Akurat zazwyczaj cena wzmacniacza to w większości trafo Dwa trafa jedno ok 50W/stereo na górne pasmo, drugie 250W/stereo na dolne pasmo i mamy problem z głowy. I tak mocno zawyżyłem te granice. Po prostu to jest kwestia co kto lubi, temat jest bardzo głęboki i zarówno podział pasywny jak i aktywny jest dobry i zależny od konkretnego zastosowania. Przy zastosowaniach estradowych nie wyobrażam sobie pasywnego podziału pomiędzy nadstawkami a subbasami, bądź nawet w nadstawkach użyć podziału aktywnego. Ale to jak pisałem z racji strat mocowych i wytrzymałości elementów użytych w zwrotnicach. W domu raczej rzadko spotkamy aktywny, dominuje pasywny.

                    Ten nasz offtop myślę że jest interesujący i jest pewną bazą dla początkujących, można by go wydzielić do osobnego tematu

                    Skomentuj

                    Czaruję...
                    X