[IMG]
[/IMG]
Witam zacne grono forumowiczów!
Można wylecieć z tego działu za projekt na niskiej klasy przetwornikach w pomazanej pędzlem obudowie? :)
Od początku nie traktowałem tego projektu zbyt poważnie. Wszystkie elementy (oprócz obudów) zajmowały miejsce w szafie i postanowiłem tanim kosztem zrobić kolumny (67 zł). Jestem zaskoczony pozytywnie, bo nie sądziłem, że z obu niskotonowych głośników może powstać ciekawa konstrukcja.
STX W.16.50.8.MC i Alphard LW650 8 ohm podłączone szeregowo do dwudrożnej zwrotnicy z kolumn TONSIL ZG 25. STX pierwszy w szeregu. Wyskokotonowa kopułka pochodzi z kolumn KH 502. Pojemność 35 litrów. Kolumny miały udawać estradowe i zostały pomalowane pędzlem przeterminowaną (kilka lat) lakierobejcą jako impregnacja drewna. Efekt jest na tyle ciekawy, że tak zostawiłem, bo bałem się, że po oklejeniu tanią wykładziną nie będą wyglądały lepiej.
Opis trochę amatorski, ale inaczej nie potrafię:
Największa zaleta kolumn to wielka moc i ciepłe, przyjemne brzmienie. Wysokich tonów jest wystarczająco dużo, choć ogólnie kolumny nie grają zbyt czysto. Środkowe tony wbrew pozorom nie zostały zagłuszone przez niskie, raczej przyjemnie ocieplone. Przypomina brzmienie ze starych unitrowskich zestawów radiowych. Może to zasługa zwrotnicy? Posiadają dużą moc. Nie byłem w stanie doprowadzić alphardów do dużego wychylenia membrany, mimo że było już bardzo głośno, a te głośniki mają duży skok. Odpuściłem, bo nie chciałem spalić wysokotonowych. Niestety kolumny wymagają mocnego wzmacniacza.

Witam zacne grono forumowiczów!
Można wylecieć z tego działu za projekt na niskiej klasy przetwornikach w pomazanej pędzlem obudowie? :)
Od początku nie traktowałem tego projektu zbyt poważnie. Wszystkie elementy (oprócz obudów) zajmowały miejsce w szafie i postanowiłem tanim kosztem zrobić kolumny (67 zł). Jestem zaskoczony pozytywnie, bo nie sądziłem, że z obu niskotonowych głośników może powstać ciekawa konstrukcja.
STX W.16.50.8.MC i Alphard LW650 8 ohm podłączone szeregowo do dwudrożnej zwrotnicy z kolumn TONSIL ZG 25. STX pierwszy w szeregu. Wyskokotonowa kopułka pochodzi z kolumn KH 502. Pojemność 35 litrów. Kolumny miały udawać estradowe i zostały pomalowane pędzlem przeterminowaną (kilka lat) lakierobejcą jako impregnacja drewna. Efekt jest na tyle ciekawy, że tak zostawiłem, bo bałem się, że po oklejeniu tanią wykładziną nie będą wyglądały lepiej.
Opis trochę amatorski, ale inaczej nie potrafię:
Największa zaleta kolumn to wielka moc i ciepłe, przyjemne brzmienie. Wysokich tonów jest wystarczająco dużo, choć ogólnie kolumny nie grają zbyt czysto. Środkowe tony wbrew pozorom nie zostały zagłuszone przez niskie, raczej przyjemnie ocieplone. Przypomina brzmienie ze starych unitrowskich zestawów radiowych. Może to zasługa zwrotnicy? Posiadają dużą moc. Nie byłem w stanie doprowadzić alphardów do dużego wychylenia membrany, mimo że było już bardzo głośno, a te głośniki mają duży skok. Odpuściłem, bo nie chciałem spalić wysokotonowych. Niestety kolumny wymagają mocnego wzmacniacza.
Skomentuj