Witam Serdedecznie :)
Sprawa nietuzinkowa na forum gdyż chce poznać jaki macie stosunek do starych kolumn unitra a konkretniej zestawu z gramofonem amator 2b. Miałem dziś wykład z dz. "akustyki" wyciągnął z niej stare kolumny wyżej wspomniane. Po długich ohh i ahh z jego strony przyszedł czas na odsłuch. Podłączył to do unitry z zestawu i kazał puścić dubstep czy inna energiczną muzykę. Zachwalał jakie to wspaniałe kolumny, kupił je za 200 zł w jego mniemaniu wielkiej okazji. Opowiadał o ich niedostępności i majątku jaki trzeba było przeznaczyć żeby je mieć w tamtych czasach. Cyt "firma tonsil produkująca właśnie takie cacka była jedną z najlepszych na świecie". Jakość dźwięku według mnie DRAMAT. Przy glosniejszy, sluchaniu tylko zatykać uszy i charczy. Wysokie ala estrada, średnia głośność a kolumny charcza oraz syczą, sądze nawet że zwrotnicy tam byśmy nie uświadczyli, bo słychać było że basowy ciągnie do końca, a tweeter odcięty jest najprostyszym filtrem. Jaki jest Wasz stosunek co do takich kolumn w perspektywie dzisiejszych czasów ? Naprawdę dają radę może chodzi tu o źródło dzwieku a konkretniej by zabrzmiały pod gramofonem? Sam głownie słucham muzyki na dobrych słuchawkach i dap ie. Ale kolumn sie nasłuchałem a sam posiadam aktualnie ss-nx1, które zjadają i wysrywają wspomniane pierdziawki nauczyciela ( ha!!! najlepsze jak wszedł drop, bas pukał jak łokciem w pudełko a ten chwali moc basu, i że kiedyś w małym pomieszczeniu robił taka robote ze sasiedzi pokali w sciany). To ślepy fanatyk czy może faktycznie jakaś nutka jest w tym starym sprzęcie i jest on wyzszej jakości niz dziejesze markowe kolumny?
Sprawa nietuzinkowa na forum gdyż chce poznać jaki macie stosunek do starych kolumn unitra a konkretniej zestawu z gramofonem amator 2b. Miałem dziś wykład z dz. "akustyki" wyciągnął z niej stare kolumny wyżej wspomniane. Po długich ohh i ahh z jego strony przyszedł czas na odsłuch. Podłączył to do unitry z zestawu i kazał puścić dubstep czy inna energiczną muzykę. Zachwalał jakie to wspaniałe kolumny, kupił je za 200 zł w jego mniemaniu wielkiej okazji. Opowiadał o ich niedostępności i majątku jaki trzeba było przeznaczyć żeby je mieć w tamtych czasach. Cyt "firma tonsil produkująca właśnie takie cacka była jedną z najlepszych na świecie". Jakość dźwięku według mnie DRAMAT. Przy glosniejszy, sluchaniu tylko zatykać uszy i charczy. Wysokie ala estrada, średnia głośność a kolumny charcza oraz syczą, sądze nawet że zwrotnicy tam byśmy nie uświadczyli, bo słychać było że basowy ciągnie do końca, a tweeter odcięty jest najprostyszym filtrem. Jaki jest Wasz stosunek co do takich kolumn w perspektywie dzisiejszych czasów ? Naprawdę dają radę może chodzi tu o źródło dzwieku a konkretniej by zabrzmiały pod gramofonem? Sam głownie słucham muzyki na dobrych słuchawkach i dap ie. Ale kolumn sie nasłuchałem a sam posiadam aktualnie ss-nx1, które zjadają i wysrywają wspomniane pierdziawki nauczyciela ( ha!!! najlepsze jak wszedł drop, bas pukał jak łokciem w pudełko a ten chwali moc basu, i że kiedyś w małym pomieszczeniu robił taka robote ze sasiedzi pokali w sciany). To ślepy fanatyk czy może faktycznie jakaś nutka jest w tym starym sprzęcie i jest on wyzszej jakości niz dziejesze markowe kolumny?
Skomentuj