Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Podłogówki do Rocka

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Podłogówki do Rocka

    Witam.
    Forum czytuję już od dawna, jednak dopiero dziś zdecydowałem się dołączyć do grona użytkowników. Audio interesuję się od około trzech lat, trochę sprzętu już w życiu miałem, a zaczynałem od starej Unitry. Niedawno sprzedałem wzmacniacz - Technicsa SU-V620 i kolumny - Tannoy M2.5. Sprzęt - zwłaszcza wzmacniacz - zbyt dobry nie był. Do czego zmierzam - chciałbym zbudować pierwsze w życiu kolumny, głównie ze względu na bardzo dobry stosunek ceny do jakości i możliwość zrobienia "pod siebie". Chciałbym, żeby były to podłogówki, gdyż z monitorów czasami brakowało basu, chociaż możliwe że z winy wzmacniacza. Myślę, że sobie poradzę, tym bardziej że prace czysto mechaniczne idą mi nadzwyczaj dobrze. Jednak nigdy nie projektowałem kolumn ani zwrotnic co nie znaczy że nigdy ich nie robiłem - jakieś tam stwory wyglądem przypominające kolumny powstawały. :razz:

    Może napiszę nieco o warunkach odsłuchowych i preferencjach. A więc, co już sugeruje nazwa tematu, słucham głównie szeroko pojętej muzyki Rockowej. Oprócz tego prawie wszystko, ale w znikomych ilościach. Natomiast unikam jak ognia Techna, Hip-Hopu, Popu i wszelakich wynalazków z radia Eska, żartobliwie nazywanych muzyką - chyba że jest jakaś impreza. :twisted: Lubię brzmienie niego rozjaśnione, przejrzyste, lecz nie męczące. Bas szybki, mocny i dobrze kontrolowany - stopa jak i partie basowe mają być dobrze słyszalne, co nie znaczy wyeksponowane. Bardzo mi się podoba średnica odgrywana przez woofer, ocieplona jak najbardziej. Nie lubię zbytniego wyeksponowania średnicy, lecz wycofania również nie. Wysokie nie mogą być ostre i męczące. Stereofonia nie jest priorytetem. Kolumny będą grały w pokoju 15m^2. Na podłodze mam niestety panele, lecz postaram się o jakiś dywan.

    Co do wykończenia kolumn. Fornir byłby najlepszym rozwiązaniem. Nigdy nie kładłem forniru, ale powinienem sobie poradzić - kiedyś musi być ten pierwszy raz. Zawsze można zedrzeć i zacząć od nowa, ale mam nadzieję że nie będzie takiej potrzeby. Nie mam pojęcia co byłoby lepsze - bejcowanie czy lakierowanie forniru.

    Chciałbym się zamknąć w 1000zł za kompletne kolumny, myślę że to rozsądna propozycja na początek. Wydatek będzie rozłożony w czasie, więc w razie potrzeby dołożenia myślę, że nie powinno być problemów.

    Wzmacniacza jeszcze nie mam, ale niedawno odsłuchiwałem Yamahę A500 i krąg poszukiwań bardzo szybko zawęził się w zasadzie wyłącznie do serii A Yamahy...

    To chyba tyle. Pozdrawiam i liczę na pomoc. :wink:

    #2
    Zamieszczone przez Tom126p
    Chciałbym, żeby były to podłogówki, gdyż z monitorów czasami brakowało basu
    to akurat nie ma nic wspolnego

    Zamieszczone przez Tom126p
    Nie mam pojęcia co byłoby lepsze - bejcowanie czy lakierowanie forniru
    bejcowanie to tylko barwienie - nie zabezpiecza forniru

    napewno jakies 2 drogi
    zeby nie przekroczc budzetu to moze AWX + seas
    chociaz osobiscie poszedlbym w oba seasy - tylko nie wiem ktore zeby woofer dobrze gral srednie pasmo :???:
    a moze GDN 16/50/6 + DX25 z ogloszen?

    Skomentuj


      #3
      Re: Podłogówki do Rocka

      Zamieszczone przez Tom126p
      Wzmacniacza jeszcze nie mam, ale niedawno odsłuchiwałem Yamahę A500 i krąg poszukiwań bardzo szybko zawęził się w zasadzie wyłącznie do serii A Yamahy...
      Hmm ze wzmacniaczy Yamahy z serii A polecam Yamahę A-960 II . Sam posiadam ten model. Mogę Ci powiedzieć, że to cholernie dobry sprzęt, ma też zapas mocy, szkoda że brakuje mu wskaźników VU, ale jest chociaż listening level monitor, przy tak mocnym wzmacniaczu potrzebny jest jednak jako taki "wskaźnik mocy" :). Słucham rocka, death metalu, rock'n'rolla itp. mogę Ci powiedzieć świetnie sobie radzi w takiej muzyce. Masz też dużo filtrów do załączania, polecam filtr 2.5kHz, ociepla bardzo fajnie średnicę xD. Wzmacniacz ten ogólnie posiada bardzo zrównane, delikatne, ciepłe brzmienie (lekko cykające wysokie tony i bardzo dobra ciepluchna gitarka, talerze ani nie kują ani nie mają w sobie grama tzw. piachu , średnica jest boska po złączeniu wcześniej opisanego filtru) z dobrym basem, potrafi przybucić kiedy trzeba, stopa ma buta, partie basowe są słyszalne (jestem początkującym basistą więc możesz mi wierzyć ) nie ma tu mowy o jakichkolwiek podkoloryzowaniach basu, a partie z klaniem na dobrych kolumnach podpiętych pod tą Yamahę potrafią sprawić że szczęka leci w dół, wtedy doświadcza się w 100% tego "ciepłego brzmienia" i jak wcześniej wspominałem ma duży zapas mocy, więc to zakup przyszłościowy - możesz zmieniać kolumny do woli zostawiając w spokoju wzmacniacz ^^, ta Yama ma niskie THD i wysoki damping factor, więc kontrola membrany jest nieziemska . Ja swoją Yamę A-960 MK II kupiłem za niecałe 250zł, więc idzie ją tanio dorwać .

      Trochę danych:
      Producent: Yamaha
      Model: A-960 II
      Rok budowy: 1982 - 1983
      Typ: Wzmacniacz zintegrowany
      Pilot zdalnego sterowania: Brak
      Pobór prądu z sieci: 630 Watt
      Wymiary: 435 x 132 x 365 mm (szer. x wys. x głęb.)
      Waga: 10.6 kg
      Kolor: srebrny i czarny

      Dane techniczne
      Moc ciągła (przy THD 0,003:
      -8 Ohm: 2x 120 Watt
      -4 Ohm: 2x 180 Watt
      THD: 0,003%
      Pasmo przenoszenia: 10-100000 Hz
      Współczynnik tłumienia (damping faktor): >55 (więcej niż 55, brak dokładnych danych)

      (dane z http://www.hifi-wiki.de/ i paru innych stron)
      Z tego co pamiętam to THD jest słyszalne przy 2-3%, więc można wycisnąć trochę więcej niż 120W przy 8 ohmach ;D. Nie orientuję się zbyt dobrze, ale ta Yama chyba pracuje w klasie AB, pierwsze 15W czy coś to klasa A .

      Skomentuj


        #4
        Ja z reguły nie patrze się na parametry. Byle moc była odpowiednia dla kolumn, nie mniej niż 80% mocy kolumn, a najlepiej więcej niż mają kolumny. I żeby zasilacz wyglądał poważnie, a nie trafo malutkie jak paczka fajek.

        Klasa A powiadasz? A grzeje się do 70 stopni i więcej?

        Skomentuj


          #5
          Grzeje grzeje xD. Najmocniej grzeje się mostek prostowniczy a w lato i nawet trafo potrafi się grzać bo przy normalnym słuchaniu teraz to trafo jest chłodne, w lato na luzie jajeczka można było na tej Yamie gotować bo aż w ręce parzyła, teraz tylko się grzeje mostek prostowniczy, wczoraj jak słuchałem to nagrzała się przy cichym słuchaniu, bo aż panel przedni był ciepły łącznie z potkiem od Volume (ale ręki nie dam sobie uciąć, bo nie wiem czy pracuje w klasie AB xD). Dodam że trafo jest ogromne i zaekranowane w takiej plastikowej obudowie (wiesz 630W poboru z sieci robi swoje, to na pewno nie jest malutkie trafo ). Nie pamiętam jakie są tam kondy filtrujące, wiem że to 2x Elna for audio, na necie pisze że 2x 15.000uF :P. Mógłbym otworzyć obudowę i zobaczyć jakie tam są, ale szczerze to mi się nie chce xD. Bo miałem ostatnio przy niej troszkę roboty i już nie tykam, ważne że działa :P. A mówię zapas mocy jest xD, brzmienie też takie jakie Ci odpowiada, jedynie teraz dobrać kolumny do A-960 II i jechane xD. Wiele swego czasu się naczytałem o tym modelu przed kupnem (między innymi że to już klasa Hi-End, czy zahacza o nią) i nie żałuje zakupu, co prawda u mnie w pokoju akustyka nie zachwyca i Yama nie może zbytnio pokazać tu co może, ale nadrabia mi to sceną i delikatnością dźwięku nawet w takim pomieszczeniu . Żeby nie było wziąłem ją pod pachę żeby porobić odsłuchy i oczywiście w dobrze akustycznym pomieszczeniu mówię miotła ostro, aż jestem lekko zniesmaczony że mam taki pokój, na teście było takie brzmienie jak opisałem w poprzednim poście. Podpiąłem też 4 kolumny (2 z obudową zamkniętą, 2 z br) do niej z 25 centymetrowymi GDNami... W życiu nie widziałem takiej kontroli, głośniki w br zachowywały się normalnie tak jak zamknięta, uderzały punktowo kiedy trzeba i stop żadnych zbędnych ruchów...

          Skomentuj

          Czaruję...
          X