Zakładam nowy temat odnośnie audio w moim VOLVO S40 bo prace są już dość zaawansowane. Niestety producent nie rozpieszczał pasażerów od strony muzycznej - 13cm głośniki Nokia w drzwiach i tylnej półce, z przodu odseparowane głośniki wysokotonowe. W wersji kombi czyli V40 występowały fabrycznie suboofery na głośniku bodajże 13cm z membraną bierną, sedan za to ma większy bagażnik bo są wnęki po bokach. Czystego brzmienia serii nie ma co oczekiwać, mała średnica midbasów utrudnia sprawę, ale wiem że na dystansach z MDF da się wsadzić z przodu 16cm. Samochód ma już 12 lat, ja od czerwca bez pracy (wreszcie od października zaczynam jedną lub dwie), od maja kapitalny remont mieszkania "na nową drogę życia", także nie było co szaleć, szkoda spompować się z oszczędności kiedy w samochodzie spędza się pół godziny dziennie.
Projekt przewiduje:
- 16cm na przód
- sub na STX GDN 22-120-4 SS
- niedrogi wzmacniacz
- radio JVC już miałem zamontowane
Przód - po bezowocnych polowaniach na użyywki (np. polecany na tym forum Helix DB 62.1) z aukcji trafiłem na elce na kolesia, który miał jednocześnie te Helixy oraz GMS 960, według jego opinii pod samym radiem lepiej grał GMS, Helix za to pokazywał możliwości pod wzmakiem. Jako że nie miałem zamiaru bawićsię we wzmacniacz na przód i wymianę kabli do głośników, wybór padł na GMS 960XT i 25C. Głośniki kupione (154zł z wysyłką), wygrzewają się pod Onkyo w budach z tektury, nie mogę zamontować w samochodzie bo wyrzynarka za 30zł poszła na serwis.
Subwoofer miał zmieścić się w lewym boku bagażnika (sedan), zajmować możliwie mało miejsca (od lutego dojdzie wózek :mrgreen: ). Zastosowany głośnik STX GDN 22/120/4 SS bo taki głośnik miałem w domu od kilku lat z mojej pierwszej samoróbki, wybierany pod kątem niedużej obudowy ok. 20-25L z możliwie niskim zejściem i ten był najlepszy z niedrogich (ok. 65zł). Do samochodu zaaplikowałem go w budę zamkniętą, charka mało obiecująca, ale też nie jestem pewien niedawno znalezionych parametrów TS bo sugerują BR niecałe 20L, a pamiętam, że kiedyś WinISD sugerowało coś między 25 a 30L. Nieważne, nie będzie to sala koncertowa, podwozie jest słabo wyciszone w S40, sub ma tylko uzupełnić niskie pasmo z przednich pukawek.
Skrzynia - budowana w piwnicy na podstawie szablonów z kartonu, pod blokiem warunki niesprzyjające. Materiał to 18mm wiórówka, sklejana na wikol i silikon, skręcana wkrętami. Początkowo bałem się, że nie uzyskam odpowiedniej pojemności ok 20L, ale później 2 razy ją zmniejszałem bo pierwsza wersja miała ponad 30 litrów. Raczej nie będę montował tunelu BR, na wierzch pójdzie tylko 3mm płyta idealnie dopasowana do kształtów bagażnika, wykonam jak znajdę obicie we właściwym kolorze.
Wzmacniacz - początkowo czaiłem się na Blaupunkta GTA 2100, GTA 200 i podobne ok. 150W RMS, ceny w granicach 80zł. Był nawet jeden w Lublinie, koleś chciał stówę, ale w międzyczasie trafił się monoblok Audison za 60zł Kup teraz, za 73zł był u mnie w domu z przewodem sygnałowym HAMA gratis. Wzmacniacz wylądował pod podłogą bagażnika, tam jest spora wnęka za kołem zapasowym, w moim przypadku za toroidem z "podtlenkiem", do tego łatwo i bezpiecznie dociągnąć tam kable (niestety podłączyć je to mały koszmarek), nie widać go, nie uszkodzi się.
Jako zasilanie kupiłem z demontażu 5m miedzianego "Oehlbach High Current Power Cable", do tego jakiś niefirmowy 1m do masy i dwie oprawki - jedna zmęczona życiem i zaśniedziała, druga nowa, bezpiecznik 20A, koszt a ze 35zł :) . Konsekwentnie budżetowo, ale na pewno lepiej niż kabelki po 5zł/m z miedziowanego aluminium. Zarobiłem nowe widełki i oczka, solidnie zaciśnięte i zalane cyną, na to termokurczka. Przewód poprowadzony od akumulatora wzdłuż fabrycznej wiązki po lewym progu, jak ona przez 12 lat tam leży to i nowemu kabelkowi nic się nie stanie. Masa złapana gdzieś spod śruby pod tylnym siedzeniem. Dorobiłem też dodatkowy przewód masy aku-buda, przykręcę na dniach. Sygnał najprościej idzie tunelem środkowym, jest go spory zapas więc spokojnie można drugim progiem puścić, tylko po co jak jest OK.
Żeby dłużej nie truć przedstawiam fotki. Zaznaczam, że to konstrukcja niskobudżetowa, do tego pierwsze car audio, poważniej będziemy się bawić przy kolejnym samochodzie.

Na wstępie zaznaczam, że muzyki słucham raczej cicho, całość gra dość dobrze, nie buczy, czuć znaczne poszerzenie odtwarzanego pasma. Co ważne, radio JVC traktuje wyjście na wzmacniacz jako tylne głośniki (odłączone wtyczki), więc głośność subwoofera steruję wygodnie za pomocą fadera :) , którym obecnie ściszam "tył" o 1/3 względem przodu.
Pozostało:
- peszel na przewód zasilający pod maską
- montaż głośników z przodu. Drzwi są wygłuszone od roku, fotki dorzucę całościowo po zakończonej robocie.
- front subwoofera
- wymiana przewodu głośnikowego bo okazał się za krótki żeby schować pod tapicerką bez robienia dziur.
- zestrojenie całości.
- zmiana samochodu i zabawa droższymi klockami :wink:
Liczę się z krytyką, chociaż nie powiem, że jestem na nią gotów, ale co mi tam.
Projekt przewiduje:
- 16cm na przód
- sub na STX GDN 22-120-4 SS
- niedrogi wzmacniacz
- radio JVC już miałem zamontowane
Przód - po bezowocnych polowaniach na użyywki (np. polecany na tym forum Helix DB 62.1) z aukcji trafiłem na elce na kolesia, który miał jednocześnie te Helixy oraz GMS 960, według jego opinii pod samym radiem lepiej grał GMS, Helix za to pokazywał możliwości pod wzmakiem. Jako że nie miałem zamiaru bawićsię we wzmacniacz na przód i wymianę kabli do głośników, wybór padł na GMS 960XT i 25C. Głośniki kupione (154zł z wysyłką), wygrzewają się pod Onkyo w budach z tektury, nie mogę zamontować w samochodzie bo wyrzynarka za 30zł poszła na serwis.
Subwoofer miał zmieścić się w lewym boku bagażnika (sedan), zajmować możliwie mało miejsca (od lutego dojdzie wózek :mrgreen: ). Zastosowany głośnik STX GDN 22/120/4 SS bo taki głośnik miałem w domu od kilku lat z mojej pierwszej samoróbki, wybierany pod kątem niedużej obudowy ok. 20-25L z możliwie niskim zejściem i ten był najlepszy z niedrogich (ok. 65zł). Do samochodu zaaplikowałem go w budę zamkniętą, charka mało obiecująca, ale też nie jestem pewien niedawno znalezionych parametrów TS bo sugerują BR niecałe 20L, a pamiętam, że kiedyś WinISD sugerowało coś między 25 a 30L. Nieważne, nie będzie to sala koncertowa, podwozie jest słabo wyciszone w S40, sub ma tylko uzupełnić niskie pasmo z przednich pukawek.
Skrzynia - budowana w piwnicy na podstawie szablonów z kartonu, pod blokiem warunki niesprzyjające. Materiał to 18mm wiórówka, sklejana na wikol i silikon, skręcana wkrętami. Początkowo bałem się, że nie uzyskam odpowiedniej pojemności ok 20L, ale później 2 razy ją zmniejszałem bo pierwsza wersja miała ponad 30 litrów. Raczej nie będę montował tunelu BR, na wierzch pójdzie tylko 3mm płyta idealnie dopasowana do kształtów bagażnika, wykonam jak znajdę obicie we właściwym kolorze.
Wzmacniacz - początkowo czaiłem się na Blaupunkta GTA 2100, GTA 200 i podobne ok. 150W RMS, ceny w granicach 80zł. Był nawet jeden w Lublinie, koleś chciał stówę, ale w międzyczasie trafił się monoblok Audison za 60zł Kup teraz, za 73zł był u mnie w domu z przewodem sygnałowym HAMA gratis. Wzmacniacz wylądował pod podłogą bagażnika, tam jest spora wnęka za kołem zapasowym, w moim przypadku za toroidem z "podtlenkiem", do tego łatwo i bezpiecznie dociągnąć tam kable (niestety podłączyć je to mały koszmarek), nie widać go, nie uszkodzi się.
Jako zasilanie kupiłem z demontażu 5m miedzianego "Oehlbach High Current Power Cable", do tego jakiś niefirmowy 1m do masy i dwie oprawki - jedna zmęczona życiem i zaśniedziała, druga nowa, bezpiecznik 20A, koszt a ze 35zł :) . Konsekwentnie budżetowo, ale na pewno lepiej niż kabelki po 5zł/m z miedziowanego aluminium. Zarobiłem nowe widełki i oczka, solidnie zaciśnięte i zalane cyną, na to termokurczka. Przewód poprowadzony od akumulatora wzdłuż fabrycznej wiązki po lewym progu, jak ona przez 12 lat tam leży to i nowemu kabelkowi nic się nie stanie. Masa złapana gdzieś spod śruby pod tylnym siedzeniem. Dorobiłem też dodatkowy przewód masy aku-buda, przykręcę na dniach. Sygnał najprościej idzie tunelem środkowym, jest go spory zapas więc spokojnie można drugim progiem puścić, tylko po co jak jest OK.
Żeby dłużej nie truć przedstawiam fotki. Zaznaczam, że to konstrukcja niskobudżetowa, do tego pierwsze car audio, poważniej będziemy się bawić przy kolejnym samochodzie.






Na wstępie zaznaczam, że muzyki słucham raczej cicho, całość gra dość dobrze, nie buczy, czuć znaczne poszerzenie odtwarzanego pasma. Co ważne, radio JVC traktuje wyjście na wzmacniacz jako tylne głośniki (odłączone wtyczki), więc głośność subwoofera steruję wygodnie za pomocą fadera :) , którym obecnie ściszam "tył" o 1/3 względem przodu.
Pozostało:
- peszel na przewód zasilający pod maską
- montaż głośników z przodu. Drzwi są wygłuszone od roku, fotki dorzucę całościowo po zakończonej robocie.
- front subwoofera
- wymiana przewodu głośnikowego bo okazał się za krótki żeby schować pod tapicerką bez robienia dziur.
- zestrojenie całości.
- zmiana samochodu i zabawa droższymi klockami :wink:
Liczę się z krytyką, chociaż nie powiem, że jestem na nią gotów, ale co mi tam.
Skomentuj