No ja też pierwsze o czym pomyślałem to czy ten patent z b-r nie wpłynie jakoś na dźwięk.. Trudno tu teoretyzować, trzeba by to było sprawdzić (albo porównać albo zmierzyć), jednak mimo wszystko ja bym nie ryzykował z takim ustawieniem i zrobił normalny wylot. Chociaż raczej nie sądzę aby aby strojenie sie obniżyło, ponieważ jednak wylot br- jest ma kilka razy mniejszą powieszchnię niż podstawa kolumny, tym bardziej nie jest to tl, to jednak może to zmieniać charakter basu w jakiś sposób. Prostym rozwiązaniem tego problemu jest zrobienie normalnej podstawy i wsadzenie w niej b-r, tak aby przechodził przez pustą komorę i wchodził w kolumne. Wtedy uniknie sie problemu. Jesli rura była by za krótka to po prostu trzeba kupić nową, szerszą i dłuższą
Co do samych kolumnienek to prezentują się bardzo fajnie. Ładny fornir i fajnie z tym lakierem się dopasował. Nawet maskownice wyglądają ok, choć ładniej bez
Mam nadzieje że Twoja żona też jest zadowolona z ich brzmienia :mrgreen: z chęcią bym podjechał na odsłuch, ale trochę daleko mam do Ciebie.Może przy okazji jak będę nad morzem i nie było by przeszkód z Twojej strony to kiedyś Cie odwiedzę. Jestem ciekaw jak ten tunel wpłyną na akustykę? może napisz swoją opinie czy jest jakaś słyszalna różnica między konwencjonalnymi rozwiązaniami?
a jeśli chodzi o konstrukcje to widać że myślisz profesjonalnie przed zrobieniem czegoś, powiedz mi tylko czy w środku kolumna była przeszlifowana po nałożeniu kleju, aby uzyskać gładsza ściankę?
Żona szczególnie jest zadowolona z wyglądu :mrgreen:
Co do brzmienia, to po prawie dwóch miesiącach grania bas jest na prawdę konkretny. Nie sądziłem, że te dwie 18'stki potrafią tak zagrać na dole. Nie mam bezpośredniego porównania z wersją z otworem umieszczonym "klasycznie". Na moje ucho nie słyszę nic nieprawidłowego.
Ścianek po nałożeniu kleju jakoś specjalnie nie wyrównywałem. I tak są oklejone matą bitumiczną.
fajne rozwiązanie z magnesami neodymowymi, zainspirowałeś mnie tym rozwiązaniem i zastosuje takie samo u siebie przy subwooferze, mocno te magnesiki trzymają ?
Ogólnie trafiłeś w mój gust, bardzo przyjemne wykończenie i kawał solidnej roboty.
Dzięki :smile:
Magnesy to fajne rozwiązanie i bezinwazyjne. Trzymają wystarczająco dobrze. U mnie są tylko 4 szt. 2x8mm. Trzymają na śrubach od głośnika niskotonowego i to przez materiał. Maskownice bardzo łatwo się zdejmują i zakładają - same "trafiają" na swoje miejsce. U Ciebie przy subwooferze możesz dać trochę większe magnesy i na pewno dadzą radę.
I stało się to czego się obawiałem. Moja pociecha i brata tańczące przy głośnikach. Chwila nieuwagi (nie było mnie przy tym w pokoju), strącona maskownica i wgnieciona kopułka. Wyglądało strasznie (z wypukłej zrobiła się wklęsła - pierwsze zdjęcie).
Szybkie przeszukanie forum i potraktowałem ją odkurzaczem. "Wyskoczyła" ale pozostały małe wgniecenia (dwa kolejne zdjęcia).
Po trzech tygodniach pozostałe wgniecenia praktycznie zniknęły, rozprostowała się (ostatnie zdjęcie). Na słuch nic nie wyczuwam (może mam taki kiepski słuch).
Nie powinno się nic stać brzmieniowo chociaż kolega bodajże "dabyl" mierzył 4 Missiony z zamówienia i dwa przyszły wgniecone, a dwa zdrowe i różnica w pomiarach była.... Gdybyś miał możliwość pomierzenia to byś wykluczył uszkodzenie "słuchu" Widać kopułeczka wróciła na swoje miejsce. W najgorszym wypadku kup nową
Ogolnie kupa porzadniej roboty. Wyglad kwestia gustu, mi takie bryly kompletnie sie nie podobaja, ale doceniam wlozona prace i wysilek. Dla mnie wzorem proporcji i wygladu jest np Tidal. Tutaj wydaje mi sie, ze paczki wyszly zbyt klocowato, zwaliscie. Ladny fornir i technicznie dopracowana obudowa.
Cieszę się, że wątek odżył:-)
Kolumny miały być w założeniach węższe. Byłem zmuszony do dodatkowego oklejenia płytą HDF - wspominałem już o tym.
Wybór głośników była taki aby nie "szaleć" na początek.
Zastanawiam się już od jakiegoś czasu jakby w nich zaimplementować właśnie Usher'y:-) Kopułka ma ten sam wymiar ale niskotonowy ma trochę mniejszą średnicę. I na razie nie wymyśliłem jakby zakryć ładnie te brakujące milimetry.
Poza tym braki czasu zabijają wszelką inwencję twórczą... Ale kiedyś, kto wie:-)
naprawde oryginalny pomysł z tymi nacieciami na bokach. Nie słyszałem jeszcze o takiej metodzie. Ale na zdjęciach widać efekt końcowy... Bravo ! Naprawdę udana konstrukcja. Można dyskutować o podstawkach fornirze i o innych rzeczach które są kwestią gustu ale efekt końcowy naprawdę super. Podoba się :-)
Skomentuj