Erskine Group (jedna z bardziej uznanych firm od HomeTheatre w USA) twierdzi, że w przypadku montażu głośników LCR w zabudowie, w płaskiej przegrodzie (Baffle Wall) powinno się montować głośniki tubowe a nie
głośniki kopułkowe, które ze względu na problemy z szybko opadającą od ok. 10kHz charakterystyką przetwarzania poza osią główną, czyli inaczej spadkiem dostępnego SPL w funkcji częstotliwości, powodują, że widzowie siedzący dalej niż 3m będą mieli problemy z właściwym odbiorem (zanikiem) sopranów. W tym wypadku nie „doginamy” kolumn LR jak to robimy w tradycyjnych systemach stereo, co zlikwidowałoby ten problem. Do pewnego stopnia może to wyrównać Audyssey, ale tylko w zakresie dostępnego max wzmocnienia +9dB.
Jakoś tak nie mam zbytniego zaufania do głośników tubowych, pewnie przez altusy :-) ale też i przez to, że tu na forum takie konstrukcje też się raczej nie pojawiają.
Powyższe podobno nie dotyczy wszystkich głośników kopułkowych. Może znacie jakieś modele kopułek, które nadawałyby się do Baffle Wall. A może głośniki wstęgowe byłyby OK?
głośniki kopułkowe, które ze względu na problemy z szybko opadającą od ok. 10kHz charakterystyką przetwarzania poza osią główną, czyli inaczej spadkiem dostępnego SPL w funkcji częstotliwości, powodują, że widzowie siedzący dalej niż 3m będą mieli problemy z właściwym odbiorem (zanikiem) sopranów. W tym wypadku nie „doginamy” kolumn LR jak to robimy w tradycyjnych systemach stereo, co zlikwidowałoby ten problem. Do pewnego stopnia może to wyrównać Audyssey, ale tylko w zakresie dostępnego max wzmocnienia +9dB.
Jakoś tak nie mam zbytniego zaufania do głośników tubowych, pewnie przez altusy :-) ale też i przez to, że tu na forum takie konstrukcje też się raczej nie pojawiają.
Powyższe podobno nie dotyczy wszystkich głośników kopułkowych. Może znacie jakieś modele kopułek, które nadawałyby się do Baffle Wall. A może głośniki wstęgowe byłyby OK?
Skomentuj