Witam
FOTKI NA KOŃCU... :)
Trochę z nudów, trochę z żalu reanimowałem stare spalone kolumienki.... :)
W sumie nie spodziewałem się niczego wielkiego, ale efekt i tak mnie ucieszył.....
Użyłem:
GDN 20/40/3 4Ohm
GDWK 10/80/T/1 - 8 Ohm
Średniotonowy nieznany CAMBRIDGE ( wyciągłem z monitorków CREATIVa bo mi pasowały rozmiarowo...) :)
Pierścienie głośników oryginalne pomalowane na czarny mat.
Zwrotnice póki co zupełnie przypadkowe 12dbi przeznaczone dla 8Ohm
dorobiłem kanał na spodzie o długości 22cm jakoś tak wyszło w WINISD Pro choć nie wiem czemu.....
Ścianki wzmocniłem poprzecznymi grubymi listwami przyklejonymi do ścianek i przybitych gwożdziamo bo nie było jak przykręcić....
Nadal myślę jak usztywnić okolice głośnika, bo oryginalne podfrezowanie pod basem nie gwarantuje sztywności głośnika, osadziłem go na dodatkowych śrubach (raki) uszczelniając uszczelką do okien (płaską)
dla mojego pseudo-średniotonowca zrobiłem komorę przyklejając oryginalne plastykowe puszki od wewnątrz do płyty czołowej.
Efekt chyba jest zadowalający bo nie "ucieka" tamtędy powietrze podczas gdy pompuje głośnik basowy...
wysokotonowy wkręciłem tak jak widać bo spasował w wyfrezowanie, jedynie musiałem powiększyć deczko otwór bo magnes większy niż oryginał miał...
otwór z tyłu muszę zaślepić, narazie jest tylko zatkany.....
DO ZROBIENIA ZOSTAŁO MI:
- zrobić zwrotnice;
- zaślepić tylny otwór;
- może zmienić długość, średnicę kanału w spodzie jak ktoś zaproponuje...
Wrażenia odsłuchowe:
Jak pisałem nie spodziewałem się cudów, ale to co usłyszałem zwaliło mnie z nóg....
- sopranik czysty i klarowny,
- średnie miodzio, wokal jak żywy, saksofoniki, skrzypce itp o niebo lepiej niż w oryginalnych głośnikach , doskonale pamiętam jak grały bo mnie tak drażniły że grzebałem w nich już trzeciego dnia jak mi wpadły w ręce, tfu co to był za szmelc.... :/
- bas.... hmmmmmmm. tu już zaczynają się wrotki, a to za sprawą tego paszczarskiego GDN.... :/ choć muszę przyznać że bas w okolicech 40 do 80 Hz jest oszałamiający dynamiczny i obfity gitara basowa brzmi naprawdę świetnie....
Ale w okolicach 100Hz totalna klapa straszny rezonans czy coć, może to jest rezonansem mojego pokoju albo zwrotnicą, albo .... Głośnik+ kanał.... :(
Może ma ktoś jakiś pomysł....????
myślałem czy nie dało by się zrobiś zwrotnicy z jakąś pułapką która by osłabiła ten rezonans......
Strasznie mnie to dziwi bo z ciekawości wypełniłem skrzynię w 100% materiałem tłumiącym i nic się nie zmieniło poza faktem że niski bas pojechał na wakacje.....
KASA:
Nie potrafię powiedzieć ile bo głośniki GDN mam z odpadów, leżały na strychu, sopran dostałem a creativa mam od spalonego zestawiku....:) ot tak spasiło...
Mam nadzieję że nikt mnie tu nie zlinczuje że mi się chciało i szkoda kasy było.....
Skrzynki leżały, marnowały się, a że człowiekowi żal.......
Jak ktoś ma jakieś sugestie to bardzo proszę...
Pozdrawiam




FOTKI NA KOŃCU... :)
Trochę z nudów, trochę z żalu reanimowałem stare spalone kolumienki.... :)
W sumie nie spodziewałem się niczego wielkiego, ale efekt i tak mnie ucieszył.....
Użyłem:
GDN 20/40/3 4Ohm
GDWK 10/80/T/1 - 8 Ohm
Średniotonowy nieznany CAMBRIDGE ( wyciągłem z monitorków CREATIVa bo mi pasowały rozmiarowo...) :)
Pierścienie głośników oryginalne pomalowane na czarny mat.
Zwrotnice póki co zupełnie przypadkowe 12dbi przeznaczone dla 8Ohm
dorobiłem kanał na spodzie o długości 22cm jakoś tak wyszło w WINISD Pro choć nie wiem czemu.....
Ścianki wzmocniłem poprzecznymi grubymi listwami przyklejonymi do ścianek i przybitych gwożdziamo bo nie było jak przykręcić....
Nadal myślę jak usztywnić okolice głośnika, bo oryginalne podfrezowanie pod basem nie gwarantuje sztywności głośnika, osadziłem go na dodatkowych śrubach (raki) uszczelniając uszczelką do okien (płaską)
dla mojego pseudo-średniotonowca zrobiłem komorę przyklejając oryginalne plastykowe puszki od wewnątrz do płyty czołowej.
Efekt chyba jest zadowalający bo nie "ucieka" tamtędy powietrze podczas gdy pompuje głośnik basowy...
wysokotonowy wkręciłem tak jak widać bo spasował w wyfrezowanie, jedynie musiałem powiększyć deczko otwór bo magnes większy niż oryginał miał...
otwór z tyłu muszę zaślepić, narazie jest tylko zatkany.....
DO ZROBIENIA ZOSTAŁO MI:
- zrobić zwrotnice;
- zaślepić tylny otwór;
- może zmienić długość, średnicę kanału w spodzie jak ktoś zaproponuje...
Wrażenia odsłuchowe:
Jak pisałem nie spodziewałem się cudów, ale to co usłyszałem zwaliło mnie z nóg....
- sopranik czysty i klarowny,
- średnie miodzio, wokal jak żywy, saksofoniki, skrzypce itp o niebo lepiej niż w oryginalnych głośnikach , doskonale pamiętam jak grały bo mnie tak drażniły że grzebałem w nich już trzeciego dnia jak mi wpadły w ręce, tfu co to był za szmelc.... :/
- bas.... hmmmmmmm. tu już zaczynają się wrotki, a to za sprawą tego paszczarskiego GDN.... :/ choć muszę przyznać że bas w okolicech 40 do 80 Hz jest oszałamiający dynamiczny i obfity gitara basowa brzmi naprawdę świetnie....
Ale w okolicach 100Hz totalna klapa straszny rezonans czy coć, może to jest rezonansem mojego pokoju albo zwrotnicą, albo .... Głośnik+ kanał.... :(
Może ma ktoś jakiś pomysł....????
myślałem czy nie dało by się zrobiś zwrotnicy z jakąś pułapką która by osłabiła ten rezonans......
Strasznie mnie to dziwi bo z ciekawości wypełniłem skrzynię w 100% materiałem tłumiącym i nic się nie zmieniło poza faktem że niski bas pojechał na wakacje.....
KASA:
Nie potrafię powiedzieć ile bo głośniki GDN mam z odpadów, leżały na strychu, sopran dostałem a creativa mam od spalonego zestawiku....:) ot tak spasiło...
Mam nadzieję że nikt mnie tu nie zlinczuje że mi się chciało i szkoda kasy było.....
Skrzynki leżały, marnowały się, a że człowiekowi żal.......

Jak ktoś ma jakieś sugestie to bardzo proszę...

Pozdrawiam





Skomentuj