Na wstępie pragnę zaznaczyć, że jest to moja pierwsza konstrukcja w pewien sposób przemyślana i profesjonalnie wykonana.
GŁOŚNIK:
Dobrze znany STX GDN-22-12-8-SS. Tani, w miarę dobry głośniczek o niezłej reputacji. Wybrałem wersje SS ponieważ nie ukrywam dobrze wygląda w ciemnych obudowach.
OBUDOWA:
B-r (śr. 7,5cm, dł. 15cm STX) strojona na 40Hz. Objętość ok. 40L. Z powodu braku odpowiednich narzędzi zleciłem budowę zaprzyjaźnionemu stolarzowi. To był bardzo dobry wybór. Obudowa jest klejona, jedynie tylna ścianka jest przykręcona (jeszcze coś na pewno w nim zmienię więc nie kleiłem… ale o tym później). Kolor – hmmm trudno powiedzieć, wybrałem z próbek u stolarza i zapomniałem się spytać jak on się nazywa, a poza tym jestem delikatnym daltonistą. Buda stoi na kolcach.
WZMACNIACZ:
Dawno temu, gdy zaczynałem swoją przygodę z muzyką kupiłem wieżę Grundig z wooferem (plastikowym). Nie grało to zbyt dobrze więc go odłączyłem i zostawiłem w piwnicy. Tak sobie stał do dnia dzisiejszego gdy z nudów pomyślałem – „Może coś z niego zrobię?!”. Potraktowałem go młotkiem i dłutem bo cholernie dobrze był sklejony. Pozostało z niego to co widać na jednym zdjęciu. Nie wiem kompletnie nic o tym wzmacniaczy. Napędzał 14 cm głośniczek o mocy 30W RMS (50 MAX). Więc nie oczekiwałem od niego zbyt wiele (co się potwierdziło). Może ktoś kto się zna na tym sprzęcie będzie wiedział co to za cudo.
ODSŁUCH:
Pełen nadziei podłączyłem moje dziecko do komputera. Tu kompletna porażka. Najpierw słychać było huk potem już tylko świst powietrza. Ten problem udało się zniwelować. Okazało się że zapomniałem zakleić otwory w płycie wzmacniacza. Po zaklejeniu zagrał lepiej, ale nie wystarczająco dobrze żeby mnie zadowolić. Podłączyłem go więc do wieży do której dedykowany jest wzmacniacz. I tu niespodzianka. Gra o niebo lepiej, nie huczy. Wydaje mi się, że powodem złego grania pod kompem jest brak zwrotnicy, czyli sub gra tam całym pasmem. Mogę się mylić.
Jak na razie może być, ale w przyszłości chciałbym zrobić mały zestaw 2.1 (coś jak zestawy 2.1do komputera) dlatego poszukuje wzmacniacza który napędziłby subwooer i 2 satelitki. Może ktoś mi pomoże i powie gdzie takie coś można kupić lub czy jest ktoś kto może coś takiego zmontować.
Czekam na jakieś sugestywne rady i słowa krytyki. Chce się uczyć sztuki DIY. Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany skopiowaniem mojej konstrukcji proszę pisać na maila.
Jak dorwę jakiś normalny aparat umieszczę nowe zdjęcia.


GŁOŚNIK:
Dobrze znany STX GDN-22-12-8-SS. Tani, w miarę dobry głośniczek o niezłej reputacji. Wybrałem wersje SS ponieważ nie ukrywam dobrze wygląda w ciemnych obudowach.
OBUDOWA:
B-r (śr. 7,5cm, dł. 15cm STX) strojona na 40Hz. Objętość ok. 40L. Z powodu braku odpowiednich narzędzi zleciłem budowę zaprzyjaźnionemu stolarzowi. To był bardzo dobry wybór. Obudowa jest klejona, jedynie tylna ścianka jest przykręcona (jeszcze coś na pewno w nim zmienię więc nie kleiłem… ale o tym później). Kolor – hmmm trudno powiedzieć, wybrałem z próbek u stolarza i zapomniałem się spytać jak on się nazywa, a poza tym jestem delikatnym daltonistą. Buda stoi na kolcach.
WZMACNIACZ:
Dawno temu, gdy zaczynałem swoją przygodę z muzyką kupiłem wieżę Grundig z wooferem (plastikowym). Nie grało to zbyt dobrze więc go odłączyłem i zostawiłem w piwnicy. Tak sobie stał do dnia dzisiejszego gdy z nudów pomyślałem – „Może coś z niego zrobię?!”. Potraktowałem go młotkiem i dłutem bo cholernie dobrze był sklejony. Pozostało z niego to co widać na jednym zdjęciu. Nie wiem kompletnie nic o tym wzmacniaczy. Napędzał 14 cm głośniczek o mocy 30W RMS (50 MAX). Więc nie oczekiwałem od niego zbyt wiele (co się potwierdziło). Może ktoś kto się zna na tym sprzęcie będzie wiedział co to za cudo.
ODSŁUCH:
Pełen nadziei podłączyłem moje dziecko do komputera. Tu kompletna porażka. Najpierw słychać było huk potem już tylko świst powietrza. Ten problem udało się zniwelować. Okazało się że zapomniałem zakleić otwory w płycie wzmacniacza. Po zaklejeniu zagrał lepiej, ale nie wystarczająco dobrze żeby mnie zadowolić. Podłączyłem go więc do wieży do której dedykowany jest wzmacniacz. I tu niespodzianka. Gra o niebo lepiej, nie huczy. Wydaje mi się, że powodem złego grania pod kompem jest brak zwrotnicy, czyli sub gra tam całym pasmem. Mogę się mylić.
Jak na razie może być, ale w przyszłości chciałbym zrobić mały zestaw 2.1 (coś jak zestawy 2.1do komputera) dlatego poszukuje wzmacniacza który napędziłby subwooer i 2 satelitki. Może ktoś mi pomoże i powie gdzie takie coś można kupić lub czy jest ktoś kto może coś takiego zmontować.
Czekam na jakieś sugestywne rady i słowa krytyki. Chce się uczyć sztuki DIY. Jeśli jednak ktoś byłby zainteresowany skopiowaniem mojej konstrukcji proszę pisać na maila.
Jak dorwę jakiś normalny aparat umieszczę nowe zdjęcia.




Skomentuj