Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Monitorki wg. projektu Pawła.S - ale co dalej ?

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Monitorki wg. projektu Pawła.S - ale co dalej ?

    Witam.

    Chciałbym przedstawić Wam mój niedokończony projekt. Nie lubię mieszać więc napiszę wszystko po kolei.

    Od ok. roku myślałem nad czymś co zagra w moim małym pokoiku (9-10mkw i od czasu do czasu w salonie) i zastąpi moje poczciwe 2-drożne Tonsile (gdn20/30 + gdwk9/80).
    Zdobyłem nieco pieniędzy i zacząłem szukać dla siebie odpowiedniego projektu.
    Na początku moją uwagę zwrócił projekt "3 drogi dla ubogich".
    Uznałem że do tego pokoju to nieporozumienie - miałem wcześniej do czynienia z Polarisami 200 - gabarytowo podobne.
    Następnym projektem na którym się skupiłem był projekt "Niedrogie 2.1".
    Przeczytałem temat i zaakceptowałem projekt ale zdecydowałem, że sub powstanie w oparciu o GDN'a 22-140-8-SCX i panel z allegro.
    Przejrzałem ceny, podliczyłem wszystko i doszedłem do wniosku, że nie wystarczy mi pieniędzy, dlatego że do wymiany miałem jeszcze sypiący się wzmacniacz.
    Byłem zdecydowany na budowę samych satelit z zestawu "niedrogie 2.1" ale brałem też pod uwagę projekt PJ+ARN Pawła.S.
    Nie mogłem się zdecydować ale coś tknęło mnie, by pojechać do Lublina i sprawdzić co dostane "na miejscu" (mieszkam na wsi w okolicach Lublina a miałem jeszcze ważny bilet miesięczny :)).
    Jako pierwszy sklep wybrałem sklep na ul. Kunickiego.
    Okazałem miłej Pani listę potrzebnych mi rzeczy i zniknęła na dłuższą chwile na zapleczu sklepu.
    Okazało się że jest tylko 1 szt. głośnika 14-100-8-SK przy czym 14-100-8-SCX mogłem kupić 2 sztuki.
    Nie wiedziałem co zrobić, czy kupić 2 szt. SCX i zrobić projekt Pawła, czy zamówić 2 szt. SK.
    Pani widząc moje niezdecydowanie powiedziała, że może podłączyć oba głośniki i sobie odsłucham, zdecyduje co mi lepiej pasuje.
    Stwierdziła też, że SCX mają cały czas na stanie, dlatego że bardzo dobrze schodzą w przeciwieństwie do SK - naciągaczka ? :).
    Jak się pewnie domyślacie, podłączone głośniki grały pełnym pasmem.
    Najpierw słuchałem SK, potem SCX. Grały praktycznie tak samo, jedynie SCX okazywał jakby więcej średnicy.
    Mogłem tak reagować ze względu na to, że nie słuchałem obu na raz, przy czym SCX grał jako drugi.
    Zdecydowałem się i kupiłem komplet głośników do projektu Pawła.S.



    Po powrocie do domu zamówiłem elementy zwrotnicy, tunele i gniazda + śruby z polinka.
    Przyszedł czas by zacząć nieco majstrować przy płytach.
    Miałem dylemat, czy oddać płyty do pocięcia stolarzowi czy zrobić to samemu.
    Zdecydowałem się poszukać stolarza. Niestety znalazłem tylko 1 Pana który od lat już się tym nie zajmuje i nie ma zaplecza.
    Nie mieszkam w mieście więc dałem sobie spokój i opisałem wymiary na płytach.
    Jeszcze raz sprawdziłem czy wszystko się zgadza i przystąpiłem do cięcia.



    Jak widać, płyty pochodzą ze starych mebli, nie były narażone na wilgoć ale i tak wybrałem najlepsze kawałki.
    Robiłem to za pomocą wyrzynarki więc jak się domyślacie nie wyszło idealnie.
    Mało tego, wyszło bardzo źle. Okazało się, że brzeszczot w wyrzynarce był już tępy, szkoda, że dopiero po pocięciu płyt zwróciłem na to uwagę... no ale cóż, to jest właśnie "nagrodą" za pośpiech.
    W każdym razie musiałem kupić nowy ze względu na otwory których jeszcze nie wyciąłem.
    Zostawiałem ok. 1mm więcej na krawędzi każdej ścianki, pomyślałem, że jak będzie bardzo nierówno to potem po prostu zostawię i zeszlifuje nadmiar po sklejeniu i skręceniu.
    Przyłożyłem płyty do siebie (tutaj pomógł kolega), zaznaczyłem miejsca na wkręty i zacząłem wiercić.
    Następnie nakładałem vikol i skręcałem po kolei ścianki aż otrzymałem bryłę.
    Zostawiłem paczki do wyschnięcia, a kiedy klej już stwardniał zabrałem się za szlifowanie nadmiaru płyty (BHP musi być :)).



    Po naszkicowaniu frontów, zabrałem się za wycinanie otworów pod głośniki i br.
    Zwykła wyrzynarka z większymi otworami radzi sobie bardzo dobrze, z mniejszymi nie było tak wesoło.
    Gdy na wyrzynarkę zadziałamy siłą, by zrobić okrągły otwór, brzeszczot wygina się i tnie pod kątem, szczególnie po nagrzaniu.



    Po wycięciu wszystkich otworów i sprawdzeniu czy wszystko ładnie pasuje, zabrałem się za przyklejanie frontów.
    Tutaj już nie stosowałem wkrętów ze względu na to, że miałbym potem problem ze zrobieniem ścięć na krawędziach.
    Nałożyłem vikol, ułożyłem powoli i równo i przycisnąłem wszystko bardzo dużym i ciężkim akumulatorem, po czym zostawiłem na noc do wyschnięcia.
    Rano, gdy zobaczyłem jak to wygląda (nierówności) byłem załamany.
    W pewnym momencie miałem już sobie dać spokój ale za dużo pracy w to włożyłem.
    Na pocieszenie przyszła paczka z polinka.



    Wcześniej już słuchałem głośników bez zwrotnicy (pj grał z kondem 4,7uf) ale po połączeniu "na krótko" zwrotnicy i podłączeniu do niej głośników byłem bardzo miło zaskoczony, uśmiech sam pojawił się na twarzy.
    To mnie zmotywowało do dalszych prac.
    Długo myślałem na czym zrobić zwrotnice.
    Miałem kawałek pleksi ale na 2 zwrotnice okazał się za mały.
    Wziąłem więc na początek kawałek twardej okładki z zeszytu.
    Zamontowałem i polutowałem wszystkie elementy zwrotnicy po czym stwierdziłem, że sztywność tego materiału mi odpowiada, wszystko się dobrze trzyma.



    Wróciłem do kolumn, wymieszałem szpachle z utwardzaczem i zacząłem równać paczki.
    To była porażka, wszędzie dawałem nadmiar, robiłem tak, by potem móc spokojnie szlifować, bez strachu że gdzieś przesadzę.
    Po wyschnięciu zabrałem się za szlifowanie. Posłużyła mi do tego szlifierka, odpowiednia gumowa tarcza z rzepą i krążki z papieru ściernego na rzep.
    Początkowo zastosowałem tarczę 120, potem 220. Dało to nawet zadowalający efekt.
    W niektórych miejscach szpachlowałem przyschniętą lekko szpachlą. Efektem tego było rwanie podczas szlifowania, i porobiły się dołeczki.
    Zmarnowałem na całą "zabawe" 1.5 puszki szpachli. Niestety, głupota i pośpiech kosztują...
    Wygląda to teraz tak :


    Nie miałem szpachli żeby to poprawić, była sobota i sklepy budowlane były już pozamykane (godz. 16).
    Wziąłem się więc za ścięcia na krawędziach frontu. do dyspozycji - szlifierka. Tutaj jestem mile zaskoczony, nawet nieźle to wyszło:



    Następnie zabrałem się za montowanie gniazd do mocowania głośników.
    Okazało się że wyciąłem o 1mm za duży otwór na głośnik niskotonowy.
    W efekcie, w miejscach gdzie miałem montować gniazda, musiałem poprzyklejać kawałeczki płyty (co widać na powyższym zdjęciu), by gniazda po zamontowaniu były nieruchome.
    Żałuje że nie kupiłem zwyczajnych nakrętek pazurkowych...
    Uporałem się jakoś z montażem choć nie było to w moim przypadku proste.
    W niektórych miejscach płyta się wyłupała, na szczęście, kiedy większa powierzchnia gniazda znajduje się w płycie, jest ono nieruchome. Kilka zdjęć:






    Na chwilę obecną, paczki wyglądają tak:



    Oczywiście wygłuszone w środku:



    Szczerze mówiąc jestem trochę zdemotywowany. Kupiłem skaj na fronty kolumienek (na ścięciach będzie już okleina).
    Nie wiem natomiast jak tą skaj zastosować, by nie było widać na krawędziach że była cięta.
    Stoję przed wyborem okleiny ale to kwestia gustu. Tutaj sobie dam rade, o ile wyrównam dobrze kolumny.
    Po co to wszystko napisałem - nie chciałem się tutaj pochwalić bo za bardzo nie mam czym.
    Może być to przestrogą dla innych że pośpiech i dokładność nie idą w parze.
    Z jednej strony oczekuję motywujących słów, zamiast brać się do pracy siedzę i ich słucham.
    Nawet zbytnio nie przeszkadza mi świst powietrza dookoła głośników jak i br .
    Jak widać z jednym sobie już poradziłem (wystająca mata wygłuszająca obok br).
    Co raz częściej myślę o zrobieniu ich od nowa, ale szkoda mi pieniędzy włożonych w kleje, szpachle etc. bo praktycznie niczego nie miałem, wszystko musiałem kupić.
    Zaplanowałem także podstawki, rurki już czekają w garażu. Ja jednak po ostatnich przygodach z płytami jakoś nie śpieszę się do ich ponownego cięcia...

    Tym którzy wytrwali do końca wielkie dzięki. Nie wszystkim pewnie chciało się czytać o mojej nieudolnej pracy.

    Pozdrawiam i w miarę możliwości liczę na sugestie, bo chyba jeszcze da się coś zrobić.

    #2
    budy to jaja jak berety... mając wyrzynarkę otwory da się wyciąć niemal idealnie... ale od czegoś trzeba zacząć, lecz wyszło to nie ciekawie...

    Skomentuj


      #3
      Kolumny ... No cóż... Masz nauczkę, że "jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy". Rada ode mnie - jeśli już będziesz oklejał zwykłą okleiną samoprzylepną, to naprawdę dobrze wyszlifuj te kolumny, bo wszystko będzie widać. Ja moje "igiełki" wyszlifowałem dobrze. Tak mi się wydawało, jak przejeżdżałem palcem po łączeniach i szpachli. Kiedy je okleiłem to pod pewnym kątem widać co nieco...

      Jeśli natomiast chodzi o opis... To reszta użytkowników mogłaby brać z Ciebie przykład. Przejrzyście napisane, dobre zdjęcia i fajnie się czyta.

      Życzę powodzenia przy następnej konstrukcji, miejmy nadzieje, że subwoofer wyjdzie Ci lepiej :)

      Skomentuj


        #4
        A może w tej sytuacji zrezygnuj z forniru na boki, a całą kolumnę oklej skajem. A pod skaj podklej piankę pod panele. To wszystko się jakoś wyrówna, a na skaju większość nierówności "zgubi"

        Skomentuj


          #5
          Ufff... przeczytane . Muszę przyznać, ze zrobiłeś niezły opis, niestety kolumny wyglądają póki co nieco gorzej.
          Widać, że włożyłeś sporo pracy i ambitnie zabrałeś się do wykonania kolumn ale jej wyniki Cię zniechęciły, bo są raczej kiepskie. Sam fakt wykorzystania starych płyt meblowych już jest przyczyną kłopotów z obróbką, bo takie płyty są zazwyczaj mocno przeschnięte i kruszą się w rękach, czego nie uświadczysz w nowej płycie.
          Moja propozycja jest taka, abyś nie wykańczał frontu, tylko go wymienił, bo Ci się specjalnie nie udał. Potraktuj to co zrobiłeś dotychczas jako ćwiczenie i kolejny front będziesz robił już z pewnym doświadczeniem. Bez obaw, uda Ci się, każdy zaczynał od czegoś i zalicza mniejsze lub większe wpadki tego typu po drodze :). Przy okazji klej do drewna jest stosunkowo tani, więc to żaden problem.
          Nowe fronty możesz wykonać z płyty MDF, koszt w OBI nie przekroczy 10zł (przycinają na miejscu) i będzie się obrabiało 100 razy lepiej, tylko się musisz przyłożyć. Oczywiście można załatać obecny front ale jakoś jego wykonania raczej go dyskwalifikuje, przy okazji we froncie z MDF-u możesz wykonać nożykiem do tapet podfrezowania, tylko cierpliwie i powoli.
          Jest taka zasada w modelarstwie, która napisana jest w każdym Małym Modelarzu, mianowicie: "Trzy razy przymierz, raz przyklej". Tak samo u Ciebie, rozrysuj precyzujnie na płycie wszystko, przemyśl, sprawdź czy dobrze i się nie śpiesz z wykonaniem.
          Powodzenia.

          Skomentuj


            #6
            Zamieszczone przez RzeznikUnitra
            Życzę powodzenia przy następnej konstrukcji, miejmy nadzieje, że subwoofer wyjdzie Ci lepiej :)
            Tutaj już odpuszczę sobie wycinanie ścianek wyrzynarką więc gorzej nie będzie :).
            Mam tylko problem ze znalezieniem słynnego "panelu z allegro". Co prawda są inne.

            Zamieszczone przez piterek-23
            A może w tej sytuacji zrezygnuj z forniru na boki, a całą kolumnę oklej skajem. A pod skaj podklej piankę pod panele. To wszystko się jakoś wyrówna, a na skaju większość nierówności "zgubi"
            Myślałem o tym. Prawdę mówiąc nawet nie chciałem kłaść forniru. Jedną z przyczyn jest to że jest dosyć drogi.
            Drugą, że nigdy tego nie robiłem. Myślałem raczej o okleinie, o jakimś żywym kolorze.
            Może wiśnia ? Bardzo ładnie prezentuje się żywy kolor z czarnym skajem na froncie.
            Swoją drogą, skaj który kupiłem:



            Myślę że pianka pod panele była by nawet zbędna :).


            Zamieszczone przez RpLand
            Moja propozycja jest taka, abyś nie wykańczał frontu, tylko go wymienił
            Klej bardzo mocno trzyma bo szczerze to go nie żałowałem, istnieje jakaś metoda by bezpiecznie pozbyć się frontu ?
            Dodatkowo płyty były bardzo nie równe i szczeliny pomiędzy płytą frontową a resztą kolumny wypełniłem od środka vikolem od zewnątrz szpachlą.
            Osobiście wolałbym zostawić ok. 0.5cm tego frontu (grubość - mniej więcej tyle zostało po szlifowaniu krawędzi),
            wyciąć środek (powstanie jakby ramka), dokładnie wyszlifować i wyrównać i dopiero na to przykleić nowy front.

            Zamieszczone przez RpLand
            Nowe fronty możesz wykonać z płyty MDF, koszt w OBI nie przekroczy 10zł (przycinają na miejscu)
            A czy istnieje możliwość wycięcia otworów?

            Dzięki za słowa otuchy, człowiek od razu zmienia swoje podejście do sprawy.

            Skomentuj


              #7
              Jak masz tak solidnie przyklejone fronty to nie usuwaj ich wcale, tylko doklej kolejną płytę, tyle że już nie taką grubą, będzie taniej.
              Wykonanie otworów możesz zlecić jakiemuś znajomemu z warsztatem, ale po co? Narzędzia masz, tylko się należy przyłożyć i zobaczysz, że Ci wyjdzie. Zrób sobie cyrkiel do wyrzynarki jak masz obawy i niewprawioną rękę (to wyrzynarka ma słuchać ręki ale nic na siłę).
              Po doklejeniu dodatkowych frontów (nie muszą być grube te nowe), szczeliny wynikające ze skosów we froncie już istniejącym możesz wypełnić listwami, oszczędzisz w ten sposób kleju. Na Twoim miejscu darowałbym sobie skosy (obecne są za duże i nisko-średnio-tonowy się nie mieści na froncie), choć wyszły Ci ładnie w porównaniu do otworów na głośniki.
              Dokładnie taki skaj mam i nie polecam Ci się nim bawić, przynajmniej ja mam mieszane uczucia, bo jest niewdzięczny, chociaż mój ma ładną fakturę.
              Klejenie forniru (klejami kontaktowymi wyłącznie - butapren i podobne) wcale nie jest trudne, tylko wymaga cierpliwości i dokładności, na forum o tym jest nieco, poczytaj. Sam znowu fornir również nie jest taki drogi (szukaj na allegro), zresztą zawsze możesz to zrobić później. W pierwszej kolejności wykończ kolumny wg zasad przyzwoitości i estetyki, niech cieszą Twoje oko nawet surowe. Nie oklejaj w żadnym przypadku okleiną samoprzylepną, bo to paskudnie wygląda, nie ma sobie co wmawiać, ze to szybki i łatwy sposób. IMHO fornir może bardziej czasochłonny ale wdzięczniejszy wielokrotnie.
              Zresztą jak okleisz okleiną to Cię co niektórzy tutaj zjedzą, zobaczysz

              ============
              EDIT:
              A, i jeszcze jedno...
              Jak się boisz bawić nożykiem w MDF-ie w podfrezowania, to zawsze możesz dokleić 3mm warstwę materiału (sklejka, korek) z większymi otworami na głośniki i BR, co będzie substytutem podfrezowań o takiej samej wartości estetycznej jak frezowanie. Na to fornir i nikt nie zauważy jak się nie przyznasz :). Warunek, musi być równo.

              Skomentuj


                #8
                Oto mój pomysł:

                Czerwona ciągła, gruba linia, oznacza obszar na froncie który zostanie wycięty.
                Czerwona przerywana linia pokazuje do jakiego miejsca zostanie wyszlifowany front (razem ze ścięciami).



                Oczywiście najpierw wyciąłbym front, potem zabrałbym się za szlifowanie.
                Posłużyłaby mi do tego ściernica do aluminium, taką właśnie robiłem ścięcia.

                O fornirze jak i jego klejeniu czytałem sporo.
                Przeglądałem wiele projektów i patrzyłem jak robią to inni userzy.
                W gruncie rzeczy, gdyby się przyłożyć nie jest to takie trudne jak się wydaje.
                Problemem jest kolor, z tego co widziałem na forum, wiele odcieni forniru wygląda całkowicie inaczej po polakierowaniu.
                Dodatkowo narzuca się pytanie - jaki lakier.

                Gdybym zdecydował się zrobić nowy front, nie chciałbym rezygnować ze ścięć.
                Jak MDF reaguje na szlifowanie ? Myślę że odpuściłbym sobie zabawę ze szlifierką i zrobiłbym to ręcznie.

                Co do skaju mam już pomysł:



                Dociętą na wymiar sklejkę okleję skajem jak na obrazku powyżej.
                Dzięki temu nie będzie widać że skaj był docinany.
                Przy okazji, oklejona już sklejka posłużyłaby jako imitację frezu o której pisałeś.
                Oczywiście najpierw wyciąłbym otwory, potem oklejał.
                Sklejkę zrobiłbym odpowiednio mniejszą, by po oklejeniu skajem ścięcia sklejki i kolumny były równe.
                Potem całość przykleję do MDF'u i mocno docisnę.

                Skomentuj


                  #9
                  To do pracy! Motywację masz, tylko się tym razem nie śpiesz!
                  Jeżeli forniru nie będziesz chciał barwić na inny odcień bejcą to możesz tylko lakier zastosować (np. DOMALUX, HERTZLACK)

                  Skomentuj


                    #10
                    jedne słowo ale rzeźba !!! :)

                    Skomentuj


                      #11
                      freezoneq nie łam się Ja się nie odważę pokazać swojej pierwszej konstrukcji
                      Twoja w porównaniu do mojej do niebo a ziemia. Więc głowa do góry. Praktyka czyni mistrza

                      Skomentuj


                        #12
                        Witajcie.
                        Długo tu nie zaglądałem. Powodem tego był brak czasu, moje lenistwo i mozolna praca, która i tak nie została jeszcze skończona.
                        Szczerze to nad kolumnami pracuję od tygodnia. Wcześniej nie mogłem się jakoś zebrać. Do rzeczy.

                        Wasze posty dały mi do myślenia. Ruszyło mnie to, szczególnie 2 tygodnie temu po przeczytaniu tematu.
                        Tak jak planowałem, wyciąłem fronty. Ze starych została ok. 0,5cm grubości "ramka".
                        A wyglądało to tak :



                        Znowu zaczęły się dojazdy do szkoły (uczę się w technikum). Dnia pewnego w poniedziałek wybrałem się do OBI. Zakupiłem płyty na wymiar frontów.
                        Płyta którą kupiłem to płyta mdf o grubości 16mm.
                        Kupiłem także nakrętki pazurkowe, M4 do pj i M5 do GDN'a.
                        Po powrocie do domu zaczęła się zabawa.



                        Po wierceniu przystąpiłem do wycinania nadmiaru płyty. Byłem w szoku. Płyta MDF to świetny materiał!
                        Zero strzępienia się, zero odprysków. Bardzo łatwo poddawała się wyrzynarce.
                        Prawdopodobnie, gdybym wiedział o tym wcześniej to nie zawracałbym sobie głowy starą wiórówką i wycinaniem.



                        Wyciąłem wszystkie otwory. Trochę się zdziwiłem, że to już wszystko. Chciałem coś jeszcze wyciąć : ). Wycinanie w MDF'ie to sama przyjemność.
                        Nie zastanawiając się długo, przyniosłem z garażu akumulator z przeznaczeniem do kempingów, jachtów etc.
                        Tak, to ten, który dociskał już dawne fronty : ). Jego waga to ok. 35kg, uznałem to za wystarczający ciężar. Nie mam zdjęć z przyklejania.
                        Zresztą, uważam, że każdy wie jak wygląda dociśnięta przez akumulator płyta.

                        Klej wysechł i następnego dnia po powrocie ze szkoły zacząłem od szlifowania.
                        Z wykonywanych czynności również nie posiadam zdjęć. Posiadam natomiast zdjęcia efektu, oto i one:



                        Jak widać, zaokrągliłem ścięcia. Mdf jest tak banalny w obrabianiu, że wystarczyło małe podszlifowanie szlifierką a następnie listek papieru ściernego w dłoń.
                        Z przyklejenia 3mm sklejki na front zrezygnowałem. Z frezów pod głośniki również. Gdybym zepsuł nowe fronty... nie wiem czy chciałoby mi się wracać do tych kolumn.
                        Zrobiłem natomiast frez pod tunel, posłużył do tego papier ścierny.



                        Przyszedł czas na zwrotnice. One również przeszły modyfikacje. Muszę przyznać - tamte wyglądały nieciekawie.
                        Myślenie o tym zmotywowało mnie do zmiany ich podstawy. Wszystkie elementy obsadziłem na 4mm płycie... no właśnie, jaka to płyta ? pochodzi z "pleców" mebli.
                        Dodatkowo przyklejone zostały vikolem (na zdjęciu jeszcze go niema).
                        Wymieniony został również kabel od pj-tki, uznałem że 1mm/żyła wystarczy. O wiele łatwiej zamontować je we wsuwkach.




                        I to by było na tyle. Dzisiaj skończyłem szlifowanie frontu drugiej kolumny.
                        Jutro przykleję skaj, prawdopodobnie po prostu zrobię zakładki na krawędziach, by nie było widać, iż był cięty.
                        Nie potrafię tego opisać (albo mi się po prostu nie chce - przeziębienie) toteż jutro zaprezentuje zdjęcia.
                        Praca idzie wolno ze względu na to, że klej schnie odpowiednią ilość czasu. Po za tym oczywiście szkoła, dojazdy...

                        Koniec postu - dla wielu z was nie wygląda to dobrze - dla mnie też nie jest idealnie.
                        Jestem bardzo zadowolony z nowych frontów. Wyrównałem także krawędzie.
                        Mam nadzieje, że fornir pokryje te mniejsze rysy i nierówności.
                        Po co to piszę - pewnie w pewnym sensie z potrzeb samorealizacji.
                        Z drugiej strony by ktoś, kto zaczyna zabawę wiedział, czego może się spodziewać i czego unikać - tutaj mowa o błędach.
                        Mile widziane komentarze. Mowa także o tych negatywnych - ale w miarę możliwości nie jechać mnie za bardzo : ).

                        Pozdrawiam.

                        Skomentuj


                          #13
                          Od razu lepiej, otwory mogły wyjść lepiej ale to zakryją głośniki. Jeśli masz zawijać skaj na końcach itp to kicha wyjdzie potworna, już lepiej przyklej go żeby zachodził na boki, na które możesz nakleić czy hdf 2-3mm czy plexi. Robiłeś nowy front to mogłeś go okleić skajem i na kołki wkleić w skrzynkę.
                          ONKYO TX-SR501E | Monacor SPH165KEP + Vifa XT19

                          Skomentuj


                            #14
                            Widzę że znowu się pośpieszyłeś z przyklejeniem frontów :) Skaj mogłeś najpierw przykleić a potem przymocować tak jak mówi kolega wyżej do reszty skrzynki. Co do wycinania otworów, jak już masz wyrzynarkę to nawierć jeden otwór wiertłem kawałek od linii cięcia i tnij sobie dookoła wtedy będziesz miał równą linie cięcia, niepotrzebne to nawiercanie. Robiąc następne skrzynki będziesz już bogatszy o trochę wiedzy :) Powodzenia w budowie :)

                            P.S co do tego skaju to nie wiem czy nie lepiej żebyś wyszpachlował dobrze ten front i go po prostu polakierował. Docięty skaj raczej nie będzie dobrze wyglądał.

                            Skomentuj


                              #15
                              Dlaczego kicha ? Zawinięty skaj - sklejony, przyciśnięty czymś bardzo ciężkim, a pod resztę np. pianka pod panele która go delikatnie uwypukli - czy to zły pomysł ? Widział bym to tak:

                              Czerwony - skaj
                              Niebieski - pianka pod panele, ew. cienka gąbka
                              Żółty - klej
                              Nie uwzględniłem na grafice kleju pomiędzy pianką a skajem - będzie.



                              Próbowałem z docinaniem sklejki ale ta pod wpływem wibracji czy cięcia się łamie.
                              Jest tak dlatego, że po wycięciu jednego otworu w niektórych miejscach zostaje 2mm sklejki, ta pod wpływem wibracji pęka.
                              Co do kołków - świetny pomysł! Byłem pewien że wypali ze sklejką toteż nie myślałem o czymś innym.
                              Chciałem, by skaj był tylko na froncie, na ścięciach już okleina czy fornir, dlatego nie myślałem o oklejeniu całego frontu.
                              Gdybym wiedział jakie problemy mi to przysporzy pewnie okleiłbym cały front.

                              Co do otworów - jeżeli płyta jest grubsza niż ~1cm i bardzo twarda, wyrzynarka i cięty materiał zaczyna potwornie wibrować.
                              Dzieje się tak jeżeli brzeszczot zostaje skręcony pod jakimkolwiek kątem.
                              Większe otwory to żaden problem, otwory na głośnik niskotonowy są idealne. Sprawa się ma inaczej kiedy chcemy wyciąć mały otwór.
                              Na szczęście MDF można łatwo i dokładnie wyrównać papierem ściernym.

                              Skomentuj


                                #16
                                A widzisz, więc chcesz tylko przednią część tak okleić. Myślałem że te "zagięcia" frontu też. Jeśli zrobisz tak jak zamierzasz i wyjdzie to tak jak chcesz to może być ciekawie :)

                                Co do mniejszych otworów to masz rację, ja do mniejszych otworów zrobiłem sobie brzeszczot, po prostu ściąłem go z jednej strony tak żeby można nim było lepiej manewrować ale trzeba uważać bo łatwo pęka :]

                                Skomentuj


                                  #17
                                  Raczej nie wyjdzie dobrze bo i tak masz jakiś puch pod skajem, będzie odstawało, tym bardziej jeśli chcesz tam pchać piankę. Jeśli to by była skóra jak ja kupiłem, gładka z cieniutką tkaniną od spodu to jeszcze dałoby się to docisnąć i skleić. Wcześniej dobrze kminiłeś i znowu pośpiech
                                  ONKYO TX-SR501E | Monacor SPH165KEP + Vifa XT19

                                  Skomentuj


                                    #18
                                    Jak kolega już przykleił ten front to niech spróbuje :) Jak nie wyjdzie można spróbować zrobić kolejny front tym razem okleić go przed przyklejeniem do skrzynek :)

                                    Co do pianki może lepiej dać do środka coś twardszego i dociąć idealnie tak żeby weszło między zakładki skaju? może wtedy nie będą tak widoczne :)

                                    Skomentuj


                                      #19
                                      Zrobiłem małą próbę. Obciąłem kawałek owego skaju, zalałem klejem i przycisnąłem.
                                      Wygląda to tak :



                                      Trzeba dać sporo kleju, w miejscu gdzie dałem mniej (na fotografii widać) nie złapało już tak mocno.
                                      Z drugiej strony natomiast, skaj bardziej się spłaszczył dlatego, że klej trzymał mocniej (było go więcej, biały materiał go chłonie).

                                      amdr - z tą sklejką napisałem wyżej. Spójrz jeszcze raz na rysunek.
                                      W miejscu gdzie będzie zakładka nie będzie pianki, jedynie klej.

                                      Myślałem, by zamiast pianki dać np. wyciętą odpowiednio twardą okładkę z zeszytu (mam mnóstwo starych zeszytów).

                                      Skomentuj


                                        #20
                                        Tektura z zeszytu chyba będzie ok :) Zawsze to będzie lepsze niż jakby miały być zgrubienia na brzegach. Bardzo podoba mi się to że się nie poddajesz, za to duży plus !

                                        Skomentuj

                                        Czaruję...
                                        X