Jestem szczęsliwym posiadaczem piły stołowej z możliwością cięcia pod kątem 45*. Chciałem wykożystać to do przycięcia płyt na kolumny lub sub-(plany na przyszłość, niedawno zbudowałem kolmny "Yosh'ki" metodą "tradycyjną"- i dobijało mnie wiercenie otworów frezowanie pod łebki wkretów i szpachlowanie(bardziej samo szlifowanie), wyszło wg mnie bardzo dobrze(niedługo zaprezentuje na forum) ale dorga do osiągnięcia w maire dobrej skszyni ...... spowodowała potrzebę jej skrucenia(czyt. ułatwienie procesu produkcji :)), jak wiadomo: "potrzeba matką wynalazków" :P
Problem ma sie tak:
Jak utrzymać 2 płyty pod kątem 90* same cięcia tego nie zrobią(co jest oczywiste)?
P.S 1) Co do wytrzymałości takich połączeń nie ma wątpliwości. Pole powieszchni klejonej jest większe niz w metodzie "tradycyjnej", klej jest wytrzymalszy od samego drewna(zaleze jakie uzywamy), testy(sklejone, dobrze wyschnięte, łamanie) na małych kawałkach wykazały ze takie łączenie jest duzo lepsze od "normalnego"
P.S. 2) Kanty po przeszlifowaniu wyglądają jakby wogule nie było tam lączenia(cięcia) wygląda jak z jednego kawałka grewna :) (jak tylko zrobie foty wrzuce tu)
Prosze o sensowną wypowiedz. :)
Problem ma sie tak:
Jak utrzymać 2 płyty pod kątem 90* same cięcia tego nie zrobią(co jest oczywiste)?
P.S 1) Co do wytrzymałości takich połączeń nie ma wątpliwości. Pole powieszchni klejonej jest większe niz w metodzie "tradycyjnej", klej jest wytrzymalszy od samego drewna(zaleze jakie uzywamy), testy(sklejone, dobrze wyschnięte, łamanie) na małych kawałkach wykazały ze takie łączenie jest duzo lepsze od "normalnego"
P.S. 2) Kanty po przeszlifowaniu wyglądają jakby wogule nie było tam lączenia(cięcia) wygląda jak z jednego kawałka grewna :) (jak tylko zrobie foty wrzuce tu)
Prosze o sensowną wypowiedz. :)
Skomentuj