Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Lady in red by Arkadyo czyli mtm na Tonsil 13/50/9 i Seas 27TBFC/G

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    [2-drożne] Lady in red by Arkadyo czyli mtm na Tonsil 13/50/9 i Seas 27TBFC/G

    Witajcie.
    Chciałem Wam pokazać moje ostanie wypociny, chodź w zasadzie nie tak ostatnie bo kolumny powstawały na przestrzeni 2,5 roku. O ile w stanie surowym powstały stosunkowo szybko to na wykończenie czekały ze 2 lata - jakoś brakowało mi do tego zapału. Do tego cały czas powstaje subwoofer jako support ale jakoś żaden głośnik mnie w tym zadaniu nie urzekł.
    To już któraś z kolei moja konstrukcja ale z poprzednich praktycznie żadna się nie doczekała wykończenia – jakoś stare tonsile, tesle i pierwsze stxy mnie nie powaliły brzmieniem :P stąd nie doczekały się ani forniru ani lakieru i w częściach trafiały na znany serwis aukcyjny.
    Ale do rzeczy, zaczęło się od tego, że trafiłem dwie parki tonsili 13/50/9 w cenie 300 pln za komplecik czyli pół darmo. Do tego, na moje szczęście, w moim rodzinnym Wrocławiu trafiłem osobę, która zupełnie bezinteresownie, pomogła mi zaprojektować zwrotnicę do zestawu z tymi tonsilami.
    Oczywiście osoba ta zyskała moją dozgonną wdzięczność i to bardzo chciałbym tu podkreślić. Poza tym fajnie, że dzięki forum można poznać świetnych ludzi z takim samym bzikiem :).
    Tak było ze mną i Michałem kryjącym się pod nickiem MKUL, wtedy jeszcze na Audiomanii dzisiaj tutaj.
    U Michała miałem okazję usłyszeć monitory na jednym 13/50/9 w wersji 6 Ohm połączone z seasem 27TBFC/G. Bardzo mi odpowiadały założenia ideowe jego zestawu i zwrotnica dla mnie została zaprojektowana z podobnymi założeniami oraz uwzględnieniem dodatkowego gdna i podłogowego kształtu obudowy. Do tego jeszcze dochodzi stosunkowo duża kompensacja BS.
    U Michała były filtrowane od spodu i zastąpione przez subwoofer.
    Tyle założeń a teraz konstrukcja:
    Przetworniki
    4x tonsil gdn 13/50/9 12 Ohm
    2x Seas 27TBFC/G
    Obudowa
    Układ MTM z niesymetrycznym ulokowaniem kopułki w wiadomych celach.
    Wykonana z płyty wiórowej 18mm przy czym front z wiórówki 26 mm + 10mm mdf – w ten sposób uzyskałem frezowania pod przetworniki bez używania frezarki :) Złożenie obu płyt z różnymi średnicami wyciętych otworów dało efekt frezów. Mdf ma 10mm ponieważ tyle wynosi grubość kosza gdnów. Oczywiście cieńszy kołnierz seasa wymagał wklejenia dodatkowych krążków. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że front ma 36 mm co robi go aż nadto sztywnym :P
    Obudowa ma do tego dwie poprzeczki wzmacniające na wysokości gdnów.
    Wysoka jest na metr, szeroka na 176mm i głęboka na 280mm. Tłumiona lekko tylko na wysokości gdnów matą bitumiczną z filcem od stxa. Pojemność brutto wynosi coś koło 31litrów i od tylu zacząłem testy. Po wielu wielu testach i próbach została przegrodą od dołu zmniejszona do 25 litrów i zestrojona na ucho w okolicy 42 hz profilowanym tunelem zakupionym w stxie. Wykończona fornirem modyfikowanym na fizelinie firmy Classic Veneer w kolorze ciemny mahoń. Na to 4 warstwy lakieru eco, bezbarwnego, satynowego do parkietów – padło na taki bo akurat go miałem – został mi z lakierowania podłóg. Fornir kładłem po raz pierwszy i o ile samo klejenie i szlifowanie przebiegło bez zakłóceń o tyle po położeniu lakieru fornir troszkę powstawał i nie wszędzie całkiem powrócił co mnie wku...ło do białości. Ale... W planach jeszcze jakiś cokół i tyle.
    Zwrotnica
    Jak wspominałem projekt Mkul'a z podziałem w okolicy 1,6khz. Dla obu gałęzi filtry II rzędu przy czym dla gdnów jeszcze pułapka na ich break up oraz stosunkowo spore tłumienie seasa.
    Jak na tak małą membranę midbasik charakteryzuje się sporym break up'em ale tak niski podział i pułapka sprowadziły go poza granice jakiejkolwiek słyszalności. Poza tym z tego co mówił Michał a udało mi się zapamiętać, to charka fazowa przy wyższym podziale się rozjeżdżała.
    W zwrotce w tor audio Janzeny 400V a w pułapce mkt 300nF złożone z 3x100, dalej rezy Superesy 10W na górze cewka powietrzna 0.8 mm na dole rdzeniowa 1,2mm, rezy poza torem audio to ceramika. Przewody to plecionka audio 2,5mm do zasilania kolumn i wewnętrzne okablowanie to 1,5mm plecionka.


    Napędza to CD Philips 830 - CM4 i TDA 1541 - powszechnie znane bebechy głównie za sprawą Marantza 50 który ma identyczne oraz amplituner stereo Akai AA-1030 strasznie już wiekowy i trochę słabo grał jak go kupiłem dlatego trafił do kolegi celem gruntownego odnowienia bebechów łącznie z wizytą na pomiarach w dziale akustyki na Politechnice Wrocławskiej - teraz gra tak jak powinien. Do tego winylowy kręcioł marki Audio Reflex DD-1979 z bezpośrednim napędem i wkładką/igłą AudioTechica AT-95E
    Teraz to czego tygrysy nie lubią najbardziej czyli koszty - niestety tylko w przybliżeniu bo większości już nie pamiętam:
    Tonsile z Sesami i przesyłkami około 650,-
    Zwrotki i terminale pewnie ze 180,-
    Płyty na obudowę z pocięciem około 50,- niestety nie pamiętam a policzyć trudno bo część miałem swoich np. fronty 25mm
    Fornir 150,-
    Klej, jakieś tam narzędzia, śruby imbusowe, tunele, wygłuszenie itp. pierdoły na wykończenie z przesyłkami pewnie wyniosły ze 200,-
    Razem około 1200 a może nawet 1300.
    Zawsze wychodzi drożej niż się planuje.

    A teraz wrażenia odsłuchowe.
    Najtrudniejsza część bo wiadomo, związek emocjonalny z wyrobem spory i ciężko taką opinię pozbawić subiektywizmu. No ale... Ogólny charakter jest taki, że niski podział spowodował, że gro średnicy wygarnął seas. Ponieważ jest stosunkowo mocno tłumiony a do tego jest spora kompensacja bs w zwrotce to zestaw gra – „umiarkowaną średnicą”. Nie chciałbym użyć sformułowania wycofaną bo słuchając zestawu nie czuje się jej żadnego niedosytu. Miałem okazję porównać zestaw z monitorami B&W 685, które mają chyba najbardziej wysunięta średnicę jaką słyszałem w 2 way i przedziale do 2,5 tys. także w porównaniu z nimi prezentacja średnicy jest troszkę cofnięta. No i kompensacja zeżarła odczuwalnie spl. I to tyle jeżeli chodzi o jakieś ale. Poza tym średnica jest wyborna, kolumny znikają w pokoju. Praktycznie nie słuchać, że przed nami grają punktowe źródła dźwięku. Podejrzewam, że zestaw to zawdzięcza świetnym charkom kierunkowym nisko przyciętego seasa i pewnie układowi mtm. Miałem możliwość porównania seasa do paru kopułek m.in. visatony sc10 i g20c czy kilka tonsili jakieś heco i varfedale i seas robi z nich miazgę. Wiem, że to wszystko cenowo nie jego liga ale właśnie takie porównanie pokazuje jego klasę. I nie chodzi tu nawet o delikatność brzmienia czy szerokość skali barw, co właśnie odrywanie się od kolumn i przestrzeń jaką dają. Najbardziej jednak zaskakuje, że przy tak niskim podziale seas nie nabiera żadnej ostrości. Metal a tak delikatny, chociaż wprawne ucho usłyszy, że to metal. Nie ma to tamto - talerze perkusji czy struny gitary akustycznej tylko na metalu mogą tak dźwonić. Ale jak dla mnie jest to „jakby anioł potrząsał włosami” :). Seas świetnie wybarwia średnice swoją dźwięcznością. Słychać jak kostka grzechocze po strunach gitar akustycznych. Smaczne to. A uderzenia w instrumenty typu cymbałki to normalnie urywają tyłek .
    Schodzimy niżej i tonsil. Hmm... Spore zaskoczenie. Sprężyna taka... Pierwsze co się rzuca w uszy to jego zejście. Mam kompensowany bs na zwrotce i do tego troszkę podkręcony bas na wzmaku i mruczy sobie około 42hz co prawda z wyczuwalnym spadkiem spl ale jeszcze nie z niedosytem. Wiadomo efektywność nie do pompowania ale do odsłuchów czy potańcówki na 20 metrach zupełnie starczy.
    Poza tym sprężystość i konturowość tego basu oraz niskiej średnicy naprawdę fajna. Zwłaszcza gitary basowe brzmią zajefajnie. Pamiętam jak Borys zachwalał te tonsile i całkwicie się z nim zgadzam. Poza tym zestaw lubi instrumenty akustyczne i im szersza paleta dźwięków dobywająca się z tych instrumentów tym bardziej zestaw pokazuje pazurki. Lubi szerokie, niespieszne plumkanie z dużo ilością rozbieżnych dźwięków trwających długo w przestrzeni. Przejrzystość i poprawność średnicy robią wrażenie. Po obsłuchaniu się ich w domu jak jestem w sklepie czy u kogoś w domu gdzie grają jakieś zestawy tak do 2,5 koła to mam wrażenie, że wszystkie one mają jakiś bałagań na filtrach w okolicy podziału.
    Tak mnie zepsuła poprawność średnicy tego zestawu :). Czasem mi się wydaje, że gra tak poprawnie, że aż trochę nudno ale wtedy zapuszczam sobie jedną z ulubionych płytek i się z tego leczę :). Niestety żeby zestaw pokazał pazurki to musi mieć dobraną muzyczkę chociaż radzi sobie z każdą – jest stosunkowo uniwersalny. Na co dzień słucham dużo radia w tle, jak pracuje w domu, czy czytam, bo mi się nic chce co chwile latać i zmieniać płyt. Stwierdzam, że większość muzyki tam granej jest tak jednolita i monotonna w skali używanych dźwięków, że w zasadzie nie ma znaczenia na czym się tego słucha. Kilka akordów z syntezatora plus dwuakordowy łomot z czegoś co imituje perkusję. Straszna bieda. Dobrze, że późnym wieczorem nasycenie programów muzycznych utworami z gatunku genialnych znacznie wzrasta. Jak pisałem zestaw jest mocno uniwersalny ale najlepiej się czuje w muzyce gdzie są niespiesznie grane gitarki akustyczne i basowe plus kilka różnych talerzy w tle np. Mark Knopfler czy nawet Lipnicka i Porter. Jazz też wypada świetnie. Po prostu lubi naturalne brzmienie instrumentów, natomiast nie bardzo wszelkiej maści wariacje elektroniczne, jakieś syntezatory i komputerowe wstawki itp. Brzmią one jakoś tak płasko i jakby bez 3D :). Nie wiem ale to chyba nie wina zestawu tylko ten dźwięk elektroniczny jest jakiś taki sam w sobie. Niestety jest go coraz więcej w twórczości muzycznej a u niektórych tylko on. Smutne.
    Co ciekawe zestawowi dobrze wychodzi umcyk umcyk a to za sprawą nisko schodzących tonsilków. Może klaty nie masują ale mruczą ładnie.
    Teraz ćwiczę dwupłytowy album Republiki – Biała flaga - wyszedł niedawno na winylach i dostał mi się na ostatnie Święta. Na takiej muzie zestaw również świetnie się prezentuje. Grzesiek to jednak była firma.
    A teraz fotki czyli do czego oprócz żarcia można wykorzystać kuchnię :) Niestety z budowy jest ich niewiele bo nie miałem w planach ich prezentowania. A wyszło jak wyszło.
    Załączone pliki

    #2
    kolejne fotki

    Kolejne fotki gotowych kolumienek
    Załączone pliki

    Skomentuj


      #3
      Wreszcie udało Ci się dokończyć te kolumny, gratuluję :) Trochę za duże podfrezowania ci wyszły, spróbuj umieścić między głośniki a frez cienkie paski forniru, u siebie tak robiłem i praktycznie nic nie widać. No i dodałbym jeszcze kolce. Tak to super projekt, bardzo miło wspominam te tonsile, jedne z najlepszych głośników jakie wyszły od nich.

      Skomentuj


        #4
        Może na wakacje dopieszcze frony wg sposobu jak piszesz ale narazie siadam do suba. Raczej nie planowałem kolców a coś takiego jak ramka z polerowanego aluminiowego kątownika na dole i do tego cały spód podklejony taką twardą gumą antyposlizgową 4mm. Mam dostęp do takiej nawet fajnej gumy i na tym poprzestanę. Chyba mi sie nie chce bawić z kolcami i cokołem.

        Skomentuj


          #5
          ładnie ładnie, miejsce pracy mnie powaliło, kuchnia Pewnie w bloku mieszkasz, kłaniam się, że w takich warunkach zbudowałeś zestaw głośnikowy.
          Ale to co zauważyłem, to proponuję mocniej wytłumić obudowę, bo teraz możesz słyszeć echo z wnętrza obudowy co przekłada się na zabarwienie dźwięku.

          Skomentuj


            #6
            Z tym blokiem to dokladnie jak piszesz. Normalnie wszystkie takie zabawy robię latem na balkonie bo łatwiej posprzątać ale teraz mnie coś podkusiło i zacząłem wcześniej. Zeby wiedzieć jak poszło trzebaby posłuchać mojej żony która to potem sprzątała :P

            ---------- Post dodany o 20:40 ---------- Poprzedni post o 20:37 ----------

            Co do tłumienia to jest coś czego tu jeszcze nie napisałem - wydałem dobrze ponad stówę na wszelkiego rodzaju materiały tłumiące łącznie z wełną owczą. Dwa lata trwały testy różnego tłumienia :)

            Skomentuj


              #7
              Witam,

              Czy była by szansa na umieszczenie schematów?

              Skomentuj


                #8
                Są na 3 zdjęciu:thumbup:

                Skomentuj


                  #9
                  Jesteś w stanie porównac te gdny z jakimś konkretnym głośnikiem?:)

                  Skomentuj


                    #10
                    Tak masz racje że te głośniki najlepiej odnajdują się w spokojnym graniu jazzowym gdzie mamy tylko kilka instrumentów wokal i wtedy pokazują to co potrafią natomiast kiedy mamy już za duże zagęszczenie dźwięków do tego szybka piosenka one się po prostu gubią przestają być już takie konturowe. i dla tego nie lubię słuchać na nich rocka ani elektroniki. Posiadam te tonsile od chyba 5 lat napędzam klonem accuphase e 406 jednak wcześniej miałem GC które w ogóle się do nich nie nadawało. Pamiętam jak dziś jaka była wielka różnica kiedy podłączyłem mojego accu. Ogólnie fajne kolumienki warte swojej ceny ale znowu nie są aż tak uniwersalne jak kolega piszę wyżej. Ja mam ochotę na więcej i będę coś majstrował z kolumnami o efektywności pow. 90 dB inaczej mówiąc jestem fanem JBL

                    Skomentuj


                      #11
                      Nie, nie jestem w stanie ich porównać z niczym innym co słyszałem. Grają naprawdę specyficznie i proponowałbym ich posłuchać przed zakupem w jakiejś konstrukcji Tonsila bo ich granie nie każdemu i nie dla każdej muzyki może leżeć. Pomimo, iż miękko zamruczeć potrafią to głównie jest konturowo i twardo i sprężyście. Z tymi kolumnami jest tak, że trafiają się kawałki na których normalnie można przyklęknąć jak te gdny zagrają ale są takie jak pisze Gienek, że robią się mniej konturowe i cały czar pryska. Nie napisałbym jak Gienek, że się gubią przy większym natężeniu instrumentów ale zaczynają grać zwyczajnie a kontrast pomiędzy ta zwyczajnością a konturem jest tak duży, że człowiek kręci nosem. Ten ich kontur w powolnym graniu poprostu zachwyca i jak go zabraknie to... zwyczajnie robi się przykro :)

                      ---------- Post dodany o 07:56 ---------- Poprzedni post o 07:54 ----------

                      Ale to nie znaczy, że szybkiego rocka grają źle. Poprostu grają go zwyczajnie jak większość konstrukcji w tym przedziale cenowym.

                      Skomentuj

                      Czaruję...
                      X