Czy da się ustawić "equalizer nie na słuch" tylko zbierać sygnał jakims mikrofonem do jakiegos programu i porównywać wartosci i wtedy rególować czy może jest jakiś inny sposób czy tylko na słuch.
Ogłoszenie
Collapse
No announcement yet.
Ustawić equalizer ?
Collapse
X
-
eeeee korektory wyszły już z mody ... brednie
zawsze słuchalem wsoich kolumn z podbiciem wysokich bo lubiewiecej tonó wysokich
wiadom oze słucham z winampa bo to good program jak dla mnie szybki w obsłudzeitp a na hiper super jakości HI FI mi nie zalezy ale JUŻ od koedy mam obecne kolumny nie używam korektora .. a to dlaczego ?? bo mam kopułke bez tłumenia która wybija się poza niskiego i TAKi dźwiek mi odpowiada, a inny koleśdo mnie przyjdzie i powie zewysokie go denerwują :] jaka w tym logika
każdy lubi co innego i ma inny słych dlatego róana charakterystyka niewszysktim sie podoba dlatego używanie korektorów niesugeruje tego ze kolumna ma przeięta charakterystyke, moze ktoś ma super audioflskie kolumny z niwwyei majk płąską charakterystykąale używa korektora bo lubi nadmiar wysokich, moze średni kczy niskich , i kto mu wtedy zażuci że ma cienkie kolumny bo uzywa korektora ;] ??
i uważam ze nie można powiedzieć ze dobry zestaw niwaymaga korektora, dla każego dobry zestaw jest innym zestawem jeden woli to inny tamto
a według waszej teori moje alfredy i kopułka tonsila są dobrym zestawem bo nieużywam korektora ... nie używam go pnewaz niemam tłumika na wysokie ponieważ kolumny robione sa wyłaczie pod moje wymagania a jak komuś sie ich brzmienie niepodoba to enich korektorem sobie ustawi wedug własnych upodoban
pozdro
Skomentuj
-
Budzik no masz racje chłopie, ale ja chciałem powiedzieć że kiedyś tez uzywałem takich cudaków jak korektor. Ale to było za czasów hoho ...dawnych. teraz od czasu kiedy mam nowszy sprzęcior i lepsze kolumny korektor wylądował w szafie. fakt ze to była taka moja samoróba i takimi migającymi w takt muzyki diodkami ale teraz ten sprzet jest dla mnie wyjątkowo obciachowy. ze starymi kolumnami to faktycznie brakowało mi wyokich tonów to sobie podbijałem i grało git. tylko że przy okazji podbijły się wszelkie szumy, zakłócenia i trzaski czego wcześniej nie słyszałem. teraz jestem chory jak coś zaszumi lub zatrzeszczy. teraz chce słyszeć czystą muzyczkę tak jak ją nagrano czyli nic dodać nic ująć. potki w moim preampie są na zero a czasmi nawet treble na minus3 bo ostatnio nie lubie jak wyokie tną powietrze. Każdy ma swój gust i o gustach sie nie rozmawia.
btw. im mniej urządzeń w torze muzyki tym lepiej.
kiedyś miałem: kaseta=>korektor=>preamp=>wzmak=>kolumny
teraz mam:cd=>potencjometr gł=>wzmak=>kolumny
i zgadnijcie jak jest lepiej?
Skomentuj
Skomentuj