Witam.
Mam problem z akustyką w pokoju, a dokładniej... Nie mogę puszczać głośniej muzyki, bo robi się hałas... Głównie rock/metal - sam hałas. Pokój 8 metrów. Jak jest cicho to jakoś to gra, ale wiadomo... Czasem aż ręka swędzi żeby potencjometr przekręcić. Nieważne jakie to kolumny, efekt zawsze taki sam. Czy hałas to wina zbyt małego pokoju? Da się coś z tym zrobić?
Następnie... Bas. Z własnego doświadczenia wiem, że im większy pokój tym lepiej jest z basem... Jak zaniosłem moje Totem Mite do salonu (13 metrów), to zadziwiła mnie cholernie ilość niskiego basu (przedtem słuchałem tylko altonów, alusów, space 86 i marketingowych kałów). Więc czy do małego pokoju w grę wchodzi tylko subwoofer?
Dzięki za odpowiedzi.
Mam problem z akustyką w pokoju, a dokładniej... Nie mogę puszczać głośniej muzyki, bo robi się hałas... Głównie rock/metal - sam hałas. Pokój 8 metrów. Jak jest cicho to jakoś to gra, ale wiadomo... Czasem aż ręka swędzi żeby potencjometr przekręcić. Nieważne jakie to kolumny, efekt zawsze taki sam. Czy hałas to wina zbyt małego pokoju? Da się coś z tym zrobić?
Następnie... Bas. Z własnego doświadczenia wiem, że im większy pokój tym lepiej jest z basem... Jak zaniosłem moje Totem Mite do salonu (13 metrów), to zadziwiła mnie cholernie ilość niskiego basu (przedtem słuchałem tylko altonów, alusów, space 86 i marketingowych kałów). Więc czy do małego pokoju w grę wchodzi tylko subwoofer?
Dzięki za odpowiedzi.
Skomentuj