Za każdym razem kiedy kupuję wzmacniacz i mi się nim dobrze pogrywa z czasem zaczynają się kłopoty z selektorem źródeł dźwięku , tak było w pionku, potem denonie a teraz gdy już trafiłem na solidną i w doskonałej kondycji maszynę problem pojawił się znowu. Tak to już jest gdy wzmacniacze mają swoje lata :sad:
Postanowiłem że nie będę kombinował z ciągłymi zmianami bo i tak pewnie następny będzie miał tę samą dolegliwość ,ale nie ma o czym mówić wziołem się do roboty i się udało w 100%, więc pomyślałem że to opiszę tutaj a na pewno się to komuś przyda gdy jego cacko zacznie trzeszczeć a kolumny będą grały nie równo.
Zacznijmy jednak od początku:
Pacjent to Grundig FineArts A-9000 najwyższy flagowy model z końca lat 80' solidna i ciężka maszyna z ogromnym zapasem mocy i bardzo ciepłym i analogowym brzmieniu.
Objawy tak jak pisałem wyżej cichsze granie jednego z kanałów a po podgłoszeniu bardzo niebezpieczne trzaski.
Po zdięciu pokrywy szok gdzie do cholery jest w ogóle ten selektor? Został mocno schowany na prawej stronie płytki drukowanej tuż za prawym radiatorem przez co mnie zmusiło do rozebrania prawie połowy wzmacniacza.

Kolejnym krokiem który okazał się niezbyt prostym gdy się nie ma profesjonalnych narzędzi elektronika okazało się wylutowanie samego slektora , brak odsysarki okazał się dużym problemem gdy było do odlutowania ponad 30 nóżek. Z pomocą przyszedł kompresor , po prostu zdmuchiwałem pistoletem roztopioną cynę.

Gdy już go miałem pozostała tylko rozbiórka:
Tak jak podejrzewałem posrebrzane styki były mocno skorodowane pokryte dziwnym nalotem.
Korzystając ze starego sposobu czyszczenia srebra sodą (oczyszczoną, spożywczą, Kuchenną) wysypałem jej troszeczkę w dekielek od słoika i maczając pałeczkę chigieniczną w wodzie potem w sodzie i pocierałem styki selektora wyraźnie styki zaczeły jaśnieć a pałeczka była mocno zanieczyszczona. żeby być pewien że już lepiej nie da się wyczyścić urwałem kawałek folij aluminiowej położyłem na niej selektor posypałem sodą i zawinołem i wrzuciłem do wrzącej wody po kilku minutach okazało się że styki są czyste jak nowe:



Podczas składania i rozbiórki selektora trzeba uważać na małe zworki żeby nie pogubić i żeby w dobrą stronę pozakładać.
Złożony selektor:


I gotowa maszyna do pracy pozostało się tylko cieszyć dźwiękiem tego starego ale jarego klocka:
Postanowiłem że nie będę kombinował z ciągłymi zmianami bo i tak pewnie następny będzie miał tę samą dolegliwość ,ale nie ma o czym mówić wziołem się do roboty i się udało w 100%, więc pomyślałem że to opiszę tutaj a na pewno się to komuś przyda gdy jego cacko zacznie trzeszczeć a kolumny będą grały nie równo.
Zacznijmy jednak od początku:
Pacjent to Grundig FineArts A-9000 najwyższy flagowy model z końca lat 80' solidna i ciężka maszyna z ogromnym zapasem mocy i bardzo ciepłym i analogowym brzmieniu.
Objawy tak jak pisałem wyżej cichsze granie jednego z kanałów a po podgłoszeniu bardzo niebezpieczne trzaski.
Po zdięciu pokrywy szok gdzie do cholery jest w ogóle ten selektor? Został mocno schowany na prawej stronie płytki drukowanej tuż za prawym radiatorem przez co mnie zmusiło do rozebrania prawie połowy wzmacniacza.

Kolejnym krokiem który okazał się niezbyt prostym gdy się nie ma profesjonalnych narzędzi elektronika okazało się wylutowanie samego slektora , brak odsysarki okazał się dużym problemem gdy było do odlutowania ponad 30 nóżek. Z pomocą przyszedł kompresor , po prostu zdmuchiwałem pistoletem roztopioną cynę.

Gdy już go miałem pozostała tylko rozbiórka:
Tak jak podejrzewałem posrebrzane styki były mocno skorodowane pokryte dziwnym nalotem.
Korzystając ze starego sposobu czyszczenia srebra sodą (oczyszczoną, spożywczą, Kuchenną) wysypałem jej troszeczkę w dekielek od słoika i maczając pałeczkę chigieniczną w wodzie potem w sodzie i pocierałem styki selektora wyraźnie styki zaczeły jaśnieć a pałeczka była mocno zanieczyszczona. żeby być pewien że już lepiej nie da się wyczyścić urwałem kawałek folij aluminiowej położyłem na niej selektor posypałem sodą i zawinołem i wrzuciłem do wrzącej wody po kilku minutach okazało się że styki są czyste jak nowe:



Podczas składania i rozbiórki selektora trzeba uważać na małe zworki żeby nie pogubić i żeby w dobrą stronę pozakładać.
Złożony selektor:


I gotowa maszyna do pracy pozostało się tylko cieszyć dźwiękiem tego starego ale jarego klocka:

Skomentuj