Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Zestaw aktywny na podstawie Cube Audio F180.

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    [1-drożne] Zestaw aktywny na podstawie Cube Audio F180.

    Witam w moim pierwszym wątku na tym forum. Jego przedmiotem będzie konstrukcja, którą zbudowałem już dwa i pół roku temu. W tym czasie nic się nie zepsuło, ani spaliło, więc mogę się wreszcie pochwalić ;-)

    Geneza jest krótka. Przyszedł czas, w którym zapragnąłem stereo w sypialni. Ponieważ mam bardzo szerokie porównanie, chciałem czegoś, co daleko przekraczało mój niewielki budżet. Jednocześnie upłynęło już dużo czasu odkąd zbudowałem coś samemu (wcześniej głównie gitarowe wzmacniacze lampowe oraz inna, drobna elektronika). Postanowiłem zbudować swoje własne GŁOŚNIKI! Jednak mając na tyle dużo pokory wobec tego trudnego tematu, pomyślałem, że musi to być coś łatwego. Coś, co zagwarantuje mi dobry efekt. Coś, co pozwoli mi uniknąć trudnego do przełknięcia rozczarowania. Równocześnie - nie pamiętam już jakimi drogami - poznałem świat głośników szerokopasmowych. Pomyślałem, że to niezły pomysł, ominę tym sposobem rzecz najtrudniejszą - zwrotnicę. Podział pasma, dopasowanie i zgranie co najmniej dwóch głośników, wydawało mi się wtedy rzeczą zbyt trudną na pierwszą moją konstrukcję. Choć właściwie tak nie myślałem, moją intencją było zbudowanie głośników i już, nie planowałem żadnych innych. To miała być jednorazowa przygoda. Choć czas pokazał, że wpadłem po uszy (teraz projektuję już czwarty autorski zestaw), wtedy miało być prosto i skutecznie. Poszukiwania odpowiedniego przetwornika to był mały koszmarek. Długo nie mogłem się zdecydować, w grę wchodziły m.in. Fostexy, Sonido… Mnóstwo przeczytanych opinii, wiele godzin buszowania online. W końcu trafiłem na Cube Audio. Zatelefonowałem do właściciela tej marki, okazał się być bardzo konkretnym, rzeczowym i miłym człowiekiem. Uzyskałem od niego tak wiele informacji, że postanowiłem zaryzykować. Kilka dni później były już u mnie. Jestem straszliwym asekurantem, więc pierwszym krokiem było zbudowanie obudowy testowej. Założenia były dość głupie - miała się zgadzać objętość, była rurka PCV do sprawdzenia strojenia bass refleksu, ale grubość ścianki MDF to 6 mm… Wyglądało to tak:




    Widzimy tu moje testowe pudła w towarzystwie dobrze znanych kolumienek Yamaha Piano Craft, których wtedy używałem w salonie.

    Test wypadł obiecująco. Właściwie to za mało powiedziane - dopadła mnie euforia! Możliwości 6,5 cala pokazały, że malutkie Piano Crafty zwyczajnie nie dają rady w salonie. W mojej głowie pojawiło się ogromne zamieszanie - miałem budować stereo do sypialni - a tu mój wierny, od dwunastu lat eksploatowany Piano Craft okazał się cieniutki, słabiutki… Te szerokopasmówki miałem zamontować w specjalnie zaprojektowanych obudowach przeznaczonych do umieszczenia na ścianie (o dość skomplikowanym kształcie). Nastąpił zwrot, moje myślenie o nowym stereo skierowałem w stronę salonu! Obudowa testowa… Szkoda jej. Tyle się nakleiłem, ciąłem, szlifowałem. Ale 6 mm? Mało, mało, mało! Okleić tę obudowę kolejną warstwą? Hmm… A gdyby tak wykorzystać ten fakt, skleić drugą, większą obudowę, a szczelinę między nimi wypełnić PIASKIEM.




    Zakupu dokonałem w sklepie zoologicznym :-) Gradacja: 0,1 do 0,3 mm.




    Tym sposobem pozbyłem się resztek wilgoci z piasku.




    Tu widzimy obie obudowy - wewnętrzną i nową, zewnętrzną.




    A tak zaprezentowały się obie obudowy po ich zespoleniu.




    Wycinanie otworów. Nie posiadam wyrafinowanych narzędzi w postaci frezarki górnowrzecionowej, radzę sobie, jak mogę.




    Przednia ścianka później zyska jeszcze dodatkową warstwę 6 mm MDF plus fornir.




    A tu widzimy obudowy zasypane piaskiem.




    Mimo obecności piasku uznałem, że wzmocnię i usztywnię obudowę żeberkami. Mieszanki wełny i sztucznego włókna od Monacora nie muszę specjalnie przedstawiać.




    Obudowy z doklejoną przednią ścianką, licującą z koszami głośników.




    Przyszedł fornir. Paski.




    Stare graty przydały się w roli docisku. To jeden z moich gitarowych wzmacniaczy lampowych i dwie "paczki" gitarowe. Również DIY.




    Przyklejony, nielakierowany fornir.




    A oto i efekt końcowy! Fornir przyklejony najtańszym klejem polimerowym (Dragon), obudowa zresztą też klejona Dragonem - do drewna (typ wikolowy). Lakier? Nie pamiętam producenta, ale to półmat, nakładany wałkiem, kilka warstw. Lakier, szlif, lakier, szlif, lakier…




    Urodził mi się syn! Wspaniale, ale… te małe, wszędobylskie rączki! Delkatna, papierowa tubka głośnika szerokopasmowego nie ma szans. Musiałem coś wymyślić. Tkanina nie podołałaby temu ciężkiemu zadaniu. W końcu znalazłem metalową siatkę. Wiem, nie jest piękna. Ale skutecznie CHRONI.




    Piano Craft poszedł pod młotek. Ale bez wzmacniacza nie da się słuchać muzyki. Musiałem więc zbudować wzmacniacze napędzające to, co już zbudowałem. Znów burza mózgu. Znów poszukiwania. Gainclone, LM4780, układ równoległy. Wiem, to rozwiązanie daleko nadmiarowe. Transformator 150VA, dwa wzmacniacze 60W pracujące równolegle na jeden sześćdziesięciowatowy głośnik. To rzeczywiście marnotrawstwo (choć znajdzie się sporo osób, które idą jeszcze dalej - zupełnie niepotrzebnie i bez efektu).


    Mam stereo w… salonie! A miało być w sypialni. Wszystko poszło nie tak ;-) Ten zestaw zabrzmiał zbyt dobrze, żeby go zamykać w 15 m^2. Ale… Nie jest tak pięknie, jak niektórzy entuzjaści szerokopasmówek piszą. Nierówno. Środkiem. Potrzeba korekcji. Jak to zrobić? Najprościej! Kupiłem korektor Techicsa (SH8045), zrobiłem pomiary, ustawiłem korekcję na stałe (wylutowałem potencjometry zastępując je rezystorami o odpowiedniej wartości). No i mam. Zestaw, który gra. Z perspektywy czasu oczywiście widzę wszystkie słabe strony tego rozwiązania, a więc przede wszystkim:

    1. mniejsza szczegółowość związana z większymi zniekształceniami
    2. duża kierunkowość źródła (o wiele większa dla wysokich częstotliwości niż standardowego tweetera)




    To jest mój instrument pomiarowy.




    To jest charakterystyka częstotliwościowa mojej konstrukcji bez korekcji.




    Tu - po korekcji.




    Faza.




    Zniekształcenia. Taaak. To nie wygląda najlepiej. 4% w okolicach 1kHz i nieco mniej w pobliżu 500Hz. Co ciekawe, później nabyłem przetworniki z membraną węglową produkcji STX (tak, nietrudno wywnioskować ,że Cube Audio były / są wytwarzane właśnie tam). Przetworniki z membraną węglową STX również wykazują podobne (choć nieco mniejsze) problemy w okolicach 1kHz. Wielu je chwali. Ja wiem jedno - po ostatnich podwyżkach cen (180zł za 6,5 cala) te przetworniki dla mnie nie są już konkurencyjne. Chyba, że producent zastosuje jakieś skuteczne antidotum na w/w bolączki. Potrzeba tu odpowiedniego materiału do tłumienia rezonansów własnych membrany. Mam jednak wrażenie, że oni nie dbają, albo wręcz nie mają świadomości tych przypadłości. Mam to jednak w nosie, ponieważ znalazłem naprawdę dobre przetworniki, które nie tylko są czyste w średnicy, ale również o wiele czystsze w dole pasma (co dowodzi, że "wrzucenie" miedzi w napęd powinno być poparte jakimiś pomiarami, symulacjami komputerowymi, etc.). Mam wrażenie, że STX zastosowało to rozwiązanie "na pałę". Przyniosło to jakąś poprawę, ale można o wiele lepiej. Wskazówka? Wavecor. Ale to już inna historia.




    A to? To małe, obok F180? No, w końcu zbudowałem stereo do sypialni. O wiele mniejsze i w dodatku pasywne. Zrobiłem tak z czystej ciekawości. Nie pisałem jeszcze, że gardzę pasywnymi zestawami. Kable? Strata. Pasywna zwrotnica? STRATA! To strata pieniędzy i wysiłku. Ale zbudowałem je, bym mógł w pełni gardzić "pasywkami". Ale to opiszę już następnym razem…
    Last edited by neequo; 03.12.2014, 23:03.

    #2
    Zamieszczone przez neequo Zobacz posta
    A to? To małe, obok F180? No, w końcu zbudowałem stereo do sypialni. O wiele mniejsze i w dodatku pasywne. Zrobiłem tak z czystej ciekawości. Nie pisałem jeszcze, że gardzę pasywnymi zestawami. Kable? Strata. Pasywna zwrotnica? STRATA! To strata pieniędzy i wysiłku. Ale zbudowałem je, bym mógł w pełni gardzić "pasywkami". Ale to opiszę już następnym razem…
    Ciekawe ciekawe.. Czekamy w takim razie na ciąg dalszy :)

    Skomentuj


      #3
      Zamieszczone przez dolphin123 Zobacz posta
      Fornir przyklejony najtańszym klejem polimerowym (Dragon)
      To najgorszy wybor jaki mogles zrobic. Tego kleju nie powinno sie uzywac do klejenia forniru.

      Witamy na forum! :)

      Skomentuj


        #4
        Hmm. No cóż design ani jednej ani drugiej konstrukcji do mnie nie przemawia, chodzi głównie o proporcje .
        Natomiast forniry bardzo ładne . Jak zrobiłeś frez bez frezarki ?
        Mikrofon którego używasz posiada własny plik kalibracyjny ?

        P.S Ciekawie się czytało całą tę historię
        Last edited by Rfck; 04.12.2014, 01:54.

        Skomentuj


          #5
          Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
          To najgorszy wybor jaki mogles zrobic. Tego kleju nie powinno sie uzywac do klejenia forniru.

          Witamy na forum! :)
          O, a mi kleiło się nim łatwo i pewnie. Żadnych pęcherzy, dobrze się obrabia po związaniu. Okleiłem nim już dwa komplety zestawów głośnikowych i skleiłem blat podumywalkowy w łazience (lite drewo merbau). Wszystko trzyma się bardzo mocno.

          - - - - - aktualizacja - - - - -

          Zamieszczone przez Rfck Zobacz posta
          Hmm. No cóż design ani jednej ani drugiej konstrukcji do mnie nie przemawia, chodzi głównie o proporcje .
          Natomiast forniry bardzo ładne . Jak zrobiłeś frez bez frezarki ?
          Mikrofon którego używasz posiada własny plik kalibracyjny ?

          P.S Ciekawie się czytało całą tę historię
          Dziękuję. Mikrofon nie posiada pliku, to wydruk papierowy z fabryki. DPA to marka powstała po wyizolowaniu z Bruel & Kjaer działu mikrofonów do innych celów, niż pomiarowe. Jednak poza marką nic się nie zmieniło, to mikrofon klasy pomiarowej. Porównywałem go z moim ulubionym Schoepsem MK2, którego charakterystyka jest płaska jak stół od 20Hz do 20kHz (i powtarzalna - każda sztuka jest taka sama!). Różnica między nimi, jaką otrzymałem w pomiarach porównawczych potwierdziła rzetelność podawanych charakterystyk obu producentów. Pomiary przy ich użyciu są zatem wiarygodne. Oczywiście ich cena jest bardzo wysoka, a ja jestem w tym szczęśliwym położeniu, że mam do nich dostęp.

          Frezy do podstęp. Po prostu doklejam kolejną sześciomilimetrową warstwę MDF, dzięki czemu front licuje z koszem.
          Last edited by neequo; 04.12.2014, 09:01.

          Skomentuj


            #6
            Zamieszczone przez neequo Zobacz posta
            O, a mi kleiło się nim łatwo i pewnie. Żadnych pęcherzy, dobrze się obrabia po związaniu. Okleiłem nim już dwa komplety zestawów głośnikowych i skleiłem blat podumywalkowy w łazience (lite drewo merbau). Wszystko trzyma się bardzo mocno.
            Z czasem zmienisz zdanie i bedziesz uzywac innych klejow :)

            Skomentuj


              #7
              Zamieszczone przez neequo Zobacz posta
              Dziękuję. Mikrofon nie posiada pliku, to wydruk papierowy z fabryki. DPA to marka powstała po wyizolowaniu z Bruel & Kjaer działu mikrofonów do innych celów, niż pomiarowe. Jednak poza marką nic się nie zmieniło, to mikrofon klasy pomiarowej. Porównywałem go z moim ulubionym Schoepsem MK2, którego charakterystyka jest płaska jak stół od 20Hz do 20kHz (i powtarzalna - każda sztuka jest taka sama!). Różnica między nimi, jaką otrzymałem w pomiarach porównawczych potwierdziła rzetelność podawanych charakterystyk obu producentów. Pomiary przy ich użyciu są zatem wiarygodne. Oczywiście ich cena jest bardzo wysoka, a ja jestem w tym szczęśliwym położeniu, że mam do nich dostęp.

              Frezy do podstęp. Po prostu doklejam kolejną sześciomilimetrową warstwę MDF, dzięki czemu front licuje z koszem.
              TO ile kosztuje taki mikrofonik ?
              Patent z frezami dobry jeśli tylko mamy jeden głośnik :) Całkiem równo wyszło, od ręki czy z cyrkla ?

              Skomentuj


                #8
                Zamieszczone przez Rfck Zobacz posta
                TO ile kosztuje taki mikrofonik ?
                Patent z frezami dobry jeśli tylko mamy jeden głośnik :) Całkiem równo wyszło, od ręki czy z cyrkla ?
                Pierwszy prawie 1700€, drugi nieco ponad 1300€. W pokazanych tu obudowach ciąłem "od ręki", ale potem musiałem nieco poprawiać (podszlifować tu i ówdzie). Jeśli mamy kilka głośników, a każdy ma kosz o innej głębokości, to oczywiście sprawa się komplikuje, niestety. Teraz przymierzam się do kolejnych obudów, na tę okazję przygotuję sobie listwę stalową prowadzącą wyrzynarkę wokół punktu (oczywiście z regulowanym promieniem). Nawiasem mówiąc, jeśli ktoś potrzebuje MDF na wymiar, to niech omija Leroy Merlin przy Jerozolimskich, tolerancja cięcia u nich wynosi +/- 1,5 mm, szkoda słów…

                Skomentuj


                  #9
                  Szkoda że tam mało takich relacji z konstrukcji jest :)
                  Fajny projekt .
                  Nie potrzebnie rzeźbiłeś ten korektor jak Ci przyjdzie ochota coś zmienić to znowu lutownica w dłoń

                  Możesz napisać w jakich warunkach wykonałeś pomiary THD ?
                  W budce docelowej, poziom, odległość mica, było wytłumienie w budzie , BR zatkany ?
                  I możesz pokazać pomiar imp ?

                  Skomentuj


                    #10
                    Korektor ustawiłem na stałe właśnie dlatego, żeby już nic nie ruszać - nie ma takiej potrzeby po zestrojeniu całości. A stare potencjometry mają to do siebie, że potrafią stracić kontakt po długim okresie bezczynności, pozbyłem się ich po takiej właśnie niespodziance. Pomiary wykonuję z odległości jednego metra, z poziomem 90 dB SPL. Robię to wielokrotnie w czasie opracowywania danej konstrukcji, a następnie porównuję wpływ zastosowanych rozwiązań. Akurat tu nie mierzyłem impedancji, bo nie widziałem takiej potrzeby - głośnik pracuje bezpośrednio spięty ze wzmacniaczem. Dopiero dużo później zacząłem mierzyć impedancję, kiedy już zbudowałem sobie jiga do pełnej wersji FuzzMeasure, dzięki któremu łatwo mogę zmierzyć wszystko, co mi potrzebne.
                    Last edited by neequo; 06.12.2014, 23:04.

                    Skomentuj


                      #11
                      Zaskoczony jestem użytym sprzętem pomiarowym, wiedzą, projektem, wykonaniem. Gratuluję.
                      Co do THD polecam zmierzyć je dla mocy akustycznej przy której na ogół słuchasz zestawu. W jakiej instytucji masz dostęp do komory? Stawiam, że jest mała.

                      Skomentuj


                        #12
                        Dziękuję. Dostęp do komory mam niestety bardzo ograniczony na Uniwersytecie Muzycznym, a pomiary zaprezentowane w tym temacie wykonałem we własnym domu (stąd te katastrofalne zafalowania w dole pasma). THD mierzę przy 90dB SPL, by otrzymywać porównywalne wyniki do konstrukcji komercyjnych.

                        Skomentuj


                          #13
                          To przy jakim natężeniu cisnienia akustycznego mierzysz THD, jest twoim wyborem i daje inne wnioski :). Ale z ciekawości chciałbym zapytać o te 90dB SPL. Jak stwierdzasz, definiujesz, ustawiasz te 90dB SPL?

                          Skomentuj


                            #14
                            Zamieszczone przez El_liero Zobacz posta
                            Z ciekawości chciałbym zapytać o te 90dB SPL. Jak stwierdzasz, definiujesz, ustawiasz te 90dB SPL?
                            Pożyczyłem skalibrowany sonometr i wyznaczyłem w ten sposób punkt odniesienia.

                            Skomentuj


                              #15
                              Będę dalej męczył, bo dalej nic nie wiemy :)
                              Jak ustawiasz sonometr?

                              Skomentuj


                                #16
                                W odległości wynoszącej dokładnie jeden metr od centrum akustycznego, w osi źródła.

                                Skomentuj


                                  #17
                                  Ajj, niesprecyzowałem. Jak ustawiasz sonometr wewnętrznie? Funkcje pomiarowe.

                                  Skomentuj


                                    #18
                                    Wygenerowałem ton prosty o częstotliwości 1kHz. Sygnał z generatora -> wzmacniacz mocy -> głośnik -> sonometr / mój system pomiarowy. Wzmacniacz mocy wyregulowałem tak, by na sonometrze odczytać poziom 94 dB SPL. Następnie w miejscu sonometru umieściłem mikrofon pomiarowy, ustawiłem czułość przedwzmacniacza tak, by pozostawić sześciodecybelowy headroom (by zabezpieczyć się przed ewentualnym przesterowaniem i jednocześnie zapewnić sobie jak najlepszy odstęp sygnału od szumu). Na końcu w programie pomiarowym uaktywniłem poziom odniesienia, który jest ustawiony właśnie na poziomie 94 dB. Sonometr miał wyłączoną krzywą korekcyjną (choć to bez znaczenia, bo wszystkie "wagi" mają przecież punkt wspólny w tej właśnie częstotliwości). Czas uśredniania był ustawiony na "slow", choć to też bez znaczenia przy sygnale ciągłym. Tak, wiem, emitowanym w sposób ciągły sygnałem wzbudziłem pomieszczenie, ale to był pomiar porównawczy, więc ten fakt również pozostaje bez znaczenia.

                                    Skomentuj

                                    Czaruję...
                                    X