Witam,
Przedstawiam niezobowiązujący projekcik z niemieckiego pisma DIY Klang und Ton, znany jako Cheap Trick 224. Pod tą nazwą kryje się nieduży zestaw 2.1, wykorzystujący głośniki Monacora. W języku bardziej przystępnym (czyli nie po niemiecku) opisany jest w broszurze Monacora "Speaker Building Now!", gdzie występuje jako "Challenge mk3".

Zestaw jest kieszonkowy. Monitorki mają 20x10x15 cm, sub (subik raczej) 20x20x22 cm. W monitorkach siedzą przyzwoite 25 mm wysokotonówki DT-25N oraz trzycalowe głośniki szerokopasmowe (określenie raczej na wyrost, ale niech będzie) SPH-30X. Obudowy monitorów są zamknięte. W subie są dwa głośniki 11 cm (SPP-110), zainstalowane dość przemyślnie, bo po przeciwnych stronach wspólnej, bardzo małej przestrzeni zamkniętej. Pracują w przeciwfazie, jeden dmucha na zewnątrz, drugi do kolejnej komory, łączącej się ze światem za pomocą tunelu BR.
W zwrotnicach przeważają filtry drugiego rzędu, z jednym wyjątkiem dla rzędu pierwszego (filtr górnoprzepustowy przed monitorkiem). Prócz tego układ uwzględnia dzielnik napięcia przyciszający głośnik wysokotonowy oraz układ korekcji impedancji dla głośnika średniotonowego. Górna częstotliwość podziału leży w okolicach 2,5 kHz, dolna przy jakichś stu kilkudziesięciu Hz (nie bawiłem się w szczegółowe pomiary, oceniam na podstawie wykresów w K&T). Spadek efektywności przetwarzania na dole zaczyna się przy 60 Hz i jest dość szybki, przy 50Hz jest już ponoć -8 dB.
Obudowy monitorów złożyłem ze sklejki 10 mm, w przypadku suba zaszalałem i użyłem 12 mm. Ścianki klejone są Patexem, bez kołków ani wzmocnień, jedynie z dodatkową porcją kleju położoną wzdłuż łączeń już po złożeniu ścianek. Krawędzie zaokrąglone frezarką, całość szpachlowana, szlifowana i malowana farbą wodorozcieńczalną. Farbę nakładałem wałkiem. Założeniem było osiągnięcie przyzwoitego efektu wizualnego przy uniknięciu fanatyzmu przy pracach wykończeniowych, wyszło OK. Drobne nierówności farby widać dopiero z bliska, przesadnie z nimi nie walczyłem.
Pierwsze próby odsłuchowe nie napawały entuzjazmem, ale po ostatecznym złożeniu i kilkunastogodzinnym wygrzaniu zestaw zagrał nadspodziewanie dobrze. Wyszło z tego nienajgorsze hifi, którego słucha się z przyjemnością. Brzmienie jest całkiem poprawne, nieźle zrównoważone, z ładną średnicą, dobrą górą i wyraźnie prowadzonym dołem. Nie ma oczywiście najniższego basu i piorunującego łupnięcia, ale nie ma też bólu uszu i zgrzytania zębów. Całość doskonale sprawdzi się w zastosowaniach proponowanych przez autorów projektu, jako hifi w niedużym pomieszczeniu, zestaw komputerowy bądź nagłośnienie TV. Zestawik sensownie zagra już z tzw. beleczym (testowałem m.in. z układem na Tripath TA2020 za sto parę zł), ale zdecydowanie zyskuje w miarę podłączania lepszych wzmacniaczy.
Nie liczyłem dokładnych kosztów części i materiałów, ale sensownym przybliżeniem będzie jakieś ~1100 zł. Głośniki wyniosą nieco ponad 500 zł (nieco podrożały, odkąd kupowałem swoje), elementy zwrotnicy (cewki i większość kondensatorów to Jantzen) bodajże 400-450, reszta to terminale, BR, sklejka, wełna, farba i pozostałe drobiazgi. Wiem, że na tym forum za 1100 zł robi się pięć podłogówek, grzmiącego suba na STXach i zostaje jeszcze na kilka browarów, ale uznajmy, że nie miałem ciśnienia na jak najniższy koszt całej tej zabawy
Dość pisaniny, czas na zdjęcia. Sporo ich, wiszą TUTAJ. Jeśli komuś pęta się pod nogami potomstwo płci męskiej w wieku lat kilku, zachęcam do przywołania przed ekran
PS. zainteresowanym planami i schematami polecam broszurę Monacora – kosztuje grosze, nie zawiera kilku błędów, które wkradły się do oryginalnego opisu w K&T, zawiera za to projekty wielu innych konstrukcji.
Przedstawiam niezobowiązujący projekcik z niemieckiego pisma DIY Klang und Ton, znany jako Cheap Trick 224. Pod tą nazwą kryje się nieduży zestaw 2.1, wykorzystujący głośniki Monacora. W języku bardziej przystępnym (czyli nie po niemiecku) opisany jest w broszurze Monacora "Speaker Building Now!", gdzie występuje jako "Challenge mk3".

Zestaw jest kieszonkowy. Monitorki mają 20x10x15 cm, sub (subik raczej) 20x20x22 cm. W monitorkach siedzą przyzwoite 25 mm wysokotonówki DT-25N oraz trzycalowe głośniki szerokopasmowe (określenie raczej na wyrost, ale niech będzie) SPH-30X. Obudowy monitorów są zamknięte. W subie są dwa głośniki 11 cm (SPP-110), zainstalowane dość przemyślnie, bo po przeciwnych stronach wspólnej, bardzo małej przestrzeni zamkniętej. Pracują w przeciwfazie, jeden dmucha na zewnątrz, drugi do kolejnej komory, łączącej się ze światem za pomocą tunelu BR.
W zwrotnicach przeważają filtry drugiego rzędu, z jednym wyjątkiem dla rzędu pierwszego (filtr górnoprzepustowy przed monitorkiem). Prócz tego układ uwzględnia dzielnik napięcia przyciszający głośnik wysokotonowy oraz układ korekcji impedancji dla głośnika średniotonowego. Górna częstotliwość podziału leży w okolicach 2,5 kHz, dolna przy jakichś stu kilkudziesięciu Hz (nie bawiłem się w szczegółowe pomiary, oceniam na podstawie wykresów w K&T). Spadek efektywności przetwarzania na dole zaczyna się przy 60 Hz i jest dość szybki, przy 50Hz jest już ponoć -8 dB.
Obudowy monitorów złożyłem ze sklejki 10 mm, w przypadku suba zaszalałem i użyłem 12 mm. Ścianki klejone są Patexem, bez kołków ani wzmocnień, jedynie z dodatkową porcją kleju położoną wzdłuż łączeń już po złożeniu ścianek. Krawędzie zaokrąglone frezarką, całość szpachlowana, szlifowana i malowana farbą wodorozcieńczalną. Farbę nakładałem wałkiem. Założeniem było osiągnięcie przyzwoitego efektu wizualnego przy uniknięciu fanatyzmu przy pracach wykończeniowych, wyszło OK. Drobne nierówności farby widać dopiero z bliska, przesadnie z nimi nie walczyłem.
Pierwsze próby odsłuchowe nie napawały entuzjazmem, ale po ostatecznym złożeniu i kilkunastogodzinnym wygrzaniu zestaw zagrał nadspodziewanie dobrze. Wyszło z tego nienajgorsze hifi, którego słucha się z przyjemnością. Brzmienie jest całkiem poprawne, nieźle zrównoważone, z ładną średnicą, dobrą górą i wyraźnie prowadzonym dołem. Nie ma oczywiście najniższego basu i piorunującego łupnięcia, ale nie ma też bólu uszu i zgrzytania zębów. Całość doskonale sprawdzi się w zastosowaniach proponowanych przez autorów projektu, jako hifi w niedużym pomieszczeniu, zestaw komputerowy bądź nagłośnienie TV. Zestawik sensownie zagra już z tzw. beleczym (testowałem m.in. z układem na Tripath TA2020 za sto parę zł), ale zdecydowanie zyskuje w miarę podłączania lepszych wzmacniaczy.
Nie liczyłem dokładnych kosztów części i materiałów, ale sensownym przybliżeniem będzie jakieś ~1100 zł. Głośniki wyniosą nieco ponad 500 zł (nieco podrożały, odkąd kupowałem swoje), elementy zwrotnicy (cewki i większość kondensatorów to Jantzen) bodajże 400-450, reszta to terminale, BR, sklejka, wełna, farba i pozostałe drobiazgi. Wiem, że na tym forum za 1100 zł robi się pięć podłogówek, grzmiącego suba na STXach i zostaje jeszcze na kilka browarów, ale uznajmy, że nie miałem ciśnienia na jak najniższy koszt całej tej zabawy

Dość pisaniny, czas na zdjęcia. Sporo ich, wiszą TUTAJ. Jeśli komuś pęta się pod nogami potomstwo płci męskiej w wieku lat kilku, zachęcam do przywołania przed ekran

PS. zainteresowanym planami i schematami polecam broszurę Monacora – kosztuje grosze, nie zawiera kilku błędów, które wkradły się do oryginalnego opisu w K&T, zawiera za to projekty wielu innych konstrukcji.
Skomentuj