Takie rozwiązanie mogłoby być lepsze. Podobnie, jak lepszym rozwiązaniem byłoby zasilanie całości zestawu z sześciu końcówek mocy przez aktywną zwrotnicę, jeszcze lepszym podłączenie przed tą zwrotnicą cyfrowych układów korekcji akustyki pomieszczenia, i tak dalej, i tak dalej...
A bardziej serio, mam wrażenie że uproszczenie przyjęte przez autorów projektu zbytnio nie przeszkadza. W zakresie do stu kilkudziesięciu Hz nie występują chyba dramatycznie wielkie różnice między kanałem lewym a prawym?
Zgadza się, zawsze może być lepiej. Nie mniej chodzi tu bardziej o SPL suba, który jest niższy od monitorków. Warto to wziąć pod uwagę przy projektowaniu, bo gdy sub będzie miał dość to monitorkom jeszcze trochę zapasu zostanie :)
PS. Ile siedziałeś nad zdjęciami i ustawianiem robota... ? :)
chodzi tu bardziej o SPL suba, który jest niższy od monitorków. Warto to wziąć pod uwagę przy projektowaniu, bo gdy sub będzie miał dość to monitorkom jeszcze trochę zapasu zostanie :)
PS. Ile siedziałeś nad zdjęciami i ustawianiem robota... ? :)
Projektowanie to nie moja broszka, zestawik zbudowałem wg gotowego projektu. Kwestiami "zapasu" zbytnio nie zawracałbym sobie głowy. Te głośniczki przeznaczone są do grania przy umiarkowanych poziomach głośności. Z założenia nie służą do łojenia na granicy ich możliwości, nie sądzę by komuś przyszło do głowy nagłaśnianie nimi imprezy.
Zdjęcia nie były (wbrew pozorom) czasochłonne. Poeksperymentowałem z oświetleniem i ustawieniami aparatu na etapie składania obudów, gdy miałem kilkunastominutowe przestoje technologiczne w oczekiwaniu aż klej zwiąże. Potem poszło już samo. A do ustawiania zabawki nie trzeba mieć habilitacji
Te głośniczki przeznaczone są do grania przy umiarkowanych poziomach głośności. Z założenia nie służą do łojenia na granicy ich możliwości, nie sądzę by komuś przyszło do głowy nagłaśnianie nimi imprezy.
Tripath TA2020 (w tym zestawieniu słabo), stary Kenwood w klasie A (znacznie lepiej, ale już go nie mam), ew. cyfrowy TacT. W drodze lepszy Tripath, pod ręką jeszcze Ugoda. Wybór jest.
Może źle sprecyzowałem... :) Subwoofer zasilasz z tych samych kanałów wzmacniacza co monitorki czy posiadasz do niego osobną końcówkę mocy wcześniej rozdzielając sygnał? Bo jeśli z jednego wzmacniacza, to faktycznie ma to sens i zastosowanie pasywnego filtrowania jest sporo tańsze niż wcześniejsze rozwiązanie, które opisałem z docelowym wzmacniaczem dla suba z aktywnym filtrem dp.
Wszystko idzie z jednego wzmacniacza, podłączone równolegle. Oddzielnej końcówki dla suba nie planuję, zestawik miał być prosty i możliwie uniwersalny.
Zaciekawił mnie subwooferek ponieważ posiadam jeden z zastosowanych w nim głośników w wersji 4 ohm.
Teo73 mógłbyś podać objętości komór i wymiary br tego suba ?
jeden z głośników odtwarza kanał lewy, drugi prawy, tymczasem pracują w innych warunkach. Jeden patrzy na świat, drugi gra do komory BR. Podłączone są w przeciwfazie, filtrowane są identycznie, drugim rzędem.
dziwna konfiguracja. Jak sie nazywa takie połączenie? Rozumiałbym gdyby oba głośniki przetwarzały ten sam sygnał, ale jeden L drugi P.
Komora zamknięta ma coś pod 2 litry, komora BR niecałe 4. Wartości "na pusto", tzn. bez głośników, elementów zwrotnic itp. BR 35 mm, długość bodajże 125. Za nic jednak głowy nie dam, dokładne dane w broszurze Monacora wymienionej w pierwszym wpisie wątku.
w normalnym sygnale muzycznym bas powinien isc jednakowy na oba kanaly
Tak było za czasów płyt winylowych. Obecnie nie ma przeszkód, by bas był dowolnie dzielony między kanały. Z drugiej strony, nie ma także zbytnio powodów, by to robić.
Można przyjąć, że w pewnych warunkach rozwiązanie przyjęte w prezentowanym zestawie spowoduje zniekształcenie pewnych częstotliwości, jednak te warunki musiałaby być bardzo specyficzne. IMHO w tak prostej konfiguracji nie ma się czym przejmować.
w normalnym sygnale muzycznym bas powinien isc jednakowy na oba kanaly - stad takie rozwiazanie
co do vinyli nie wiem, ale nie ma czegoś takiego jak "normalny sygnał"
Różnica faz w L i P kanale (nie wspomnę jak DJ zrobi se różne "bass-kicki" w kanałach w odstępach milisekundowych, ale to chyba żadkość) zepsuje jakość wiernego odtwarzania niskich częstotliwości.
No ale jak ma byc prosto to chyba jest.
Na płytach winylowych bas nagrywany jest mono, wynika to z fizycznych ograniczeń tej technologii.
"Wierność odtwarzania niskich częstotliwości" przez zestaw CT224 może ucierpieć w dość specyficznych okolicznościach: jeżeli sygnał z zakresu przetwarzanego w większym stopniu przez jeden z głośników wystąpi w nagraniu tylko w jednym kanale, i będzie to kanał podłączony do drugiego głośnika. Wówczas w tym konkretnym paśmie wystąpi spadek efektywności przetwarzania.
Sprawdzenie, przy jakich dokładnie częstotliwościach zjawisko występuje i na ile jest zauważalne, wymaga przedmuchania subwoofera sygnałami testowymi, lub - jeszcze lepiej - wykonania pomiarów. Bez nich strzelałbym, że chodzi o zakres 50-100 Hz, w którym większość roboty odwala zapewne głośnik grający do komory BR.
Dziękuję autorowi za galerię. Fantastyczna poprawa humoru i najlepszy dowód na to, że można dorastać, ale się nie starzeć :) Konstrukcja bardzo przyzwoita (choć kosztorys niemal doprowadził moje oczy do wypadnięcia z ich miejsc). Niezobowiązujący projekt, więc co skłoniło Cię do jego realizacji?
Niezobowiązujący projekt, więc co skłoniło Cię do jego realizacji?
Poprzednie kolumny skończyłem jakieś dwa lata wcześniej, więc narzędzia dopraszały się już czegoś nowego. A projekt niezobowiązujący, bo tani i prosty do wykonania.
Zestawik miał służyć jako nagłośnienie TV i w tej roli sprawdził się doskonale. Niestety koncepcja głośników zawieszonych po obu stronach ekranu nie uzyskała wystarczająco wysokiego WAF, więc monacory cierpią na czasowy deficyt sensu istnienia
Skomentuj