Wstęp.
Po zakupie ARZ’ek trzeba było pomyśleć czym by tu można wspomóc dół pasma. Głośnik musiał być szybki, nie było tu mowy o żadnym muleniu, musiał potrafić kopnąć kiedy przyjdzie taka potrzeba no i dogonić efektywnością ARZ’ki. Aha no i nie oczekiwałem zejścia do hadesu, wynik 40-35Hz jest dla mnie jak najbardziej zadawalający. Długo się zastanawiałem: BSW124II czy może Beyma 12br70. Trochę ludzi pomęczyłem moimi pytaniami m.in. kolegów: LUKASZ, umberto, mkul, irek którym serdecznie dziękuje za pomoc
Ostatecznie wybór padł na Beyme trochę z tego powodu, że zasilenie Beymy było tańsze, no i chciałem się wyróżnić spośród tłumu posiadaczy osławionego BSW.

Obudowa.
50l strojona na 35Hz wykonana z płyty wiórowej o grubości 18mm. Na front poszła dodatkowa płyta MDf 19mm na której robiłem ścięcia. Ścięcia zacząłem robić frezarka, tu kieruje podziękowania dla kolegi mIKI’ego za udostępnienie sprzętu. Jednak okazało się ze nie jestem w stanie zrobić tak dostatecznie dużych scieć gdyż ograniczały mnie wymiary frezu, więc pilnik poszedł w ruch (o zgrozo). Trochę się namęczyłem no ale tak tragicznie to nie wyszło
.

Wzmocnienia i sposób wytłumienia przedstawiają poniższe zdjęcia.

Wykończenie.
Do wykończenia obudowy użyłem forniru orzech amerykański klejonego oczywiście na Henkel Moment. Niestety pasy forniru były dość wąskie (13cm szerokości) i nie obyło się bez łączenia na zakładkę. Bardzo mi się nie podoba ten sposób no ale jak trzeba to trzeba, chociaż później spróbowałem łączyć płaty na styk i tak źle to nie wychodziło. Przy obróbce forniru wokół krawędzi na szczęście przyszła mi z ratunkiem frezarka kolegi mIKI’ego :P. Na fornir zostało nałożone 10warstw lakieru Nitrolak (Domalux) który schnie piorunująco szybko. Lakier nakładałem za pomocą wałka a raczej kilku gąbczastych wałeczków z tego powodu ze dość szybko ulegały one destrukcji. Dążyłem do efektu lustra jednak się nie udało tak do końca. Kładłem dość cienkie warstwy, na koniec rozcieńczyłem lakier rozpuszczalnikiem by lepiej wypełnić pory, no i powiem ze może jak bym położył jeszcze z 10warstw tym sposobem to pory forniru zamknęły by się całkowicie

Wzmacniacz.
Elektroniką zajął się oczywiście irek
. Wzmacniacz ten to okrojona wersja Panelu 300W z mniejszym trafem, radiatorem no i bez samego panelu. Wzmacniacz został przystosowany do oddania mocy ok. 150W/8ohm, którą Beyma spokojnie łyka bez żadnych rewelacji, a wzmacniacz w każdej chwili można przystosować do mocy 300W/4ohm zmieniając trafo i polepszając chłodzenie. Obudowę do wzmacniacza wykonałem z mdf’u, a następnie potraktowałem ją kilkoma warstwami czarnej farby w sprayu (mat).
PS. Podziękowania dla irka za wzmacniacz i głośniczek który udało mu się załatwić nieco taniej.
Koszta:
Obudowa:
Beyma 12br70 – 210zł
Płyty – 40zł
Wkręty, kleje, farba, lakier, szpachla, wałki, itp... – 85zł
Fornir – 20zł
Suma: ~ 360zł
Wzmacniacz:
Obudowa – 20zł
Elektronika - 290zł
Suma: 310zł
Razem: 670zł
Hmm chyba nie jest tak najgorzej.
Jak to gra??
Szybko, z wykopem i głoooośno. Beyma w duecie z ARZ’kami przy pełnym wysterowaniu robi sajgon w 12m^2, ale kulturalny sajgon bo nie ma mowy o żadnym muleniu, cały czas głośnik darzy nas szybkim, miłym i naturalnym basem. Co do legend że 12br70 gra twardo z estradowym charakterem to nie mogę się do końca zgodzić. 12br70 jest jak najbardziej neutralny potrafi zagrać twardo i miękko w zależności jakiej muzyki słuchamy, tylko ze ta jej miekkość nie ma nic wspólnego z muleniem, po prostu Beyma podąża za muzyką.
Pomiary.
Tu można zobaczyć jak wyglądają parametry głośnika po wygrzaniu i jak ładnie trafiłem w zamierzone strojenie. I niech tylko ktoś mi tylko powie „feee br od STXa..” :P

Efekt finalny.
Reasumując jestem zadowolony z tego jak sub gra i wygląda. Co prawda jak zwykle nie ustrzegłem się drobnych błędów w wykończeniu, ale jak czegoś nie zepsuję to żyć nie mogę
.
P.S. Zostało mi jeszcze dużo forniru jak by ktoś chciał zakupić to pisać
Po zakupie ARZ’ek trzeba było pomyśleć czym by tu można wspomóc dół pasma. Głośnik musiał być szybki, nie było tu mowy o żadnym muleniu, musiał potrafić kopnąć kiedy przyjdzie taka potrzeba no i dogonić efektywnością ARZ’ki. Aha no i nie oczekiwałem zejścia do hadesu, wynik 40-35Hz jest dla mnie jak najbardziej zadawalający. Długo się zastanawiałem: BSW124II czy może Beyma 12br70. Trochę ludzi pomęczyłem moimi pytaniami m.in. kolegów: LUKASZ, umberto, mkul, irek którym serdecznie dziękuje za pomoc

Ostatecznie wybór padł na Beyme trochę z tego powodu, że zasilenie Beymy było tańsze, no i chciałem się wyróżnić spośród tłumu posiadaczy osławionego BSW.


Obudowa.
50l strojona na 35Hz wykonana z płyty wiórowej o grubości 18mm. Na front poszła dodatkowa płyta MDf 19mm na której robiłem ścięcia. Ścięcia zacząłem robić frezarka, tu kieruje podziękowania dla kolegi mIKI’ego za udostępnienie sprzętu. Jednak okazało się ze nie jestem w stanie zrobić tak dostatecznie dużych scieć gdyż ograniczały mnie wymiary frezu, więc pilnik poszedł w ruch (o zgrozo). Trochę się namęczyłem no ale tak tragicznie to nie wyszło


Wzmocnienia i sposób wytłumienia przedstawiają poniższe zdjęcia.


Wykończenie.
Do wykończenia obudowy użyłem forniru orzech amerykański klejonego oczywiście na Henkel Moment. Niestety pasy forniru były dość wąskie (13cm szerokości) i nie obyło się bez łączenia na zakładkę. Bardzo mi się nie podoba ten sposób no ale jak trzeba to trzeba, chociaż później spróbowałem łączyć płaty na styk i tak źle to nie wychodziło. Przy obróbce forniru wokół krawędzi na szczęście przyszła mi z ratunkiem frezarka kolegi mIKI’ego :P. Na fornir zostało nałożone 10warstw lakieru Nitrolak (Domalux) który schnie piorunująco szybko. Lakier nakładałem za pomocą wałka a raczej kilku gąbczastych wałeczków z tego powodu ze dość szybko ulegały one destrukcji. Dążyłem do efektu lustra jednak się nie udało tak do końca. Kładłem dość cienkie warstwy, na koniec rozcieńczyłem lakier rozpuszczalnikiem by lepiej wypełnić pory, no i powiem ze może jak bym położył jeszcze z 10warstw tym sposobem to pory forniru zamknęły by się całkowicie


Wzmacniacz.
Elektroniką zajął się oczywiście irek

PS. Podziękowania dla irka za wzmacniacz i głośniczek który udało mu się załatwić nieco taniej.

Koszta:
Obudowa:
Beyma 12br70 – 210zł
Płyty – 40zł
Wkręty, kleje, farba, lakier, szpachla, wałki, itp... – 85zł
Fornir – 20zł
Suma: ~ 360zł
Wzmacniacz:
Obudowa – 20zł
Elektronika - 290zł
Suma: 310zł
Razem: 670zł
Hmm chyba nie jest tak najgorzej.
Jak to gra??
Szybko, z wykopem i głoooośno. Beyma w duecie z ARZ’kami przy pełnym wysterowaniu robi sajgon w 12m^2, ale kulturalny sajgon bo nie ma mowy o żadnym muleniu, cały czas głośnik darzy nas szybkim, miłym i naturalnym basem. Co do legend że 12br70 gra twardo z estradowym charakterem to nie mogę się do końca zgodzić. 12br70 jest jak najbardziej neutralny potrafi zagrać twardo i miękko w zależności jakiej muzyki słuchamy, tylko ze ta jej miekkość nie ma nic wspólnego z muleniem, po prostu Beyma podąża za muzyką.
Pomiary.
Tu można zobaczyć jak wyglądają parametry głośnika po wygrzaniu i jak ładnie trafiłem w zamierzone strojenie. I niech tylko ktoś mi tylko powie „feee br od STXa..” :P


Efekt finalny.






Reasumując jestem zadowolony z tego jak sub gra i wygląda. Co prawda jak zwykle nie ustrzegłem się drobnych błędów w wykończeniu, ale jak czegoś nie zepsuję to żyć nie mogę

P.S. Zostało mi jeszcze dużo forniru jak by ktoś chciał zakupić to pisać

Skomentuj