[center:094b3a3f53]Witam wszystkich maniaków audio :grin: [/center:094b3a3f53]
Nareszcie udało mi się go skończyć. A mowa o subwooferze na głośniku Visaton W300S. W pierwszej kolejności chciałbym podziękować wszytkim forumowiczom, którzy w taki czy inny sposób pomogli mi w budowie tego cudeńka odpowiadając na moje liczne pytania. Gdyby nie to forum z pewnością jeszcze długo bym błądził...
[center:094b3a3f53]Założenia:[/center:094b3a3f53]
Niskobudżetowy subwoofer do kina i do muzyki. Priorytetem było niskie zejście, przy jednoczesnym utrzymaniu poczciwej dynamiki.
[center:094b3a3f53]Budowa:
[/center:094b3a3f53]
Visaton W300S toleruje obudowy o objętości od 70 do 150 L. Ja zdecydowałem się na 100 L. Wydało mi się to najrozsądniejszym rozwiązaniem biorąc pod uwagę założenia.
Z braku środków do budowy musiałem użyć płyty wiórowej, czego nie polecam nikomu (to są faktycznie wióry). Miałem duże problemy z tą płytą, gdyż małymi wkrętami o średnicy 3,5mm nie dało się ich skręcić. Duże śruby - 4,5-5mm - rozwarstwiały płytę gdy się je wkręcało, mimo, iż najpierw miałem nawiercone małe otwory na te śruby. Odradzam płytę wiórową, chyba, że ktoś ma możliwość dociskania płyt i śrub nie potrzebuje.
Grubość płyty 22mm. Wymiary obudowy zewnętrzne 124cm x 35cm x 35cm. W środku obudowy masa wzmocnień i wsporników, wszystko z płyty wiórowej. W sumie po odliczeniu wszystkich wzmocnień właściwy litrarz obudowy to ok 93 L.
Strojenie 35-40 Hz (średnica basreflexu 10cm i długość 9-10 cm) - tu jeszcze będę eksperymentował.
[center:094b3a3f53]Fornirowanie:[/center:094b3a3f53]
Fornirując popełniłem wiele błędów, które niestety są widoczne. Po pierwsze kupiłem jakiś podeschnięty, zmarszczony i pofałdowany fornir grubości 0,6mm (Mahoń Sapeli). Jedynym jego atutem była niespotykana szerokość aż 40 cm, dzięki czemu uniknąłem łączenia płatów. Fornir ten łamał się na potęgę mimo, iż starałem się zachować wszelki możliwe środki ostrożności.
Kupiłem klej Kraftkloeber i z kolegą zaczęliśmy kleić zgodnie z opisami, które można znaleźć na forum. Niestety. Fornir się powyginał. Przypuszczam, że w niektórych miejscach nałożyłem go za dużo no i klops gotowy. Było tragicznie. Jako że nie miałem nic do stracenia zacząłem przecinać wszystkie fałdy wzdłuż słojów, a następnie wszystko jeszcze raz dociskać.
Po tych doświadczeniach zrezygnowałem z Henklowskiego kleju na rzecz poczciwego Vikolu, tyle że firmy Soudal. Tu też nie było cukierkowo, bo dopiero po jakimś czasie wpadliśmy z kolegą na pomysł namaczania forniru przed grzaniem. Jakkolwiek byśmy się nie starali fornir pękał gdzie chciał. Pociliśmy się przy tym cały dzień...
Gotową obudowę szlifowałem najpierw papierem 800 (szlifierka oscylacyjne). Na gładziutką powierzchnię nałożyłem trzy warstwy bejcy o kolorze cedru. Potem papier 1200 i 1500 (to już szlifowałem ręcznie). Lakier do parkietów 2 warstwy + szlifowanie pomiędzy warstwami i kolumna gotowa. Jako nóżek użyłem drewnianych kul, z podkładką z wykładziny na spodzie (kule miały dwie ścięte płaszczyzny z góry i na dole).
[center:094b3a3f53]Jak to gra:[/center:094b3a3f53]
W kinie domowym rewelacyjnie. Wywraca flaki a przy tym nie męczy ucha. W muzyce różnie. Lepiej radzi sobie z tymi najniższymi częstotliwościami (Utwór nr 3 na płycie Matrix Reloaded itp.), tam gdzie trzeba zejść do samego dna. W rocku już gorzej. Gra nienaturalnie nisko. W muzyce poważnej, ambient, hiphop, techno daje sobie rady. No ale niestety okazuje się, że mam dla niego za mały pokój (20m2). Wystarczy przesunąć się o pół metra i już słyszymy inny bas. Schodzi naprawdę bardzo nisko i słychać, że ma potencjał. Póki co napędzany jest wzmacniaczem Pana Irka na mostku z TDA. Moc 120W/8Ohm (Visaton oczywiście 8 Ohm - nie twierdzę że był to najlepszy pomysł). Przydało by się więcej wacików. Wzmak jest w osobnej obudowie, gdyż chcę mieć regulację "pod ręką". W przyszłości zamierzam załatwić sobie jakiś mocniejszy.
[center:094b3a3f53]Kosztorys:[/center:094b3a3f53]
Płyta: 60 pln + 10 pln cięcie
Wkręty: 20 pln
Kleje: Vikol 2x16 pln + Henkel 20 pln
Fornir: 40 pln
Bejce: 15 pln
Pędzle: 10 pln
Lakier: 20 pln
Terminal: 15 pln
Nóżki: 12 pln
Czarna farba: 7 pln
Głośnik: 320 pln z przesyłką
Razem: 261 obudowa + 320 głośnik = 581 pln
Zostało mi 4/5 lakieru, 1/3 bejcy, czarna farba, 1/2 opakowania Vikolu, 1/5 opakowania Henkla. Tak więc kupując materiałów na styk, możnaby zejść z kosztami budowy samej kolumny do 200 pln.
[center:094b3a3f53]Galeria:[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]

[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]Zdjęcie pełnowymiarowe 00
Zdjęcie pełnowymiarowe 01
Zdjęcie pełnowymiarowe 02[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]
[/center:094b3a3f53][center:094b3a3f53]
Zdjęcie pełnowymiarowe 03
Zdjęcie pełnowymiarowe 04[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]
[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]Zdjęcie pełnowymiarowe 05
Zdjęcie pełnowymiarowe 06
Zdjęcie pełnowymiarowe 07[/center:094b3a3f53][center:094b3a3f53][/center:094b3a3f53]
Nareszcie udało mi się go skończyć. A mowa o subwooferze na głośniku Visaton W300S. W pierwszej kolejności chciałbym podziękować wszytkim forumowiczom, którzy w taki czy inny sposób pomogli mi w budowie tego cudeńka odpowiadając na moje liczne pytania. Gdyby nie to forum z pewnością jeszcze długo bym błądził...
[center:094b3a3f53]Założenia:[/center:094b3a3f53]
Niskobudżetowy subwoofer do kina i do muzyki. Priorytetem było niskie zejście, przy jednoczesnym utrzymaniu poczciwej dynamiki.
[center:094b3a3f53]Budowa:
[/center:094b3a3f53]
Visaton W300S toleruje obudowy o objętości od 70 do 150 L. Ja zdecydowałem się na 100 L. Wydało mi się to najrozsądniejszym rozwiązaniem biorąc pod uwagę założenia.
Z braku środków do budowy musiałem użyć płyty wiórowej, czego nie polecam nikomu (to są faktycznie wióry). Miałem duże problemy z tą płytą, gdyż małymi wkrętami o średnicy 3,5mm nie dało się ich skręcić. Duże śruby - 4,5-5mm - rozwarstwiały płytę gdy się je wkręcało, mimo, iż najpierw miałem nawiercone małe otwory na te śruby. Odradzam płytę wiórową, chyba, że ktoś ma możliwość dociskania płyt i śrub nie potrzebuje.
Grubość płyty 22mm. Wymiary obudowy zewnętrzne 124cm x 35cm x 35cm. W środku obudowy masa wzmocnień i wsporników, wszystko z płyty wiórowej. W sumie po odliczeniu wszystkich wzmocnień właściwy litrarz obudowy to ok 93 L.
Strojenie 35-40 Hz (średnica basreflexu 10cm i długość 9-10 cm) - tu jeszcze będę eksperymentował.
[center:094b3a3f53]Fornirowanie:[/center:094b3a3f53]
Fornirując popełniłem wiele błędów, które niestety są widoczne. Po pierwsze kupiłem jakiś podeschnięty, zmarszczony i pofałdowany fornir grubości 0,6mm (Mahoń Sapeli). Jedynym jego atutem była niespotykana szerokość aż 40 cm, dzięki czemu uniknąłem łączenia płatów. Fornir ten łamał się na potęgę mimo, iż starałem się zachować wszelki możliwe środki ostrożności.
Kupiłem klej Kraftkloeber i z kolegą zaczęliśmy kleić zgodnie z opisami, które można znaleźć na forum. Niestety. Fornir się powyginał. Przypuszczam, że w niektórych miejscach nałożyłem go za dużo no i klops gotowy. Było tragicznie. Jako że nie miałem nic do stracenia zacząłem przecinać wszystkie fałdy wzdłuż słojów, a następnie wszystko jeszcze raz dociskać.
Po tych doświadczeniach zrezygnowałem z Henklowskiego kleju na rzecz poczciwego Vikolu, tyle że firmy Soudal. Tu też nie było cukierkowo, bo dopiero po jakimś czasie wpadliśmy z kolegą na pomysł namaczania forniru przed grzaniem. Jakkolwiek byśmy się nie starali fornir pękał gdzie chciał. Pociliśmy się przy tym cały dzień...
Gotową obudowę szlifowałem najpierw papierem 800 (szlifierka oscylacyjne). Na gładziutką powierzchnię nałożyłem trzy warstwy bejcy o kolorze cedru. Potem papier 1200 i 1500 (to już szlifowałem ręcznie). Lakier do parkietów 2 warstwy + szlifowanie pomiędzy warstwami i kolumna gotowa. Jako nóżek użyłem drewnianych kul, z podkładką z wykładziny na spodzie (kule miały dwie ścięte płaszczyzny z góry i na dole).
[center:094b3a3f53]Jak to gra:[/center:094b3a3f53]
W kinie domowym rewelacyjnie. Wywraca flaki a przy tym nie męczy ucha. W muzyce różnie. Lepiej radzi sobie z tymi najniższymi częstotliwościami (Utwór nr 3 na płycie Matrix Reloaded itp.), tam gdzie trzeba zejść do samego dna. W rocku już gorzej. Gra nienaturalnie nisko. W muzyce poważnej, ambient, hiphop, techno daje sobie rady. No ale niestety okazuje się, że mam dla niego za mały pokój (20m2). Wystarczy przesunąć się o pół metra i już słyszymy inny bas. Schodzi naprawdę bardzo nisko i słychać, że ma potencjał. Póki co napędzany jest wzmacniaczem Pana Irka na mostku z TDA. Moc 120W/8Ohm (Visaton oczywiście 8 Ohm - nie twierdzę że był to najlepszy pomysł). Przydało by się więcej wacików. Wzmak jest w osobnej obudowie, gdyż chcę mieć regulację "pod ręką". W przyszłości zamierzam załatwić sobie jakiś mocniejszy.
[center:094b3a3f53]Kosztorys:[/center:094b3a3f53]
Płyta: 60 pln + 10 pln cięcie
Wkręty: 20 pln
Kleje: Vikol 2x16 pln + Henkel 20 pln
Fornir: 40 pln
Bejce: 15 pln
Pędzle: 10 pln
Lakier: 20 pln
Terminal: 15 pln
Nóżki: 12 pln
Czarna farba: 7 pln
Głośnik: 320 pln z przesyłką
Razem: 261 obudowa + 320 głośnik = 581 pln
Zostało mi 4/5 lakieru, 1/3 bejcy, czarna farba, 1/2 opakowania Vikolu, 1/5 opakowania Henkla. Tak więc kupując materiałów na styk, możnaby zejść z kosztami budowy samej kolumny do 200 pln.
[center:094b3a3f53]Galeria:[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]



[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]Zdjęcie pełnowymiarowe 00
Zdjęcie pełnowymiarowe 01
Zdjęcie pełnowymiarowe 02[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]
Zdjęcie pełnowymiarowe 03
Zdjęcie pełnowymiarowe 04[/center:094b3a3f53]
[center:094b3a3f53]

[center:094b3a3f53]Zdjęcie pełnowymiarowe 05
Zdjęcie pełnowymiarowe 06
Zdjęcie pełnowymiarowe 07[/center:094b3a3f53][center:094b3a3f53][/center:094b3a3f53]
Skomentuj